jacek_sojan Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 jak długo trwać może pocałunek rekordy o których donoszą są jak kropla przy oceanie ten o którym piszę trwa kolejny miesiąc bez oddechu kto zatem oddycha za nas pytam co zrozumiałe za zamkniętymi oczami myśl jak rtęć się przelewa w ekstremalnych wartościach czy jeszcze żyjemy całuję i ty całuj nie przestawaj bo gdy otworzymy oczy odkryjemy że kogoś z nas brakuje
zak stanisława Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 bardzo ładna dedykacja, podobnie jak wiersz, wzbudzi sensację?
kalina kowalska Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 no świetny jest coś ty w tych górach robił?:))) ja bym go pozbawiła bez wahania drugiej zwrotki oraz uczyniła coś sensowniejszego z podwojonym "co" w piątej, wywaliła drugie "i" z czwartego wersu od dołu oraz ewentualnie dała "bo gdy" lub "bo jak" w trzecim od końca "kto zatem oddycha za nas" - dociekliwość dogłębna w kontekscie wiersza - kapitalne pozdr
jacek_sojan Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 zak stanisława.; wiersz nie pisze się dla sensacji, ale dla wyrażenia myśli, ważnej dla autora, więc dedykacje mają tylko wartość okazjonalną i wtórną do wiersza; mam nadzieję że wiersz stanie ponad okolicznościami; i dziękuję za odwiedziny, zawsze przecież miłe autorowi;
jacek_sojan Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta, ta, ta Stasiu. :)))) EK ładnie zagrała Ci ta trąbka: "ta ta ta", choć to może złoty róg...:)) J.S
jacek_sojan Opublikowano 30 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2006 kalina kowalska.; jak to, co robiłem...całowałem się, z górami, z wiatrem, niebem, i wczorajszym dniem...a wszystkie Twoje uwagi - kapitalne! no prawie...bo drugą strofę zachowam dla większego dystansu wewnętrznego, albo - zastanowię się jeszcze, czas w poezji zawsze działa na korzyść piszącego, jeśli ten zbytnio się nie spieszy; bo niby do czego - do oklasków? więc dziękuję - jak zawsze, jak zawsze! J.S.
egzegeta Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 bo gdy otworzymy oczy odkryjemy że kogoś z nas brakuje te wersy robią wrażenie i zastanawiają; ładny
M._Krzywak Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Jacku - wyrzuciłbyś to: 'ekstremalnych" - po prostu nie pasuje, zbyt rzuca się w oczy, zamąca ton całości. a ile moze trwac pocałunek ? Przy dobrym wyborze nawet całe zycie :) Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Też mi bruździ "ekstremalnych", jakoś fizycznie, a całość - spokój w ogniu. Jeśli chodzi o całowanie, ta za Michałem, tylko z powodu kasy trza przerywać, ale to inny wiersz. Pozdrawiam, Stefan.
jacek_sojan Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 dziewuszko.; ten nieszczęsny "kran" usunąłem zgodnie z twoją sugestią; natomiast na odczucie rozłamania wiersza chyba nic już nie poradzę, może to indywidualna przypadłość jak z tym "ekstremum" w tekście, a może to kwestia oswojenia w czasie tekstu; zmieniał nic już nie będę, bo wszystko urodziło się się w jednym, bardzo krótkim błysku inwencji, i ja rysy nie mogę dojrzeć; dziękuję za uwagi! i proszę o dalsze... J.S.
jacek_sojan Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Nie wiem, co mam zrobić z dedykacją, bo urodziła się z niewinnego żartu, ale żart obrósł niezdrową sensacją i spłoszył adresata; martwi mnie to i jestem w kropce, czyli mam rozdrapy...co na to sama Leoleta? proszę ją o pomoc w naprawdę dużym kłopocie, i przepraszam za całe to zamieszanie... J.S.
jacek_sojan Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 dzie wuszka; kursywą mówisz...warte zastanowienia...
jacek_sojan Opublikowano 31 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2006 ba! głupotka lubi puchnąć do rozmarów apokaliptycznych, a wtedy tylko siły piekielne i boskie wchodzą na arenę...trzeba się chyba już tylko pomodlić; J.S.
le_mal Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Ładna zabawaJacka Sojana ,EWY SOCHY i akwamaryny Nie wiedziałam, że można cieszyć się robiąc komuś na złość? Sympatyczna trójca. tylko kto jest kim? ---Zgadnijcie,bo ja już wiem. A i nie czytam privu.Przestańcie mnie nachodzić. Bawcie się w swioim towarzystwie.
jacek_sojan Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. le mal.; ujawniłaś szajkę zbrodniarzy i napiętnowałaś, ale czy rzeczywiście popełnili aż taką zbrodnię? liczyłem, szczerze mówiąc, na uśmiech - a zostałem posądzony o intencje odwrotne do tych, z jakimi pisałem dedykację; nadmiar emocji nie pozwala Ci ujrzeć rzecz obiektywnie - przeczytaj proszę spokojnie wszystkie moje wpisy pod tym wierszem i rozważ...miej miarę, miej miarę; nie wiem, dlaczego właściwie wiersz o pocałunku tak Cię dotknął i poruszył...to mógłby być równie dobrze wiersz o Sobieskim, o jesieni czy o czapli - dedykacja jest formą prezentu, wyróżnienia, rodzajem adoracji osoby, dla której wiersz jest dedykowany... przeprosiny były, nie ma tylko dobrej woli na ich przyjęcie; zatem postawiłaś dobre pytanie: "kto kim jest", choć ja nadałbym im nieco inną formę - kto jaki jest? i na to pytanie każdy z nas w tej sprawie niechaj sobie w ciszy serca odpowie, bo może się okazać, że tylko pewne okoliczności tak naprawdę ujawniają całą prawdę o nas... i wierz mi - żadna z wskazanych Ci osób nie zatraciła tożsamości i wie dobrze kim jest - natomiast warto - byś postawiła to pytanie sobie, Lilio; i kolejne - co się właściwie tak strasznego stało, że zapomniałaś o poczuciu humoru, twojego - bo do niego odwoływał się wiersz, mający charakter filozoficznej, uniwersalnej refleksji, nic więcej...nic więcej; zatem niepotrzebne to wszystko co tu piszesz i grubo na wyrost...niewspółmierne do faktów całkiem opacznie rozumianych; cała ta historia jest dobrą ilustracją do powiastki o słowie, które wyfrunęło gołąbkiem /pokoju/ a wróciło pershingiem...pozdrawiam i proszę o opamiętanie, bo tak się zdarzyło, że to Ty - Lilko ranisz swoich przyjaciół, na oślep...J.S. ps.; zgodnie z wymową twojego komentarza, jednoznaczną, dedykację usunąłem; J.S.
le_mal Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Proszę nie wysilać się.Skąd u Panu tyle cynizmu?. Kiedyś to do Pana powróci. Jest Pan przykry i żenujący.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się