Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nigdy nie będziesz sam
bo jeśli upadniesz,
na pewno znajdzie się ktoś kto poda ci dłoń
ja, on, ona
może twój wróg
nie dostrzeżesz nawet różnicy w dotyku
nie odróżnisz Boga od człowieka
bo Bóg przecież jest Człowiekiem

a może On jest w niej, nim, nas
może w kimś kogo nienawidzisz
nie myśl, że cię zostawił
bo to nieprawda
wiesz,
On jest w każdym z nas
każdy człowiek ma jakąś Jego cząstkę

wiesz,
ty masz Jego uśmiech
nie,
nie zaprzeczaj!
uwierz
nie bój się, po prostu uwierz
to nie boli, bo Chrystus nie każe
On nie da ci jakiejś kary
On usiądzie, wysłucha...

nie mów, że Go nie ma
nie czujesz tego lekkiego powiewu?
A przecież okno jest zamknięte

Opublikowano

Siemka Adziu!
Komentuje Ci jako pierwsza i normalnie dum mnie rozpiera. Nie bede tutaj tak wylewan jak Ty więc sorry.
Ten wiersz kojarzy mi sie z takim monologiem do konkretnej osoby. Chce jakby ją przekonac, w każdym bądź razie odniosłam takie wrażnie. Wycięte fragmenty, przerzutnie (szpan) sprawiają , że dobrze się czyta. Jednym słowiek : COOL (mało ambitne) trzymaj się papapa...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...