Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co całego Cię otula, a nie rozgrzewa wcale,
Co oblewa Twoje ciało, a nie chłodzi duszy,
Czujesz wokół, bezwzględną falę,
Zmarznięta twarz, usta, uszy.
Zimno.
Bezwzględne tak, jak życia trud,
Wszechobecne tak, jak tlenu w świecie,
I ciągle ono, przygniata mnie chłód,
Mroźny obłok dusi mnie, gniecie.
Zimno.
Dłonie rozgrzane, a coś je studzi,
Gaśnie to, co chciałem dać Ci,
Już odmienna myśl mię rano budzi,
Zimno mi, zimno mi, zimno mi...

Opublikowano

Bardzo dużo tego słowa zimno i synonimów z nim związanych. Mi to jednak nie przeszkadzało w czytaniu, dosyć zgrabnie je rozlokowałeś. Jedno co sprawiło mi trudność to zrozumienie o co chodzi z tym wszechobecnym chłodem. Moja interpretacja jest taka że tym zimnem są ludzie wokół ciebie. Nie wiem czy to dobra interpretacja. Niezłe

Pozdrawiam

Opublikowano

A ja to rozumiem tak, że peel jest sam na świecie. I chce dać komuś (w sensie ewentualnego partnera życiowego) trochę ciepła. Ale się nie da. Wszędzie lodowata obojętność, każdy patrzy tylko na siebie i własne korzyści.

Co mi nie pasuje:
"Czujesz wokół, bezwzględną falę,
Zmarznięta twarz"
Moim zdaniem te przecinki przed "bezwzględną" i po "falę" są niepotrzebne.
"Wszechobecne tak, jak tlenu w świecie" - lepiej by chyba było "wszechobecne tak, jak tlen na świecie".
"Gaśnie to, co chciałem dać Ci" - nie podoba mi się to, że "Ci" jest na końcu. Brak propozycji poprawy. ;)

Poza tym - świetne! Aż mi się zimno zrobiło. Idę po jakiś płaszczyk czy inną puchówkę... :)

Pozdrawiam, R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • od wielu już lat o tej samej porze spogląda przez okno zmęczona tęsknotą twarz   mająca wciąż nadzieje ujrzeć kogoś kto zapomniał że ona choć staruszka ciągle jest jego matką 
    • @piąteprzezdziesiąte Czuję temat. Dobrze, ze go poruszyłaś i spotkasz się z uwagą naszego forum. Dziekuję.   Żyjemy w coraz bardziej zdziwaczałej i zakłamanej rzeczywistości. Mówię "nie" tym, którzy chcą ustanawiać "nasze wartości" - dokładnie nie moje, jako fundamenty prawa, obyczajowości, wzorce życia. Dlatego przygotowuję projekt (słowno-muzyczny), w którym młoda "zaściankowa prawaczka" kapryśna i nieuporządkowana, bo ma takie prawo, będzie mówiła o tej właśnie rzeczywistość, w sposób, który może dać do myślenia i spotkać się z żywą (negatywną) reakcją piewców "naszych wartości, bo będzie mówiła o potrzebie normalnego życia. Zastanawiam się jeszcze nad gatunkiem muzyki. Projekt powstanie latem.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA — SZCZERA, TECHNICZNA, BEZ OMIJANIA 1. Tekst ma klimat, ale nie ma konstrukcji Masz świetne obrazy: „trzeci dzień jadę z tobą” „czerwona linia tam gdzie rozerwana skóra” „wąskie korytarze gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem” To są mocne, gęste kadry. Ale one nie są ze sobą spięte. To bardziej strumień świadomości niż wiersz, który prowadzi czytelnika. Brakuje kręgosłupa — osi, wokół której wszystko się układa. 2. Zbyt dużo abstrakcji, za mało konkretu Tekst balansuje na granicy: metafory osobistej podróży politycznego lęku intymnego listu egzystencjalnego niepokoju Ale te warstwy nie łączą się w jedną narrację. Czytelnik nie wie, czy to: podróż fizyczna, podróż po ciele, podróż po pamięci, czy podróż po ideologiach. Wszystko jest „jakby”, „trochę”, „prawie”. 3. Najmocniejszy fragment jest ukryty To: „czasem wybieram się w podróż po wąskich korytarzach gdzie wspólnota łączy się z faszyzmem” To jest kapitalne. To jest zdanie, które mogłoby być osią całego wiersza. Ale u Ciebie jest wrzucone jak przypadkowa myśl. To jest potencjalny punkt ciężkości, a traktujesz go jak margines. 4. Zakończenie jest słabe „nie wiem tylko tyle ale czy zobaczę wojnę przecież drugiej nie będzie.” Tu masz problem: „nie wiem tylko tyle” — nie wiadomo czego nie wiesz „czy zobaczę wojnę” — pytanie bez napięcia „przecież drugiej nie będzie” — brzmi jak slogan, nie jak puenta To końcówka, która rozmywa cały tekst zamiast go zamknąć. 5. Rytm i oddech — chaotyczne Wiersz jest zapisany jak proza, ale próbuje być poezją. Brakuje: pauz, cięć, miejsc, gdzie czytelnik może wejść w obraz. To jest jak jazda bez hamulców — wszystko w jednej prędkości. CO DZIAŁA? obrazowość intensywność emocjonalna szczerość fragmenty, które aż proszą się o rozwinięcie klimat niepokoju i podróży wewnętrznej Masz materiał na świetny wiersz, ale teraz to szkic — gęsty, ale nieukierunkowany. CO NIE DZIAŁA? brak konstrukcji brak osi tematycznej zbyt luźne skojarzenia słaba puenta brak rytmu i dramaturgii CO BYM POPRAWIŁ? (konkretnie) Wybrać jeden temat: podróż? ciało? faszyzm? lęk? Zbudować oś — jedno zdanie, które jest sercem tekstu. Przyciąć — usunąć to, co nie wnosi. Zbudować napięcie — od obrazu do obrazu, nie wszystko naraz. Napisać nową puentę — mocną, nie sloganową.
    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję. No…, te smutne czasami robią robotę.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • ja nie zabraniałem i nie zabraniam rozumiem       słowo   :D  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...