Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobrze pamiętam garnuszek
z utrąconym uchem parzył palce
dałeś mi szyszkę zamkniętą w słoiku
nie była świetlikiem

jestem szczęśliwa tu
nie ma mrówek
i nie od ciebie szumi już morze
przecież wie że wolisz góry

Opublikowano

hmm..małe poprawki. może teraz troszkę czytelniej:)
dziękuję za podszepty pani Stasiu(nie wszystko wykorzystałam) bo: szyszka jest tu akurat ważna : coś małe, suche, kruche, nie mogące niczym zagrozić, coś, czego jest pełno, co absolutnie nie wywołuje lęku zamyka się w słoiku, jakby miało zrobić krzywdę, albo uciec, albo do czegoś się tam przydać- taka zupełnie zbędna ochrona (chodzi mi o pokazanie kilku cech adresata)
a to szumi mi-rzeczywiście troszkę nie brzmi, ale chodziło mi o krótkie i zwięzłe wyrażenie tego, że peelka sobie słucha spokojnie morza,(na plaży czasami wydaje się, że to tylko dla nas takie cuda są:) a adresata już tu nie ma i on nie ma z tym nic wspólnego.

cały tekst ma być takim delkiatnym "odczep się":)
może następnym razem wyjdzie lepiej:)

dziękuję za pomoc i pozdrawiam wietrznie!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kiedy Jest Dzisiaj Anty-epos, w jakim  dom przestaje być schronieniem, a staje się oskarżeniem, obciążeniem, źródłem niepokoju, a unikanie napędza tylko narastanie tych negatywnych emocji.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Różnica jest taka, że wmawiasz mi coś, o czym nawet nie pomyślałem, dając przykłady, że całuje mnie czarnoskóry koszykarz i co ja na to,  potem obrażasz mnie, atakujesz ad personam, nazywając dziadersem, teraz wmawiając mi to, co powiedział Lepper, o gwałcie na prostytutce. To jest chwyt erystyczny opisany dawno temu przez Schopenhauera.  Bardzo cię proszę, jeśli możesz, o zakończenie tej dyskusji, ponieważ nie chcę być dalej obrażany.   Dziękuje za zrozumienie. 
    • @Marek.zak1 Różnica jest między nami taka, że ja - po namyśle etycznym - łamię zasadę i wiem, że ją złamałem. Wtedy - jeśli przyjdą konsekwencje - nie udaję, że nie wiedziałem. I nie, nie udaję przez to lepszego czy świętszego niż jestem w rzeczywistości. Ty łamiesz zasadę, nad którą nie przeprowadzasz namysłu etycznego i jeszcze twierdzisz, że wszystko jest OK, tylko babom się w głowach przewróciło. To tak jak Andrzej Lepper był zdziwiony, że można prostytutkę zgwałcić.  I to jest ta różnica między nami. Może jednak powinniśmy zamknąć dzioby i posłuchać co kobiety o tym powiedzą. Co niniejszym uczynię.
    • @huzarc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie do końca tak. Rzeka nie jest czymś ostatecznym. Woda w niej ciągle płynie. Rzeka zawsze pozostaje żywa.  
    • @tie-break To bardzo dobry wiersz. Jest gęsty obrazami, a jednocześnie czytelny emocjonalnie, mimo pozornego zaplątania w symbolach i odniesieniach Niesie w sobie ton elegii i z zapisu doświadczenia granicznego, wokół niego krążą najważniejsze słowa -  most, ostatnie słowo,  cofnięty film, rozpadliny, rzeka bólu. To geografia ostateczności i miejsca bez powrotu. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...