Martyna_Zofia_Łysakiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Umierałam tyle razy, Płacząc z bólu, prosząc o łaskę Bożą. Pragnąc się stąd już oddalić, Skończyć z cierpieniem, strachem i grozą. Umierałam tyle razy, Lecąc ku niebu, cała w słodkiej uldze. Lepiej już nic nie zobaczyć Złego, i umrzeć tak potulnie. Umierałam tyle razy, Płacząc głośno z ludźmi w chórze, Kiedy inni umierali, Trudziłam się też ich trudem. Umierałam tyle razy, Z sercem w kamień obróconym, Suchym i twardym, I wzrokiem pustym, niemym, obcym. I rodziłam się też nie raz, Wspólnie z dniem, jaskółką, słońcem, Gdy wracała mi nadzieja, Wybiegałam z duszą w dłoni.
Paulina Garu Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Szkoda, że ja nie potrafię tak pisać... Tym bardziej na serwetce w pizzeri:) Bezwarunkowo do ulubionych... Nie wiem skąd mnie znasz, ale ten wiersz jest o mnie :]
Annabel Turtle Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Obyś więc zawsze "rodziła" się na nowo. ;) Super...
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo dobry wiersz.Podoba mi sie.Moze tylko zbyt duzo tych powtorzen.. I trytul zupelnie nie adekwatny do tresci.. Nie wuobrazam sobie pisane takiego egzystecjalnego wiersza na serwetce przy jedzeniu pizzy..No ale moze sie czepiam..
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam.Wiersz bardzo mi sie podoba,samo zycie. Do ulubionychM+A
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się