jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 krok od bałwochwalstwa do Ciebie się modlę kiedy usta dziewczęce niby drzwi kościoła wabią duszę do ciemnej gorącej spowiedzi kiedy w doskonałą rajską nagość wchodzę wiem że to jest tylko ludzki ziemski ogród z niego w śmierć wyganiasz albo śmierci kłamstwo przestrzeni ziemskiej piękno w pogaństwo pogrąża jestem gotów bóstwo czcić każdego drzewa i księżyc za proroka wziąć gdy wiersze piszę dzieła ludzkie przyjmuję za cuda stworzenia bo mi wzrok przywróciły słuch i głos i życie czy pamiętam że w każdym Twoje niech się stanie przez moje zmysły wybacz dlaczego się ukryłeś wprowadzając w ruch światy i myśli i dłonie wiem nie o pokłony Tobie szło lecz o mnie kiedy wchodzę w cień drzewa gdy imię kobiece zagarnia moje myśli czas działać przestaje a gdzie czasu nie ma tam o krok kim jesteś
kalina kowalska Opublikowano 19 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 ja to pamiętam z warsztatu cudnie się płynie tym wierszem, a i klimat niezwykle romantyczny - tylko się zająknę znów przy pierwszym wersie ostatniej zwrotki - rytm mi się gubi - jak wtedy tak i teraz uprę się - trzeba obciąć jedną sylabę i niech płynie:)) pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 19 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 kolejny świetny wiersz z duszą...dzisiejszego wieczoru, pozdrawiam Jacku eS
M._Krzywak Opublikowano 19 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 Jacku - sięgasz głęboko, wiersz, który się czyta i czyta i przestac nie może. Zresztą, po cóż zachwalac - zostawie jeden problem, ktory się nasunął (to fragment mojej pracy): Kobietę przedstawiano w kulturze europejskiej, sięgając wstecz, zazwyczaj negatywnie Przykładowo „La vraie femme”(„Prawdziwa kobieta”) przedstawia obraz pół-diabła pół-kobietę. Chodzi o wyrażenie myśli, że kobieta jest jednocześnie aniołem i demonem, czyli posiada w sobie pierwiastki dobra i zła. Podobnie jest ikonie „Zwierciadło życia i śmierci”. Kobieta bowiem jest przyczyną upadku człowieka jako córka Ewy, czyli tej, która namówiła Adama do grzechu. Kobieta sprowadza na drogę upadku przez swą zmysłowość i piękność, a jako istota jest ulotna i zdradliwa. Brethold Furtmaer maluje w XV w. miniaturę „Drzewo życia i śmierci”, gdzie ukazał dychotomię: dobro-zło, Maria – Ewa. Stwarza to podwójne znaczenie tej płci, nie tylko negatywne. Na ten dualizm zwrócił uwagę Jean Cousin w obrazie z 1520r.: „Eva prima Pandora”. Przedstawiona jest tam naga piękność z trupią czaszką, gałęzią jabłoni, wazą Pandory i wężem. To nawiązanie do Kleopatry, zmarłej od ukąszenia żmii, która utożsamiana była z kobietą nędzną, okrutną, rozrzutną. Zwraca także uwagę świętość i świeckość zawartą w jednym ciele. Kultura kobietę utożsamiała także z naturą-rodzicielką, zwracano uwagę na jej urodę, piękność cielesność. Kościół sprawił, że pod jej postacią wyobrażano sobie występki i grzechy. A co za tym idzie: kobieta jest niewierna, zrzędna, uparta i lepiej trzymać się od niej z daleka. Rajska doskonałośc ??? Świetny wiersz.
Nata_Kruk Opublikowano 19 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 Zaczytałam się, jestem pod wrażeniem, pozytywnym oczywiście. Fragment "...i księżyc za proroka wziąć gdy wiersze piszę dzieła ludzkie przyjmuję za cuda stworzenia bo mi wzrok przywróciły słuch i głos i życie..." jest cudowny. Jacek, gratuluję pomysłu. Pozdrawiam... :) PS Teraz tylko jeszcze spojrzeć na obrazy, o których pisze Michał, by zweryfikować opinię Kościoła.
jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 Zapomniałeś jeszcze o Małgorzacie z "Fausta" - symbolu czystości pomimo brukającego ją losu, zapomniałeś o heroicznym macierzyństwie pewnej Marii, która od czasu znanego procesu nad Jej synem, Jezusem, stała się symbolem wszystkich matek tracących własne dzieci z powodu wyboru wartości, dla jakich te dzieci oddały życie, poświęcając najwyższą wartość - otrzymaną od matek, często nie rozumiejących tych wyborów swoich dzieci...dość jednostronne dałeś przykłady, a literatura oferuje tysiące za- i przeciw-, a jednak każdy (no, prawie każdy normalny) mężczyzna będzie szukał w kobiecie swojego dopełnienia, a może i prawdy o sobie, choć nie każda kobieta będzie akurat tą na jego drodze, która przejdzie z nim tą drogę do końca, z różnych zresztą przyczyn...do spotkania z kobietą pcha mężczyznę nie tylko instynkt - jego własne libido; także i ciekawość inności, odmienności tyleż podobnej co całkowicie odmiennej; no i jest jeszcze tajemnica miłości, wulgaryzowana, ośmieszana, a jednak zmuszająca do zachowań całkowicie zrywających z rutyną, a nawet przeciwnych instynktowi samozachowawczemu...i to pociąga najbardziej każde kolejne pokolenie; jest w tym jakaś metafizyka, niełatwo odczytywana na poziomie li tylko natury i kultury... ale dzięki za stanowisko, tak bogato zilustrowane lekturami; masz polemiczną naturę Michale, co zawsze wnosi ożywienie do tematu...J.S
jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 kalina kowlalska.; tam, w warsztacie wystawiłaś ocenę pozytywną, i o ile wiem, wiele poprawiałem zgodnie z Twoimi sugestiami - więc konsekwentnie i tu generalnie akceptujesz; dzięki Ci! :))) a nad uwagą jeszcze się pochylę...bo jeszcze nie wiem, jak miałbym ten pasztet zjeść... J.S
jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 zak stanisława.; ano ...z duszą...bo jeszcze dycham, i tak łatwo duszy nie odeślę...chyba żeby gdzieś, gdzie podobna dusza żywie...dzięki! :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 19 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2006 Nata Kruk.; jako kobiecie, powiem, strzeż się słów, które robią takie "wrażenie"; bo z pewnością uwodzą, jak każda miłosna liryka...choć ten akurat wiersz adresowany jest bynajmniej nie do kobiety; bardziej do jej Stwórcy... :)) J.S
Nata_Kruk Opublikowano 20 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Jacku, tak pomyślałam, że do Stwórcy... czytając pierwszy wers wiersza, nie zmieni to faktu, że zacytowane przeze mnie słowa są piękne... a jeżeli nawet uwiodą, przez maleńką chwilkę, nic to... wszak to tylko słowa czytane w poezji... :)
M._Krzywak Opublikowano 20 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ naturalnie - kult maryjny był, można powiedziec, niezmienny. A epitety, które mają korzenie w baroku przecież są trwałe do dziś. Ja jednak wskazuje na postac Ewy - która była utożsamiana (przez namówienie mężczyzny do grzechu) - własnie z uwodzicielskim przyczynkiem złego. Chociaż fakt - rajska doskonałośc jest trafna - przecież przed zerwaniem tego nieszczęsnego owocu (nie jabłka bynajmniej) raj był wzorem. Po raz drugi przyznaje Ci racje. Pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 20 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Panowie Michał i Jacek przytoczyli namiastkę tego, co o kobiecie napisano, namalowano, skomponowano, wyśpiewano, wyrzeźbiono słowem stworzono. Ja nie kwiecistą mową o kobiecie, ja krótkim lapidarnym stwierdzeniem, do znudzenia mówić będę- KOBIETA NAJCUDOWNIEJSZĄ ISTOTĄ NA TYM ŚWIECIE. /wyjątki zdarzają się zawsze/. A "dowody" na demonizm, fatalizm i inne złoczyniące moce mające rzekome źródło w kobiecie, pozwolę sobie odwrócić na głupotę, często nikczemność i zwykły zwierzęcy instynkt ze strony niektórych facetów /głupota, słabość? Adama, śliniąca perfidia starców krzywdzących Zuzannę,tysiące spalonych niewinnych kobiet przez "świętą inkwizycję", a współcześnie gwałty zwyrodnialców bo - "dziewczyna nosiła zbyt krótką kieckę, a to działa na mężczyznę" etc/. Panie Jacku, wielki ukłon dla Pana za wdzięczność dla Stwórcy za KOBIETĘ. Pozdrawiam serdecznie
Ela Adamiec Opublikowano 20 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 piękny wiersz. Bardzo dobry wiersz.:)
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 egzegeta.; słodszego kłopotu nad KOBIETĘ nikt nie mógł mężczyźnie zaordynować, by oderwać go od abstrakcji myślenia - tylko bóstwo, bo z kim mógłby mężczyzna iść po ziemskim ogrodzie...samemu? to on by wolał poleżeć pod drzewem jak każdy samiec...a kobietę to on będzie nawet nieść na rękach...i jeśli nawet nie doniesie, to go na jakiś czas wyzwoli z egoizmu abstrakcji, gdzie mu jest...jak w raju! :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Michale, w baroku same sprzeczności, oksymorony...jak w życiu!!! :))); Ty też masz rację! J.S
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Michale, w baroku same sprzeczności, oksymorony...jak w życiu!!! :))); Ty też masz rację! J.S
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 dzie wuszka.; no tak! logicznie chodziło o "ziemski ogród" - nie o "ludzki", oczywiście! poprawiłem, wielkie dzięki! :))); i niekoniecznie gdzie indziej... :))) "śnieżyczkowe motyle" żyją zimą...i owszem, obsiądą raj ziemski nad Wisłą, ale dopiero na przełomie roku...przekonasz się! :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 dzie wuszko.; krakówek to taka wioska koło Ojcowa, niedaleko Kobierzyna.../!! :))
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ojej! będę patrzeć Twoimi oczami... :)))) J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się