KatarzynaBoraczek Opublikowano 6 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2006 Widzę szary kolor listopada. I śmierć która ma w ręku sztylet z wiatru. Śmierć jest w starej kuchni. Jest w polu pośród kłosów. W wannie łóżku na wakacjach. W Tobie Chodzi po cmentarzach. Jeździ tramwajami. W jednym ja w drugim ona. Mijając się nasze oczy tkwią w sobie. Łagodna otwarta przestrzeń między jesiennym zmierzchem. Tam jest śmierć Śmierć pisze list do dzieci. Siedzi w bujanym fotelu. Myśli. Jest wielka jak duże miasto. Jest mała jak to dziecko. Bezwzględny gracz starego życia. Ulice domy kominy i pochłonięta ja 7-8.07.04
k.piatek Opublikowano 8 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2006 Kradnie oddech, mroczne, głębokie ... Napiszesz o Słońcu ?? Pozdrawiam Poetko!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się