KatarzynaBoraczek Opublikowano 6 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2006 Ulicą mknie podejrzanie wełniany beret Z trzema nogami Dwie z nich z krwi i kości Jedna z drewna Mknie ulicą metr po metrze. Moherowy beret w metrze. Mkną ich tysiące Z torbami i koszami wiklinowymi Wypełnione po brzegi niepotrzebnymi rzeczami Bo wszystko się przyda Kiedyś... Tak tajemnicze moherowe berety Podążają ku chatkom Chatkom przeznaczonym pradziadkom. Wełna z kóz angorskich Z finezją oplata siwe warkocze Loki, strzępki, balejaże By wysoko nosić się By kapelusze i czapki Dostrzegły moherowe babki. Z fantazją i dumą na głowie Podąża moherowe pokolenie beretów. 28.12.05
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się