egzegeta Opublikowano 13 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 pożądany od zarania puch halucynogenny 24.koncert fortepianowy Mozarta mizernym substratem często nieświadomy siły częściej świadomy mgieł podniecający chłód nieba wzór sferyczny kształt namiastki czegoś co prawie potęgą wszechmocną czasami bezradną a jednak taką jest Doskonałość z dwoma chromosomami X 1
jacek_sojan Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 dziękujemy za wykład; a miało być wierszem... J.S.
egzegeta Opublikowano 13 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 Panie Jacku, na wykład pozwoliłem sobie w ostatnim słowie:) aby nikt nie miał wątpliwości co do istoty Doskonałości. Postaram się, aby wiersz w czystej postaci był na P. dziekuję
jacek_sojan Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 egzegeta.; istotą Doskonałości jest samo życie we wszystkich jego przejawach: "a światło w ciemnościach świeci, lecz ciemność ją nie ogarnęła".; innych doskonałości nie znam, bo nie ma; a życie człowieka to bezustanna interakcja z drugim człowiekiem, niezależnie od płci, i różne są sposoby zmierzania do doskonałości - także przez łóżko; J.S.
egzegeta Opublikowano 13 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 Panie Jacku w moim wieku pozostała Doskonałość - tym doskonalsza, bo już bez łóżka:) Niestety, albo i ....stety
jacek_sojan Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 a jak tą doskonałość Pan poznaje, rozróżnia...trzecim okiem? czy nie jest tak, jak u buddystów Herberta: "był pusty i zdumiewający"; jeśli do tego ma zmierzać doskonałość, to ja będę chronił swoje kalectwa, bo czułość do nich przeplatana ze złością daje mi mocny bodziec na zachętę do smakowania życia jako życia, a nie teorii, ideii, myśli... J.S.
greg_lipski Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 skromnie dodam, że Pana wiersz brzmi magicznie i za tę magię dziękuję. a poglądy to temat na inne fora. pozdrawiam serdecznie greg
egzegeta Opublikowano 13 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło mi, choć jak powiedziano wyżej, to jeszcze nie wiersz. A magii to w nim tyle, co w zwykłej zupie maggi:))) Dziekuję serdecznie za czas poświęcony i komentarz
egzegeta Opublikowano 13 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Jacku, to pewne, że w pojedynku słownym i pisanym nie wygram z Panem. Pan filozoficznie, metaforycznie, swoim autorytetem forumowym. A ja prosto, bez ozdobników, modulacji ... tak zwyczajnie - w moim życiu tak się złożyło - że słowo "Kobieta" wymawiam zawsze z dużej litery:)) i tak się złożyło, że Ona sensem mojego życia. Powie Pan, a co to ma wspólnego z doskonałością ...? Pozdrawiam najserdeczniej:)
zak stanisława Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 nie znam się na genetyce, ale pozdrawiam ciepło ES
jacek_sojan Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 ja tu wcześniej prze panem drążyłem ten temat w wierszu: "miss i macho", chociaż wnioski uzyskałem rozbieżne lekko...tak więc...lepiej być sułtanem; :)) J.S.
egzegeta Opublikowano 14 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stanisławo, tez nie znam się, genetyka tylko w tytule i w ostatnim wersie - z nazwy i terminologii:) cała reszta o Kobiecie Dziekuję za to ciepło pozdrowione
Marlett Opublikowano 14 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Ważne ,że piszesz o tym co czujesz i jesteś o tym przekonany. Rozważania filozoficzne też ulegają zmianom.Kant zastanawiał się ''czym jest człowiek?'' pozdr.
egzegeta Opublikowano 14 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ależ skąd, wcale nie rozbieżne, bo Kobieta różne może mieć imię choć Ona zawsze taka sama, to my - faceci różnie Ją postrzegamy i nazywamy....od puchu marnego do pierwiastka żeńskiego świętego, którego jest elementem .. PS. chyba nie doczekam się warsztatowej porady technicznej:((
egzegeta Opublikowano 14 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlett, dzieki Ci - bo czuję to bardzo wyraźnie. A człowiek? niedawno byłem świadkiem jak do policjanta podbiegła młoda dziewczyna i powiedziała: -proszę pana, tam na trawie leży człowiek, nie wiem czy zasłabł czy pijany - I rzeczywiście leżał tam mężczyzna, bo nie mogła tam być kobieta. Wtedy inaczej by powiedziano. Czyli co...? kobieta nie człowiek? :) Żebyś mnie Marlett źle nie odebrała, to dopowiem, że dla mnie kobieta to superczłowiek że nie użyję nietzscheańskiego Übermensch pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się