Ewa_Kos Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 zaprzeczy wszystkiemu jak upał w zimie opinia gbura nie przystaje bawi go zdobywanie szczytów z ciekawości przez przyjemne doznania rodzi się w nim artyzm niebywały teraz to palcami mógłby rzeźbić wszystko co przeżył na żywo tylko surowiec wciąż wymykał się z rąk powietrze jak zawsze zawiodło kreślone znaki znowu nie odczytane to co że on wie - nerwica z wizytą przyszła już zapomniał o niej na jakiś czas zaniechał przyjemności
jacek_sojan Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 wiersz nieco zagadkowy, począwszy od tytułu; pytania się mnożą, bo mam dyskomfort czytania wiersza-rebusu; tytuł -przez porównanie do "onego", odnosi się? tu zawisa odpowiedź w powietrzu; może to wiersz o alpiniście, który miał pecha? który żyje w swoim świecie "przyjemnych doznań" czyli "zdobywania szczytów" - i ona, bardziej w domyśle w tym tekście, też "głodna" tych jego rąk? trudno uchwytny sens w wierszu i sens przesłania wiersza - taki właśnie zawieszony jak alpinista nad przepaścią, albo małżeństwo przed katastrofą... rozpędziłem się? bo szukam punktu zaczepienia, a wiersz za dużo chowa w skąpych słowach; J.S.
Ewa_Kos Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 To jest o takim typie co zawsze mówi, że ma a przecież z daleka widać że mu się zdaje, ale może też być małżeństwo przed katastrofą, a może też być ten ''kochaś - alpinista''.Dziękuję z pracę nad interpretacją,a osobno za zagląd.:)) Pozdrawiam ciepło:))) EK
Michał Barański Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 chyba coś o tym wiem, o takim typie... dobre obserwacje tu zawarłaś(!); najbardziej podoba mi się druga i trzecia zwrotka. wrócę niebawem, może coś pisnę, jak się nasunie. za przedmówcą: rzeczywiście skąpo tu, być może zbyt skąpo dla czytelnika. ja wiersz odszyfrowałem, bo skądś to znam:] słońca życzę, m.
Ewa_Kos Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuje za słońce, bo choć go teraz dużo, to i tak wiadomo, że kiedyś zbraknie.Dziękuję również za przeczytanie tego ''łamańca'':))) Pozdrawiam serdecznie:)) EK
Marlett Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Ja może trochę inaczej spojrzę.''surowiec'' w ręku to nie wszystko.Artysta z surowcem musi się zjednoczyć.Może braki w kunszcie prowadzą do nerwicy,więc lepiej zaniechać przyjemności.Wiersz do wielu interpretacji.pozdr.M.
Ewa_Kos Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Marlett, masz rację , bo o takie spojrzenie też chodzi. Pozdrawiam serdecznie i dzieki za zagląd:))) EK
EWA_SOCHA Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 coś kochana najlżejszych ostatnio wierszy nie piszesz; trudny i na moje okno udany; jeszcze wpadnę, bo coś w nim jest; buziaczki z chęchów ewa
Ewa_Kos Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Dziękuję, że byłaś - masz wieczne zaproszenie.Też mam chęchy, w sobie niezliczone i te wiersze mają pomóc:))) Pozdrawiam ciepło i jesiennie:))) EK
zak stanisława Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 a ja tu odczytuję aspekt sexologiczny, taka nerwica bez przyjemności0 he he pa Ewuś, jużem w domu ściskam Kosów i kocięta!ES
Ewa_Kos Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze odczytujesz.:))) Fajnie ,że jesteś myślę o przyjeździe do Cię:)))) Pozdrawiam:)) EK
zak stanisława Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 nareszcie, ktoś dobrze mysli, pisz kiedy bedem czekaćpa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się