BRAT PIT Opublikowano 19 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 Słyszałeś kiedyś wyłączony dźwięk? Słyszałeś swoje cztery kąty nad ranem? Słyszałeś myśli o wschodzie słońca? Jeśli nie, zostań w piątek albo kiedykolwiek ze sobą O ciemnej porze nocy Usiądź niespiesznie, zgaś światło i spotkaj się ze swoimi myślami Wtedy spokój nachodzi bezgłośnie duszę jak biała zjawa Albo wiercący niepokój złych uczynków Tarmosi jak zły pies nogawkę, twoje wnętrze Ostatecznie zaczniesz wygłuszywszy odgłosy własne Słyszeć ogromny rój nieznanych dźwięków Wołanie pustych rur o łyk wody Postękiwanie dębowych klepek niezadowolonych z sąsiedztwa Szmer powietrza gadający ze szczeliną niedomkniętego okna Przy takiej muzyce myśli uwalniają się z pęt Zaczynają wirować jak bąk wielobarwny Bucząc to z zachwytu , to z dezaprobaty Z tego co odkrył w nieodległej przeszłości Takie kołysanie się w dźwiękach Jest niezbędne dla świadomości istnienia Więc kiedy w głowie nie będzie końca głosom natrętnym Gdy nie będziesz w stanie odnaleźć własnych słów w tumulcie Skocz w ciemność nocy i zanurz się w jej dźwięki Ona cię obmyje swoim szmerem Wstaniesz błyszczący wnętrzem I wreszcie spokojny. Brat Pit
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się