Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj :)
pamiętam ostatni wiersz - znowu metafizycznie. ciekawy pomysł,
mam kilka propozycji na zwiększenie wieloznaczności.

Ciepło rodzi ciepło
płynna nadzieja na
wyproszenie zimnego ---->samocień - jakoś namieszał, widzę to tak.

iluzja spokoju
imitacja tłumu
ilustracja kroku

określone wahanie oddechu

----

Przez ciepło
nie dające poczucia bliskości z czasem ---->puenta jakaś słaba, nie pasuje kolejne powtórzenie w takim krótkim tekście. proponuję wyrzucić, albo napisać coś nowego.


serdeczności Espena :)

Opublikowano

Pomysł bardzo ciekawy i intrygujący! Mi osobiście nie przeszkadzają powtórzenia, wiersz wydaje mi się przez nie bardziej spójny. Szczególnie podoba mi się zakończenie.
„Przez ciepło
nie dające poczucia bliskości z czasem”
Pozdrawiam A.

  • 5 lat później...
Opublikowano

ciekawe...lubię ten kierunek, metafizyka, małookreśloność i surrealistycznie malowane obrazy w postaci tekstowej ;)
ale musimy pamętać nie możemy wymagać od widza wyobrażenia sobie całego świata,
całej mechaniki na której ma opierać się to błądzenie po omacku w abstrakcji
więc kilka skromnych słów i znikome połączenia pomiędzy nimi, brak ciągłości...

jest tutaj tego za mało, aby przenieść kogoś do swojego świata potrzebujesz solidniejszego mostu pomiędzy sobą a widzem
pozdro ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...