Henryk_Jakowiec Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Wymądrzała się mądrala na plaży w Mrzeżynie że na piasku po warszawsku motylkiem popłynie lecz pomimo że rękoma piasek zagarniała zamiast płynąć to po szyję sie zakopywała..
HAYQ Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 A na moim warszawskim podwórku ktoś rozpieprzył piaskownicę. Czarna rozpacz dla obszczajmurków - okupują ulicę. Pod oknami już nikt nie wyje, rosną kwiatki, kwitną badylki. Nikt nie trąbi, nie daje w szyję mnożą się motylki. Dziś na moim warszawskim podwórku cisza jest i spokój. Ktoś w drzwi kwiatek wetknął mi . Chyba... to ktoś z bloku.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 21 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Ale u mnie, tu w Szczecinie po staremu wszystko płynie, bo jedynie gdy jest słota to wykrusza się hołota. Mniejsza ciżba, słabsze głosy, niedopałków mniejsze stosy bowiem puszek i butelek nie rzucają już menele. Bo ten towar dochodowy przyjmie sklep monopolowy a zaś puszki (obok domu) przyjmie im składnica złomu. A że blok mój na podwórku więc nie widzę obszczymurków choć też pewnie na dzielnicy łażą sobie po ulicy. By od tego i owego parę groszy na jednego bałagana, muzgoje.. no bo przecież wypić trzeba. Tak więc moja karuzela czy to piątek czy niedziela kręci się a na niej kwiatek obszczymurków, nie z rabatek.
Beenie M Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 kto Wrocławia nie zna musi o tym wiedzieć jak szuka ulicy z mapą nie dojedzie wciąż jakaś zamknięta bo znów rozkopana objazdem puszczają proszę mości pana ryją od lat paru jak robotne krety i końca nie widać co złości niestety czas w korkach ucieka jak przez sito woda wszyscy klną pod nosem aż się burzy Odra szczęściem że uroda ulic ciągle wzrasta i za latek parę nie poznacie miasta
zak stanisława Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 za to u mnie na Pomorzu nikt nie marzy już o morzu bo jeziorek tu bez liku jak i grzybów - w koszyku spokój cisza w siole moim nikt nie psoci, nikt nie gnoi tu człowieka, tu spokój na wędrowca czeka powiecie że nudą powiało lepiej nudą ..... byleby nic nie dokuczało....
HAYQ Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Na ogół ludziom nie zazdroszczę, Ale Tobie... Owszem. Bo o takiej nudzie marzę... Z tym powietrzem i pejzażem. O paleniu w piecu, Ciszą, mgłą nad ranem, A po pracy bólem pleców I skoszonym sianem. Liśćmi na podwórzu Kropelkami rosy Chłopskiej drodze pełnej kurzu Darciem gęby... w niebogłosy. :)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 21 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Owszem piękne to widoki i czas jakby zawieszony lecz ten piękny wiejski pejzaż ma też słabsze strony. Choćby nawet taka zima, śniegi i zamiecie tu jak w mieście nikt ci drogi brachu nie zamiecie. A do sklepu po zakupy kawałek nielichy sam więc widzisz mój ty brachu, że to nie są śmichy. Jako letnik to i owszem bo cóż jemu trzeba, wiejska droga, kawał lasu i ten błękit nieba.
zak stanisława Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 tutaj drogi nie zawieje żadna zima bo te drogi moje serce trzyma w roztopach, a odśnieżyć- jaki problem drogę do sklepiku póki siła, póki zdrowie reszta w rękach Boga....
HAYQ Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 "tutaj drogi nie zawieje żadna zima bo te drogi moje serce trzyma" Bo się w Twoim seru pali dobro, jak w kominku To najwyższy % na światowym rynku.
zak stanisława Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 jest jeden problem niejako rynkowy że dobro chwalone wali do głowy choć dobrzy ludzie giną z złych tłumie mało kto takich potrafi zrozumieć.. ale HayQ miło że mnie chwalisz i procentami mnie chrzcisz,:) he he
Henryk_Jakowiec Opublikowano 22 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Zamilkł HAYQ zawstydzony albo zebrał od swej żony, że w pochwałach się rozpływa lecz czy wersja to prawdziwa to już wkrótce się okaże jak mi HAYQ to wymaże i dokręci kontrą śrubę a ja czekam jak na próbę bo choć wiele cech nas różni wspólnie nie znosimy próżni.
HAYQ Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cóż, zamilkłem, lecz na chwilę... Przypomniałeś mi zdarzenia Oraz wspomnień różnych tyle, Że zabrakło mi natchnienia. Gdy 25 lat temu Stan wojenny wprowadzono Szybko z marzeń mnie odarto I pałami wyleczono. Stąd o bólu pleców wzmianka, Nie od WRON-y, lecz z roboty, Bo bół taki to sielanka, To przyjemność, ba - pieszczoty. Do Canady jechać miałem, Gdy zamknięto nam lotnisko, Więc... w Bieszczady - pomyślałem, Lecz generał spaprał wszystko... A wracając do tematu... Tak, "w pochwałach się rozpływam" Wolę wiejski smak kieratu, Bo w nim w wolność się zaszywam. I masz rację... oj, "zebrałem", Ale nikt mnie nie przekona, (Że jest lepszy w garści wróbel, Niźli gołąb) - nawet żona.
zak stanisława Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 choć jesteście tacy różni zwykły wierszyk nie poróżni dwóch meryków li lub wierszyków chi.... z głową w chmurach ciałem w murach płodzimy wierszowanki różne rymowanki nic to takiego chwalić blizniego albo pozazdrościć ciszy w leśnej głuszy bo w mieście ruch i hałas stara prawda rację ma -dobrze tam gdzie nie ma nas
HAYQ Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Myślę, że z Henrykiem Się nie poróżnimy, Bo jak sam... (skąd wiedział?) Próżni nie lubimy. A poza tym przyznam Jest dla mnie honorem Móc wymieniać strofki Z tak zacnym autorem. :)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 24 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Dla mnie vice versa lecz czy to wypada chwalić się wzajemnie? - Czyta to gromada. Tyś mi też jest wzorem i choć się nie znamy to wiele wspólnego w życiu dostrzegamy. Lubię Twoje pióro, (do pań – bez domysłów) literacki warsztat, kopalnię pomysłów. I rozległą wiedzę, i cechę skromności ale nade wszystko, że nie trwasz w próżności.
HAYQ Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Muszę Ci przyznać dużo racji Z tą, hę... robotą - koło pióra, Lecz T... Wzajemnej Adoracji, Nie założymy, nieeee - to bzdura! Na wazelinkę mam alergię, Ty też, jak mniemam... i wyczuwam, Więc skupiam całą swą energię... I... żadnych wniosków nie wysuwam. Bo gdy pochwalę, lub przywalę, To tak, czy siak na rewanż czekam A teraz szybko się oddalę, Bo pies cholernie na coś szczeka.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Z wazeliną wciąż kojarzę zasłyszaną rzecz w młodości - Jasiu nie syp do niej piasku bo przeszkadza to w miłości. I choć kawał ten był dłuższy wiernie puentę przekazałem więc jak widzisz z wazeliną kiedyś dawniej kontakt miałem. I choć nie był on fizyczny to utrwalił się w pamięci i dlatego od młodości wazelina mnie nie kręci.
HAYQ Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 Nie trza wazeliny, ani deka smalcu Czasami ktoś włazi bezczelnie, po palcu. ;)
zak stanisława Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 taki palec bracie trzymaj w pięść ściśnięty bo ci zdepczą palce i wybiją zęby
HAYQ Opublikowano 27 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2006 To nie o mój palec chodzi. Podałem tylko przypadki... Mnie okropnie smalec szkodzi I zawsze - ściskam pośladki. ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się