ot i anka Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 obtarcia naskórka tam gdzie powinno odczuwać się przyjemność strefa pragnień wyczekujących spełnienianie podchodzisz do mnie małymi krokami rozkładasz żądania i oczekujesz milczenia myśli wędrują do sklepu na jutrzejsze zakupy kiedy nie pytasz mnie o pozwolenie zamykam się w przyspieszonym oddechu który odlicza długie minuty mojej pokorywysoko podnosisz rękę kiedy widzisz moje zlęknione wyrazy twarzy sąsiedzi już nie pukają kiedy pod zlewem rozmawiam z rurami nauczyłam się wydawać ciche dziękuję za kolejny dzień na planowanie wyjścia
Piotr Rutkowski Opublikowano 15 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 sąsiedzi już nie pukają kiedy pod zlewem rozmawiam z rurami to jest mniam , nie rozumiem w tym wierszu tylko tego myśli wędrują do sklepu na jutrzejsze zakupy(...) (...) za kolejny dzień na planowanie wyjścia bo to chyba się łaczy jak to sie ma z treścią ?
ot i anka Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 wyrwałeś te fragmenty z kontekstu: myśli wędrują do sklepu na jutrzejsze zakupy kiedy nie pytasz mnie o pozwolenie zamykam się w przyspieszonym oddechu który odlicza długie minuty mojej pokory---> to jest całość, te wersy są jak najbardziej połączone ze sobą. nauczyłam się wydawać ciche dziękuję za kolejny dzień na planowanie wyjścia---> a te dwa też nierozłączne. może nie jest czytelne o czym to wiersz, ale podpowiem, że tytuł jest przewrotny, ironiczny... nie chciałam pisać dosłownie o tym co tutaj, ale to problem wielu kobiet... pozdrawiam
Piotr Rutkowski Opublikowano 15 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 Ja wiem o czym jest ten wiersz (chyba) , tyle ze te dwa wersy, owszem wyrwane z kontekstu, mi nie pasują do reszty , i chialem sie dowiedziec czy sa powiazane ze sobą, i co one onaczają?
ot i anka Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 myśli wędrują do sklepu na jutrzejsze zakupy kiedy nie pytasz mnie o pozwolenie---> chodzi mi o to,że peelka wędruje myślami zupełnie gdzie indziej przy "nim", a z kontekstu można się domyślić w jakiej sytuacji...(chyba) sąsiedzi już nie pukają kiedy pod zlewem rozmawiam z rurami ---> chodziło mi tu o płacz i histerię...(depresja), nauczyłam się wydawać ciche dziękuję za kolejny dzień na planowanie wyjścia---> wyjście--> rozwiązanie---> ucieczka jasne już?:) czy jeszcze coś? pozdrawiam
Piotr Rutkowski Opublikowano 15 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 jasne już :)
ot i anka Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 no to dobrze:) pozdrówki
zak stanisława Opublikowano 16 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2006 pozdrawiam ciepło anko ot, dobry wiersz zasługuje na dobrą opinię, ale co tam ja...buzka!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się