Espena_Sway Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Najwyraźniej nie obędzie się bez gorąca. Świat został skonstruowany pod jakimś kloszem, a żarówkom przyświeca Bóg Unoszę się kilka razy w tygodniu. W innym wymiarze krajobrazy płyną, niczym akwarelowe fabryki rozrzedzone mgłą. Zahaczam koszulą o krawędź, by pokonać granicę, może już ją przekroczyłam. Potykam się. Po chwilowym otępieniu zaczynam odczuwać siebie. Ręka machinalnie nakreśla krzyż. Zupełnie, jakby rozpoczynał się nowy dzień, a przecież okna są jeszcze obłożone czarnymi mapami. Znienacka z szuflady wypada nekrolog. Na dworze wysuszone bruki, próbują połknąć resztkę krwi - pewnie czują na deskach ludzkie ciała. Skończyły się bandaże, od dziś owijamy się tylko w prześcieradła. Powoli znikają wszystkie skalpele, pozostawiając w zasięgu berdysz. Przypuszczalnie zostaję jeszcze jakiś czas.
Espena_Sway Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 wiersz powstał z pewnego niefortunnego opowiadania, które publikowałam na prozie.
Sunny Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Za wszystkie uniesienia w Twoim stylu podziękuje gdy spotkamy się :) Dobrze piszesz nie tylko poetyckie utwory :) Ciepłe pozdrowienia... ahe jeśli chodzi o propozycje zmian to tak: hhmmm....poukładaj w ciekawe strofy i będzie dobrze :)
Niewierny Tomasz Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Z mojej strony też nie będzie konstruktywnego i wnikliwego bo nie mój poziom, ale miło się czytało, z zaciekawieniem, fajne metafory. Dobry. Pozdrawiam
Bartosz_Cybula Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ad. 1. przegadanie, nie po polsku (gdyby było np. "zazwyczaj w piątki" to ok, ale nie "zazwyczaj parę razy w tygodniu") ad. 2. a nie lepiej napisać akwarele? ad. 3. jakiego betonu? jakoś takie ciosane. proponowałbym zmienić lub (najlepiej zostawć samą "krawędź" ad. 4. nie, zbyt banalne ad. 5. ojjj przegadanie jak cholera no i przebija brakiem pomysłu, sugerowałbym wyrzucić czym prędzej i nic na to miejsce nie wstawiać. Poza tym co wymieniłem, wiersz dobry i interesujący. Zwróć uwagę na te okropne przegadania. Pozdrawiam
Bartosz_Cybula Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 a zapomniałem jeszcze, nie "parę razy", ale "kilka razy" Pozdrawiam raz jeszcze.
Patryk_Nikodem Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 piszemy: bandaże. poza tym wg mnie przegadane i bez wyraźniejszego pomysłu, więc w konsekwencji zgadzam się z przedmówcą. pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 dziękuję wszystkim za uwagi Alter - zapraszam do zapoznania się Sunny - jak narazie, to o rzadnym spotkaniu nie wiem :P. Niewierny Tomasz - cieszę się, zapraszam ponownieBartoszek 1/ dlaczego nie po polsku? okej, mogę wypieprzyć to zazwyczaj, w sumie i tak niczego nowego nie wprowadza 2/ pozostaje jak jest :) 3/ beton, to nawiązanie do otoczenia fabryki 4/ niech jest banalnie, pozostawiam 5/ nie mam pomysłu na co innego w miejsce tego szpitala. zresztą, dalsza część wiersza nawiązuje do tego motywu, dlatego pozostawię. być może rozbuduję, kiedyś 6/ okej, zmienię te parę razyPatryk - dzięki za wypatrzenie orta, już poprawione tszymaicie się Espena Sway :)
Bartosz_Cybula Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1. "zazwyczaj" zmieniłaś na "najczęściej" a to przecież synonimy, dalej nie brzmi po polsku. Nie można przecież mówić, że wykonuje się jakąś czynność, czy też jest się w jakimś stanie "najczęściej kilka razy". Gdyby było: "często kilka razy w tygodniu" to ok (chociaż i to nie jest do końca poprawne). Przeczytaj sobie zdanie i zastanów się jak to brzmi. Poprawne zdanie z użyciem "zazwyczaj"/"najczęściej" to np.: Kilka razy w tygodniu piję piwo, najczęściej "Stronga".; Kilka razy w tygodniu czytam poezję, zazwyczaj współczesną. 2. ja przeczytałem "farbki" (tak mi się rzuciło w oczy niestety) a tu przecież jest "fabryki", więc ok niech będzie 3. Wg mnie nie ma sensu dodawać o tym betonie. To tylko zbędne przegadanie. Skoro podmiot zawadził o jakąś krawędź to naprawdę nie jest istotne co to za krawędź. ważne jaki był skutek. Beton nic nie wnosi do wiersza tym bardziej, że dalej są "bruki" z czego już można odczytać, że podmiot znajduje się w miejscu otoczonym betonem. 4. Ja czytam i tak bez tego "upadania", gdyż poprzedzający i następujący wers mówią co będzie dalej. 5. O szpitalu i nekrologu brzmi jak didaskalia. Upieram się, że to przegadanie i osobiście pozbyłbym się tego i nic bym tu nie wstawiał. Dalej z wiersza dowiadujemy się przecież o zawijaniu w prześcieradła, więc można jednoznacznie odczytać, że wcześniej był jakiś nekrolog. No właśnie sama potwierdziłaś, że dalsza częśćwiersza nawiązuje do tego, ale zauważ, że wcześniejsza część także do tego nawiązuje. Po co pisać kilka razy to samo tylko innymi słowami? Z tym szpitalem brzmi tak, jakbyś tłumaczyła komuś "nie patrz w słońce bo razi w oczy" a to przecież ogólnie dostępna prawda.
Espena_Sway Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Bartoszku, ale z Ciebie uparciuch :) w dalszym ciągu nie rozumiem takiego czepialstwa, ale w takim gównianym humorze, to chyba nic nie rozumiem :]. poczytam i przemyślę jutro, na spokojnie. mam nadzieję, że nie będę taka wkur/zona jak dziś
Bartosz_Cybula Opublikowano 28 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Karolina ja się nie czepiam tylko przecież doradzam i próbuję w jakiś tam sposób dbać o poprawność językową.
Espena_Sway Opublikowano 28 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rozumiem Bartoszku, wczoraj byłam jakaś nie swoja. dzięki za wszystkie uwagi, zaraz wprowadzę kilka zmian. tszymai się Espena Sway :)
Czarna Perła Opublikowano 28 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2006 byłam, przeczytałam.. nie znam się jak poprzednicy, żeby Cię poprawiać, dlatego wg mnie niech zostanie tak jak jest... bardzo mi się spodobała pierwsza strofka... i "Upadam. Po chwilowym otępieniu zaczynam odczuwać siebie. Ręka machinalnie nakreśla krzyż. " i ten fragmencik baardzo. :) serdeczności cz.p.
Espena_Sway Opublikowano 28 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Perełko, jak zwykle u mnie :) cieszę się, że podoba Ci się tamten fragment, ponieważ akurat w tamtym miejscu wprowadzone były zmiany :) nie musisz się bardzo znać, żeby komentować, dzięki tszymai się Espena Sway :)
Tomasz_Biela Opublikowano 29 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 no to ja tylko wejdę pomacham słowom i wyjdę z dobrym zdaniem na temat poezji opisowej którą prezentujesz jesteśmy zupełnie inaczej 'ukierunkowani' a mimo to i tak lubię czytać Twoje wiersze Bielaczek:* wieczności.
Espena_Sway Opublikowano 29 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To wytłuszczone jakoś mi nie bardzo. Albo usunąć (bo jak się tak zastanowić, to chyba niewiele to wnosi do tekstu), albo zmienić na coś innego. Myślałem na co by tu zmienić, ale nic sensownego mi do łba nie przyszło, może to znak, że ten fragment jest zwyczajnie przegadany? Próbowałem czytać bez tego kawałka, który wytłuściłem, i w sumie wychodzi na to samo (no może brak tej niepewności peelki, ale to i tak niewiele tekstowi daje). Ja usunąłbym, ale zrobisz, jak zechcesz. ten fragment narazie zostaje, jakoś się do niego przyzwyczaiłam. być może wynika to stąd, iż jest zaczerpnięty z tego opowiadanka ;) Dla mnie to nie jest wyświechtane, choć zmieniłbym na "potykam się". tutaj się zastanowię nad zmianą. napisałam 'upadam', ponieważ w pierwowzorze miało być 'trzy razy U'. To zaiste przegadane. Albo usunąć całe, albo przynajmniej część. Jeśli już Ci tak bardzo zalezy na tym nekrologu, to chociaż to "gdzieś w szpitalu" skasować. Zamiast tego można dać: "znienacka z szuflady wypada nekrolog". nekrolog napewno zostanie. z tym szpitalem to takie nawiązanie do następnej zwrotki, faktycznie może lepiej pozostawić niedopowiedzenie :P przyzaję, że Twoja wersja jest kusząca. będę musiała przemyśleć jeszcze raz. dzięki za wnikliwą analizę. bruki czują, że gdzieś na deskach są ciała, w sensie na drewnianych pryczach itp tszymai się Espena Sway :)
Espena_Sway Opublikowano 29 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bielaczku, wiem jak jest, pamiętam, że od początku było. mimo wszystko dzięki za zrozumienie i za to, że jesteś tszymai się Łejeczka :*
GASPAR_VAN_DER_SAR Opublikowano 29 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 Oj, Karspeno, trafiłaś we mnie ;-). Wreszcie moje klimaty i choć widziałem wiersz wcześinej, to daję komentarz dopiero teraz, gdy już naniosłaś poprawki i czyta się świetnie. Zdecydowany plus. No i serdecznie pozdrowienia :-) - Kaspar.
Espena_Sway Opublikowano 29 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasparku, cieszę się z każdego pozytywa, tym bardziej, jeśli ktoś pisze, że wiersz zyskał w jego oczach. z poprawkami musiałam się nieco oswoić, ale teraz pozostaje w obecnej formie dzięki, tszymai się Karspena :)
Tomasz Obłuda Opublikowano 24 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2006 o podoba mi się jeszcze bardziej,światne-oczywiście subiektywnie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się