Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pąkami gladioli wypełniłam dom
ale wolę gdy pachnie tobą
heban mebli przypomina
twoje włosy oczy
spojrzeniem ze zdjęcia wskrzeszasz
porośnięte wstydem pragnienia

wieczorny wiatr opowiada liściom półgłosem
o moich uczuciach niedorzecznych
nie nazywa ich po imieniu
to zbyt banalne dla ambitnych szeptów
(a jednak nie umiem nazwać tęsknoty inaczej)
o świcie wykwitasz imieniem na moich ustach
spragnionych

Opublikowano

nawet mi się podoba, choć troszkę bym go przycięła.. wyglądałby (dla mnie) lepiej


pąkami gladioli wypełniłam dom
wolę gdy pachnie tobą
heban mebli przpomina
twoje włosy oczy
spojrzeniem ze zdjęcia wskrzeszasz
porośnięte wstydem pragnienia

wieczorny wiatr opowiada liściom półgłosem
o moich uczuciach niedorzecznych
nie nazywa ich po imieniu ==>
to zbyt banalne dla ambitnych szeptów ==> te dwa wersy mnie drażnią
(a jednak nie umiem nazwać tęsknoty inaczej)
o świcie wykwitasz imieniem na moich ustach
spragnionych

ale poza tym ok ;)

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ta strofa przypadła mi do gustu. A 4 ostatnie wersy w szczególności.
I moim zdaniem wybitny tytuł. Dla mnie nadać dobry tytuł to ważne umiejętność, a twój jest świetny.
I swoją drogą można tym tytułem puścić oko tym, którzy uważają słowo "tęsknota" za słowo w wierszach zakazane, bo zbyt banalne.
Dlatego: "Nie umiem nazwać tęsknoty inaczej niż 'tęsknota'"

=D

Pozdrawiam
Opublikowano

Dziękuję za te pochlebstwa:) miło mi.

Adamie A-mam takie własnie odczucia że dla większości forumowiczów pisanie o tęsknocie, miłości itp. jest banalne i używanie tych słów jest dla niektórych banalne
i stąd ten wers "to zbyt banalne dla ambitnych szeptów" i w ogóle tak tytuł na przekór...
dziękuję, że rozumiesz moje odczucia (bo poza tęsknota właśnie chciałam ukazać ta "banalność")

Pathe-Dziękuję, tymbardziej, że ja nie umiem pisac niebanalnie o uczuciach a jednak jak twierdzisz wyszło ładnie..cieszy mnie to

Fagot- dziękuję za zatrzymaniu się przy moim wierszu

cz.p. :)

Opublikowano

cieszę się niezmiernie z miłego rozczarowania...a przy okazji sprawdza się moja teoria, że używanie słów "tęsknota" itp. czyli nazywanie uczuć po imieniu uważane jest za banalne (dlatego z góry zakłada się że będzie strasznie....)
pozdrawiam ciepło
cz.p.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA.   Piękny wiersz, intymny, ze świetnym rytmem. Obraz lustrzanych spojrzeń i ta cisza wypełniana czułością – coś bardzo zmysłowego. 
    • I stanął oskarżyciel przed Bogiem,  A Jezus obok patrzy i słucha. - Apollo, złóż zeznanie Ojcu. - Ojcze, zabili Twojego syna, mojego umiłowanego, tego, który obok stoi. - Ojcze, to prawda, leżałem pominięty w polu, przy płonących krzyżach w Jerozolimie. - Tak, Ojcze, widziałem to w wizji, ociekający słodycza i miłością, ten najpiękniejszy został porzucony jak pies w polu bez budy. - Dokładnie, tak. - Nie mogłem nic w tej sytuacji zrobić, nawet nie wiedziałem wtedy, że to on! - Nie wiedział, Ojcze, nie wiedział. - Ojcze, to Twój syn pierworodny, tu potrzeba pomsty! - Tak, Ojcze, niech diabeł czyni, co do niego należy.   Tutaj Jezus przytulił diabła, i rzekł: - Wesoło było, kiedy mnie kusiłeś ale wiesz, że to żarty, To Twoja działka ukochany. - Tak, mój Panie! Miłuję Cię, zniszczę wszystko, a potem odnajdę Ciebie. - Tak czyń ukochany. - Będę szukał! - Znajdziesz!   Tak bracia rozeszli się sprzed oblicza Ojca i Stwórcy. A diabeł utyskując za swoją pierwsza miłością, Jezu, pomyślał w sercu: - To teraz ich oszukam, niech giną pod natłokiem kłamstw. A tej, która miała być moja odbiorę wszystko. I tym, którzy z nieprawego łoża poczęli się, a mieli być moi - też odbiorę wszystko lecz ich samych przy życiu pozostawię. Potem odnajdę Jezusa, a na ziemi niech się dzieje, co się chce. Po czym wrócę i wyjdzie szydło z worka, bo w czym Ci durnie nadzieje pokładają? W pieniądzach, we władzy, w kobietach, domach, samochodach? Zostaną pominięci! Ich imiona nigdy nie były zapisane w księdze życia!   Jezus, usiadł spokojnie w niebie, a Apollo zatarł ręce i wziął się z całym zapałem do pracy.    
    • Jadanie pizzy na szybko to chyba jednak niezbyt zdrowy styl odżywiania. Dla każdego z nas punktem odniesienia jest to, co zapamiętaliśmy pierwsze, i co wydaje się nam, że było zawsze, a pzrecież było tylko przez chwilę. Pozdrawiam :-)
    • Zygmunt Jan Rumel Dwie matki
    • @.KOBIETA. Cóż za delikatność. Wręcz puchowa.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...