Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lubię

o świcie patrzeć
jak podnosi się i opada
przy każdym równomiernym

lub kiedy
przewracasz się niezdarnie
z boku na bok

marznąć
gdy otulasz się kocem

lubię kiedy w embrionalnej
można by cię wtedy
zamknąć w dłoni
lub gdy przypadkowo ręką
w moich włosach

lubię nudzić się przy tobie

Opublikowano

Podoba mi się tylko "lubię nudzić się przy tobie" - sugeruje prawdziwą miłość. Że nawet nuda jest ciekwawa, jeśli tylko jest się razem.
Ale reszta już niestety do mnie nie przemawia. Nie lubię tego typu niedomówień (tych dwuznacznych, co to je zacytowałam w poprzednim komencie). Znaczy, dobra, niech sobie będą, ale w jakimś kontekście, a nie że piszesz o podnoszeniu i opadaniu, po czym znienacka przechodzisz do zupełnie innego tematu, jakim jest w tym przypadku przewracanie się z boku na bok. No, ja wiem, że to tak miało być: dwuznacznie, ale mówię - jak dla mnie, nie tak poszatkowane.

Pozdrawiam, R.

Opublikowano

bardzo lubię Twoją twórczość, Macieju.
podoba mi się w niej przede wszystkim bezpretensjonalność (pojmowana, rzecz jasna, pozytywnie). przeczytałem sporo z Twojej pokaźnej kolekcji na tym forum. w tym kontekście daję słowo, że fenomenem nie jest już dla mnie, że rzeczy typu

można by cię wtedy
zamknąć w dłoni


u Ciebie wyglądają naturalnie.

przepraszam na koniec, że tak globalnie.
pozdrawiam.

Opublikowano

(...) lubię kiedy w embrionalnej
jak dziecko
można by cię wtedy
zamknąć w dłoni
lub gdy przypadkowo ręką
w moich włosach

lubię nudzić się przy tobie... coś tkwi w tych słowach i chyba nie o dosłowne nudzenie chodzi...
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




miłe słowa, wierszy jeszcze nie kojarzę ,ale może będę miał okazję
takie słowa podtrzymują na duchu, ale ja szczerzę powiem że już swoich wypocin nie mogę czytać
więc tym bardziej jestem zaskoczony że komuś się chciało

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...