Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 chciałem tak niewiele poprostu być przy tobie dusiłeś czuć dotyk twój dotyk oddech na skroni mlaskanie jęzorów taniec warg "nadgorliwość gorsza od faszyzmu" uwielbiałaś mnie słuchać nie dawałeś mi dojść do słowa wspólnie wekendowaliśmy zanudzałeś monotonią na działce błogim lenistwem na walentynki kupiłem różę dostałam różę tak słodko się uśmiechnęłaś każdy inny dzień byłby lepszy miałem romans mając romans nie przyznałem się potrafiłeś zamęczać nawet na moment nie dawałeś oddechu zawsze po... zawsze po... zasypialiśmy razem chrapałeś plecami zastanawiam się dlaczego? bez zastanowienia
Smok Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 nie wszystko co nam się podoba, podoba się komuś innemu, a jezeli jest na nas skazany, to faktycznie męczy
Niewierny Tomasz Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 W sumie ciekawy pomysł. Co prawda w paru filmach już były takie motywy, z opisywaniem tej samej sytuacji przez kobietę i mężczyznę, ale w wierszu nie (przynajmniej nie spotkałem się), więc za to plus. Pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poprostu chciałem pokazać brak zrozumienia pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja się z tym spotkałem w teatrze, a w jakich filmach jeśli można zapytać, z chęcią bym oglądnął pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. są różne podejścia do tego święta, ja mógłbym codziennie dawać różę np. Tobie(-:
Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 przysłać adres na priva i czekać (-:
Niewierny Tomasz Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja się z tym spotkałem w teatrze, a w jakich filmach jeśli można zapytać, z chęcią bym oglądnął pozdrawiam Oj, tytułów nie pamiętam, ale spotkałem się już z tym były to przeważnie humorystyczne scenki w jakichś mało ambitnych komediach romantycznych, o ile takowe moga być ambitne;)
Tali Maciej Opublikowano 12 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 ach już chyba wiem o co mniejwięcej chodzi, teraz mi się rozjaśniło i chyba coś niecoś było w takim serialu komediowych też romantycznym i też AMBITNYM(-: pozdrawiam
Marlett Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 Napisane z humorem.Dobrze odkryć dwie strony medalu. Peel jest spostrzegawczy,wie ,że jego wysiłki nie zawsze odnoszą oczekiwany skutek.Podoba się. Macieju pozdrawiaM.
Ewa Rajska Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 rzeczywiście, ciekawie napisany!+! jak oni ze sobą choć chwilkę wytrzymali? mała uwaga: co do róży zgadzam się z dzie wuszką, baby zazwyczaj lubią takie bajery, no ale pewnie ta była niezwyczajna i nie lubiła. no i wydaje mi się, że to jednak kobiety zastanawiają się nad wszystkim, czyli ten peel jakiś taki zniewieściały się robi przez ten ostatniwers, ale to tylko dodaje mu naiwności:) mimo nietypowego zapisu dobrze się czyta:) oby więcej takich dziwolągów! pozdrawiam ciepło! ER
zak stanisława Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 niezły duecik: on i ona słowem milczenie jest najlepszym wyjściem...Hehe pozdrawiam ciepło ES
bajka-bajka Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 i tu widac roznice mysli.....kobieta i mezczyzna...dwie odmienne istoty...dobrze, ze kobieta nie jest przedstawiona jako naiwna i wszystkowierzaca...tez spotkalam sie juz z takim podzialem, to byly jakies smieszne stronki....pozdrawiam ;)
fr ashka Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 a mnie się nie podoba, nic odkrywczego i przewidywalny ten wiersz nie w moim guście pozdrawiam, frrr ;))
kyo Opublikowano 12 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2006 rozśmieszył mnie przy końcówce. ale całość odrzuca. Pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 13 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 Kurcze - jest taki gatunek, ale nazwe mam na koncu języka, gdzie sytuacja liryczna polegała własnie na wypowiedzi jej i jego - czyli dokładnie to, co zrobiłeś, oczywiście w sensie samego tekstu, bo uklad to jakiś wymyślny "versus correlativi", ktory raczej prowadzi do (tu cyt.): "rozmaitych wierszowych dziwolągów"... Średnio tym razem :) Pozdrawiam. (termin podałem na priffa)
Czarna Perła Opublikowano 13 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 dla mnie to jeden z ciekawszych Twoich wierszy, głęboki, forma troche udziwniona co burzy mi odczyt, ale bardzo plusuję.... wiersz trafia.. (a co do opisywania tej samej sytuacji przez dwie strony to może plecam książkę "chodźmy razem" nie pamiętam autora ale później dopiszę...) pozdr. cz.p.
Czarna Perła Opublikowano 13 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 autorzy to Josie Lloyd, Emlyn Rees ps. Twój wiersz jest jednym z najlepszych jakie dziś przeczytałam... cz.p.
Tali Maciej Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no tak tradycyjna odpowiedź. na mój pogrzeb przyjdą zatem transporty róż z wszelakich stron ;) hihi. buźka. więc wyślij adresa a przyślę lada dzień(-: pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 15 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki jak znajdę czas to pomeandruje po bibliotekach(-: pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się