Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawisła na gałęzi
Jestem jabłkiem, czerwieniejącym powoli
Dojrzewam do bolesnego upadku,
aby przeturlać się przez morze zieleni
i trafić do Twojej dłoni.
Oczyszczona,
ukradkiem wkradnę się w Twoje usta
kusząc smakiem.
Nadgryziona,
stanę się częścią Ciebie
a Ty moim sensem,
przyczyną, dla której upadłam.

Opublikowano

Używanie zaimków osobowych może stac się rutyną. Co więcej - nadużywanie wciąż tych samych zaimkow osobowych w tak krótkim tekście sprawia, że zostaje mi po lekturze - jestem twoja, twoja, twoja - a co gorsze - mówi to do mnie jabłko.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Wiersz podoba mi się
a zwłaszcza "przebiegłość" tego jabłka.
Jednak pozwoliłem sobie na wersję wg mnie:


jestem jabłkiem z rumieńcem
dojrzewającym do bolesnego upadku
by poturlać się po ziemi
trafić do twojej dłoni
oczyszczona
ukradkiem wkradnę się w Twoje usta
kusząc smakiem
Nadgryziona
stanę się częścią Ciebie
ty moim sensem
przyczyną dla której upadłam

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

no nic mi się nie podoba ani w warstwie jezykowej ani w tresic- tak mi się
nasuwa, że a co mnie to obchodzi- to znak, że nie dobrze.
pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...