playing_angel Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 zgarbione ściany trzydziestoiluśtamletni stół parę książek na parapecie papieros szpikiem rzeczy martwej złośliwiestrachem lepiej mierzy czas niż bólem wstaję z krzesła śpiewa kos robotnicy w dole kładą cegły w trosce o dobrobyt uśmiechając się słońce pali ich twarde ramiona i piersi otwieram butelkę wódki pamiętaj wanda zaraz polski kurier zapuka do drzwi z lekarstwem przyniesie łóżko pod moją głowę
Nata_Kruk Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Pozostanę jednak przy sierpniu. Pozdrawiam...:)
Anna Świderska Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 troszeczkę chaotycznie, ale ja to lubię:) pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 dla mnie zbyt chaotycznie. widzę ten tekst w rozbudowanej formie prozowatej, ze znakami przestankowymi. trzydziestoiluśtamletni - proszę Cię bardzo, zmień tę frazę, ponieważ robi mi się niedobrze. przecież można napisać trzydziestopięcioletni, albo jeszcze inaczej reasumując, do pracy, czekam na dopieszczenie serdeczności Espena Sway :)
kyo Opublikowano 15 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2006 eee, dobry wiersz, tylko wersy inaczej i dopiescic gramatyke, jest ok angel:) ta butelczyna mi sie mgli miedzy zrenicami, ale ehh tam, polej;) nocne zdrowaski etc :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się