Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam 21 lat, nazywam się Justyna i mieszkam w Polsce. Dzisiejszego dnia wyjeżdżam
do Londynu uczyć się i pracować. Na początku mam zamiar mieszkać u ciotki, a jeśli dobrze pójdzie to wynajmę sobie jakieś własne mieszkanie. Jestem już spakowana i żegnam się z rodziną. Na lotnisko jadę z rodzicami i babcią. Na miejscu ma wyjść po mnie ciocia.
Podróż minęła mi szybko, ponieważ zdrzemnęłam się trochę. Po wylądowaniu od razu spostrzegłam ciocię, która zapytała:
- Jak minęła podróż?
 -Bez problemu, tylko miałam nie ciekawe towarzystwo. Jakiś starszy pan, który ciągle zrzędził, że możemy się rozbić.
 -Oj to naprawdę fajny koleś – odpowiedziała lekko się uśmiechając. W samochodzie rozmawiałyśmy o wielu sprawach. Będąc już w domu zjadłyśmy kolację i ciocia opowiedziała mi trochę o tej szkole. Jest to szkoła o dwóch profilach: biologiczno-chemicznym lub farmaceutycznym. Będąc jeszcze w Polsce zdecydowałam, że wybiorę farmację, choć wcześniej studiowałam już medycynę. Nazajutrz umówiłyśmy się, że po moich pierwszych dzisiejszych zajęciach pojedziemy zwiedzić miasto. Oczywiście razem pojechałyśmy pod uczelnie. Przed wyjściem ze samochodu ciocia pożyczyła mi powodzenia. Stanęłam przed budynkiem ogromnej uczelni, potem szukałam kilka chwil odpowiedniej sali. Odnotowałam swój pierwszy mały sukces, kiedy ją już znalazłam. Stało już tam kilkanaście osób. Stałam sobie na uboczu, gdy podeszła do mnie pewna dziewczyna i zapytała:
 -Jesteś nowa prawda?
 -Tak jestem z Polski, dostałam tu stypendium naukowe. A ty?
 -Mam na imię Gaba i też jestem z Polski, co za zbieg okoliczności. I wygląda na to, że jesteśmy w tej samej grupie.
 -To świetnie. Ja mam na imię Justyna – powiedziałam.
 -Czekaj, czekaj czy ja cię gdzieś nie widziałam. Znam twoją twarz. Czy ty nie przebywałaś swego czasu na stronach internetowych pewnego zespołu? – i tu wymieniłam nazwę.
 -Oczywiście, że tak byłam ich fanką. Nie mów że ty też masz bzika a ich punkcie.
 -Zaraziłam się nimi od koleżanki – oznajmiła. W tej chwili przyszedł wykładowca i skończyłyśmy rozmowę. Po wykładach wymieniłyśmy się z Gabą adresami i numerami komórek. Od razu zżyłam się z nią, jest strasznie fajną koleżanką. Kolejne dni spędzałyśmy razem na zwiedzaniu Londynu. Pewnego dnia na uczelni przeczytałyśmy na tablicy ogłoszeń, że po południu organizowane są zajęcia dodatkowe dla chętnych. Zapisałyśmy się na nie: ja na muzyczne w tym była nauka śpiewu i gry na gitarze. Gaba zapisała się na zajęcia plastyczne i warsztaty dziennikarskie.

W Londynie jestem już przez miesiąc, strasznie podoba mi się tu poznaje coraz to więcej
ludzi. Kłopotów z językiem nie mam. Znalazłam płatne praktyki w jednej z Londyńskich aptek. Wczoraj dowiedziałyśmy się że na naszą uczelnie przyjeżdża jakiś muzyczny gość. Będzie on goszczony przez naszą grupę muzyczną. Gaba będzie zajmować się dekoracją sali, a my zajmiemy się oprawą muzyczną. Dzisiaj również Gaba zaproponowała mi:
 -Czy ty chciałabyś zamieszkać ze mną, wiesz dzieliłybyśmy się opłatą za wynajem i w ogóle byłoby raźniej?
 -Ty pytasz czy bym chciała, oczywiście że tak. Ale czy ty tego naprawdę chcesz?
 - jasne że tak. To co jaka jest twoja decyzja?
 -Zgadzam się. To kiedy mogę przewieźć swoje rzeczy do ciebie?
 -Jeśli możesz to nawet za raz – powiedziała uradowana.
 -Ok. ale przyjedź po mnie około 20:00 bo muszę pogadać z ciocią.

to 1 strona!!

Opublikowano

może to dziwnie zabrzmi, paradoksalnie. ale moja odpowiedź brzmi: tak . , pod warunkiem, ze popracujesz nad tym, bo po tym fragmencie, mam wrażenie, że :

- nie idzie ci pisanie

- mało czytasz

nigdy tam nie byłaś/eś...a jesli tak to kiepsko o tym opowiadasz. Jeśli miasto jest dodatkowym bohaterem, ( a tak jest , bo twoja historia nalezy do przypadku...Wyjezdza pani do Londynu rozpoczac nowe życie) to az się prosi, o kotłowaninę nazw ulic, miejsc, itp...ty tego nie robisz...

nie ciekawie , za raz , przez miesiąc, ( powinno być od miesiąca, lub jestem tu już miesiąc), - takie błędy dyskwalifikują ..

fatalnie stukasz w klawiaturę , mimo wszystko chcę wiedzieć co nastąpi...oby to było jakies lesbian story...

Opublikowano

dzięki serdecznie za opinie, bardzo się przydają. tylko nie wiem czy publikować na forum drugą stronę. ale w końcu trzeba się nauczyć przyjmować krytykę "na klatę".
pozdrawiam i proszę o więcej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis Włodziu przerażająca historia na pewno posłucham  Dziękuję  Miło że do mnie zerkasz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Autorzy: Michał Leszczyński plus AI.    Droga   Zmierzasz tą drogą o bardzo licznych zakrętach ślamazarzysz się, choć biec może i też chciałeś idziesz, aczkolwiek lecieć byś szybciej pragnął sądzisz, że, że już na jej półmetku widzisz metę   Uważasz, zwłaszcza za młodu szybko i chętnie że dobrze wiesz gdzie droga ciebie wyprowadzi starzejesz się, słabniesz i dostrzegasz coraz to lepiej że nie wiesz gdzie, na co i po co jest ta rącza wyprawa   Pewnego wieczoru bierzesz zwykłe pióro do ręki że z tego twojego nie wiem powstanie twórczy poemat i nawet jak ułożysz te kilka odważnych może wersów nie masz nawet pojęcia, czy aby powstał ważny tekst   Ref.: Droga to taka jedna wielka niewiadoma kto co kogo i gdzie, oto są ważkie pytania witaj muzyku życia w naszym domu nieobjaśnionym tutaj nawet ładny taniec nie jest żadną odpowiedzią próby, puby i próby i puby i próby...   Przed weekendem chwytasz za gryf grającej gitary i planujesz, że o, że o teraz zagram dla potomnych nielicho wyśpiewasz wobec ten ów napisany tekst i nawet nie wiesz, czy dasz publice - co ważne - zabawę   Marzy ci się niekiedy wielki romans z uroczą A prosisz ją o zgodę, pytasz i słusznie ją zagadujesz ale po największym z tutejszych nocy szaleństw uczciwie nie powiesz, bo jak, że to ta, że to ta jedyna   i czy jedyna rzeczywiście? I czy jej nie nagabujesz?   Bukmacherzy od losu chcą znać dni i tygodnie jutra a ty nawet tego co dzisiaj zupełnie już nie ogarniasz i pytasz ich co to są w ogóle za pytania, co to za blues? ale żaden już ciebie nie przekona - istoty odpowiedzią   Ref.: Droga to taka jedna wielka niewiadoma kto co kogo i gdzie, oto są ważkie pytania witaj muzyku życia w naszym domu nieobjaśnionym tutaj nawet ładny taniec nie jest żadną odpowiedzią próby, puby i próby i puby i próby...   Mędrcy wielcy wokoło objaśniają twój złożony świat na każdy tutejszy pogląd jest mądra rozprawiająca głowa każdy argument dobitnie ktoś już nam mocno objaśnił a ty nawet nie wiesz, który z nich ma tę cholerną rację   I czy w ogóle jest coś takiego jak racja?   Ref.: Droga to taka jedna wielka niewiadoma kto co kogo i gdzie, oto są ważkie pytania witaj muzyku życia w naszym domu nieobjaśnionym tutaj nawet ładny taniec nie jest żadną odpowiedzią próby, puby i próby i puby i próby...   próby, puby, próby, puby i wygłupy. I wygłupy. I wygłupy.    
    • @Charismafilos Dziękuję. A w tą drugą stronę ciszy mimo wszystko trzeba wierzyć

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Lewnik ?   Mamy miliony plew - Zlew

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - można i tak to widzieć - dzięki za czytanie -                                                                                              Pzdr.serdecznie. @huzarc - @Berenika97 - @Amber - @KOBIETA @violetta - uśmiechem wam dziękuje - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...