jacek_sojan Opublikowano 11 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2006 /Kazimierzowi Machowinie, artyście malarzowi/ utrudzeni ze wzgórza skierowali wzrok ku cichej dolinie żadnych znaków cudów zbiegały promieniście z jasnych wzgórz parowy do małej osady przy kościelnej wieży podniesionej jak palec nad dachami wioski dzień święty pola święcił bez wozów i ludzi dla podróżnych obraz nie miał żadnych braków wprost przeciwnie syty jakby łaski pełen ogarniał ich światłem niemego zachwytu odrywał ich z miejsca niósł w słoneczną przestrzeń jeśli wzrok wystarczy aby boga zbudzić ukrytego w ciężkich od zmęczenia ciałach jeśli świat gotowi zbiec za świata pięknem które samo niesie piękno którego nie można posiadać którego obraz myślom daje siłę ognia co nie niszczy byty ale przeistacza w węzeł losów ziemskich tak trwałych jak prawda tkwiąca w fundamentach tych wzgórz dookolnych tych domostw w dolinie jeśli to wystarczy dowód że nie można bez celu wędrować
Lobo Opublikowano 11 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2006 Bardzo ładne obrazowanie, dobry. Zastanawiam się nad rytmizacją, może warto przysiąść i się pobawić, tak jakoś (??):Dzień święty pola święcił, bez wozów i ludzi. Dla podróżnych ten obraz nie miał żadnych braków, wprost przeciwnie - był syty, jakby pełen łaski. Ogarniał ich swym światłem niemego zachwytu, odrywał z miejsca, po czym niósł w słoneczną przestrzeń. ...Osobiście lubię (w takich tekstach) klasykę, czyli interpunkcję "na full" oraz normalne, duże litery itp. Oczywiście, Twój cyrk...;-) Wiersz ładny i tak. pozdrawiam.;-)
jacek_sojan Opublikowano 11 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2006 Lobo.; traktuję ten tekst bardziej jako tekst wewnętrznej kontemplacji, aniżeli greckie recitativo, stąd ucieczka od klasycznej gramatyki; postawiłem na swobodę zapisu...dzięki za wgląd; J.S. i z poszeptu coś wyłowiłem dla wiersza! :)) jeszcze raz dzięki;
Dariusz Sokołowski Opublikowano 13 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2006 wejzażyzm zdeterminowany, zależy od punktu patrzenia. czasem się pcha czasem jest się popychanym. droga smutna. ale jest na co popatrzeć.
jacek_sojan Opublikowano 14 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Dariusz Sokołowski.; owszem, zdeterminowany, ale przez Logos, nie przez Los, a to zasadniczo różni sposoby patrzenia; pozdrawiam! J.S.
Oxyvia Opublikowano 14 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2006 Wiersz bardzo mi się podoba, zobił na mnie silne wrażenie. Pewnie, że nie trzeba wyjątkowych cudów, żeby wiedzieć, że "nie można bez celu wędrować" świat jest wystarczającym cudem. Ale jak ten wiersz doskonale to obrazuje! Napradwę mną poruszył! Pozdrowienia.
Roman Bezet Opublikowano 19 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 Witaj Malarzu, ;) tak się (dziwnie?) składa, że znam obu - artystów: twórcę i obdarowanego ;) Dostać taki prezent, choćby i wirtualnie, to frajda, bo wiersz piękny, urokliwy. Twój styl, Jacku, bazujący na składni starych pism, naprzemiennie wciąga i budzi czujność; jeśli mu ulegniemy - utoniemy w sentymentach obrazów, jeśli go będziemy śledzić z oporem przeciwko aż takim przekładkom kolejności słów - dotrzemy do sensu, sedna; więc ma to swoje uzasadnienie - jak rozumiem. Jednak ostatnia zwrotka - kaleka, nie mówię nawet o rozpływającym się sensie pointy, jej łagodności (w porównaniu w mocą obrazów i zaklęć, które wcześniej), "dowód że nie można bez celu wędrować" dotyczy tylko tych, którzy na wędrówkę ruszyli z wyraźnej potrzeby własnej duszy, reszta? - jest milczeniem ;), mówię o zwersyfikowaniu - chyba można lepiej porozkladać słowa? Słyszę ten wiersz, jak mądre kazania księdza na sumie - przed leniwym rozejściem się w niedzielę, już świeckie świętowanie. pzdr. b PS. "ognia co nie niszczy byty ale przeistacza" - bytów? ;)
jacek_sojan Opublikowano 19 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 Słyszę ten wiersz, jak mądre kazania księdza na sumie - przed leniwym rozejściem się w niedzielę, już świeckie świętowanie. pzdr. b PS. "ognia co nie niszczy byty ale przeistacza" - bytów? ;) Roman Bezet.; chyba za dużo czytam "staroci", że przenosząc manierę języka stricte literackiego, tak zadrażniam Twoje ucho poetyckie, ale rzeczywiście, coś w tym jest, że wpadam w namaszczony ton wypowiedzi artystycznej - ale też, jak sam tekst wskazuje, poddaję się takiej potrzebie wygłoszenia "kazania" o tym , co z pozoru banalne i oczywiste: oto buduję przed oczami czytającymi obraz doliny z uprawnymi polami , domami zgromadzonymi wokół centralnej budowli - kościoła; razem z czytelnikami patrzy na ten obraz peel ze swoim towarzyszem - oni stanowią część tego samego obrazka - świata przedstawionego i zadają sobie pytanie: po co właściwie tak wędrują, co takiego istotnego gna ich po wzgórzach, skoro celem okazuje się rolnicza mieścinka... Banalny landszaft wydaje się odbierać sens szukania czegokolwiek ważnego, a jednak, pada stwierdzenie: egzystencja tej grupy ludzkiej gromadzi się wokół pewnych wartości, których wyznacznikami są pola uprawne, domy rodzinne, kościół...i że izolacja od tej grupy, czysto estetyczna uwaga zwrócona na takie widoczki, nie ujawnia istoty rzeczy - dolina bytuje dzięki wartościom niedostępnym dla przechodzących; konieczność zanurzenia się w egzystencji takiej grupy ludzi uzasadnia dopiero wartość postrzeganego - to filozofia spotkania daje wykładnię, jak rozumieć dany obraz... a nad sposobem lżejszego zapisu pomyślę; bo może jednak da się uprościć wersyfikację wg. Twoich wskazówek; wielkie dzięki za wszelkie uwagi; do wiersza powrócę, i zaprezentuję inny zapis, choćby na próbę...dzięki!! J.S.
jacek_sojan Opublikowano 19 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 R.Bezet.; co do właściwego przypadku "bytów" - mam niezłe rozdrapy...rzecz nie jest taka prosta i jednoznaczna, i dla mnie od początku kłopotliwa...jeszcze sprawdzam... :)) J.S.
jacek_sojan Opublikowano 19 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "świat jest wystarczającym cudem" - więc skąd ta gorączkowa gonitwa? nie to przypomina historię Koziołka Matołka, co to szukał bardzo daleko tego, co było blisko... pozdrawiam serdecznie! :)) J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się