zak stanisława Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Kobieta nad dzieżą pochylona ugniata rozpulchnione ciasto spoconym ramieniem zagarnia pieści rękoma formuje wdzięcznie potem chwyta pośpiesznym ruchem bochen wyrosły wsuwa do wnętrza rozgrzanego już do czerwoności jak samo piekło – piekarnika oddycha rozdygotana w oczekiwaniu szczeliną wypływa łechcąc podniebienie zapach - samego diabła by skusił chlebem powszednim syci swój głód codzienny
allena Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To taki poetyczny przepis na..plus sposób wykonania. Tak sobie myślę,że o praniu można podobnie; o tym w pralce, o ręcznym przynajmniej w dwóch aspektach i.t.de..., i.t.p. Czemu nie? :) A.
zak stanisława Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 tak, to mi przypomina kawał o przeciekającej pralce- puenta- dziekuję kochanie wyprałem ręcznie- znasz to? he he pozdr, ES
Ewa_Kos Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie tylko się kusi ale po tym się Ty(i)je i je na zdrowie! :))) EK
adam sosna Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 to mi przypomniało pieczenie chleba i... wypalanie dzbanków
Eugen De Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Kobieta nad dzieżą pochylona ugniata rozpulchnione ciasto spoconym ramieniem zagarnia pieści rękoma i formuje do połysku potem pośpiesznym ruchem chwyta bochen wyrosły wsuwa do wnętrza rozgrzanego do czerwoności jak piekło – piekarnika rozdygotana, oddycha nierównomiernie w oczekiwaniu, szczeliną wypływa zapach łechcąc podniebienie, samego diabła by skusił - odprężona syci swój głód powszednim wypiekiem bułeczek drożdżowych Oj, Staszko , Staszko - to wcale nie jest o wypieku chleba, ale o "szczelinach.... hm, i głodzie powszednim". No popatrz:"pochylona ugniata, pieści rękoma do połysku, chwyta, wsuwa do wnetrza rozgrzanego, szczeliną wypływa, łechcąc, odprężona syci..., a pan Freud za piecem? Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Gdyby jeszcze coś przed ugniataniem oraz wzmianka o antykoncepcji.
allena Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Głodnemu i wiekowemu to i bułeczka choć na myśli to nie pomoże:( A.
Jego Alter Ego Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 w związku z Twoim Stasiu wierszem z rozedrganym piszę sercem(?) ze gdy Ty się piec odważysz ja wypieki mam...na twarzy :) a moze wszyscy zboczuchy na tym forum jestesmy:)
zak stanisława Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 kochani, tego się po was nie spodziewałam, no wiecie.... ja o chlebie, wy o .... nawet nie niebie ...nie bede grzeszyć nawet myślami , bo Staś Kamyk powiedział, że jestem świeta>>> he he ale jedno powiem- dobrze mi z wami! (zboczuchy) tak napisała Martyna!w związku z Twoim Stasiu wierszem z rozedrganym piszę sercem(?) ze gdy Ty się piec odważysz ja wypieki mam...na twarzy :) a moze wszyscy zboczuchy na tym forum jestesmy:)
egzegeta Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 no nie, Stanisławo, tu nie ma dwuznaczności, tylko wyrzuciłbym "piekarnika" - bo wiadomo o co chodzi:) a taka nazwa np. mi nie odpowiada:) i zmieniłbym "świątecznym" na "smakowitym" bo niby dlaczego bułeczki drożdzowe miałyby być aż tak świąteczne raczej powszednie pieczywo. Podoba mi się Dziękuję i pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he ,bo ja bułeczki drożdżowe z nadzieniem wypiekam dla gości- hi hi - a wtedy jest święto, bo wszyscy je uwielbiają i gospodynię zachwalają, jestem w tym dobra- już bez dwuznaczności -he he pozdrawiam ciepło,
zak stanisława Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefanku, antykoncepcji nie było, bułeczka z nadzieniem- pozdrawiam cipło
M._Krzywak Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2006 Mnie też się skojarzyło. Ide zatem spac :)
egzegeta Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Stanisławo wybacz, to jeszcze raz ja tak czytam sobie i coś mi tu nie gra "potem chwyta pośpiesznym ruchem bochen wyrosły wsuwa do wnętrza" a potem "odprężona syci swój głód powszedni smakowitym wypiekiem bułeczek z nadzieniem" No to w końcu bochen piekła czy drożdżowe bułeczki...? :)) i pozdrawiam bardzo, bardzo
zak stanisława Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz rację, właśnie też o tym myślałam, aże z natury jestem przekorna , a najczęsiej sama nie wiedząc czego chcę, w ostatniej chwili z bochen podzieliłam na bułeczki- he he gorące pozdrowienia piekę! Tobie i twojej Bożence!
zak stanisława Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he, z faceta zrobiła ciasto drożdżowe, tak go zmiętoliła masażami,mial być bochen a wyszły bułeczki - hi hi pozdrawiam Aqa Maryno!
zak stanisława Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobrze, że nie ciepłe kluchy:)))--- w taaaaakim piecu!!! ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się