Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kupiłam wino o nazwie Melancholia
upiłam się nim do nieprzytomności
straciłam nad ciałem i umysłem
kontrolę, gdyż napój ten słodko-gorzki
niezwykle mocnym jest
uderzył brutalnie do głowy

miałam halucynacje, nim upadłam
mamrocząc coś do siebie
mówiłam do wyimaginowanego rozmówcy
czując, że o ważnych rzeczach mądrze prawię
wierzyłam, że coś znaczą słowa
że nie są jedynie niewyraźnym echem
milionów zgubnych myśli

więc grałam dalej rolę w sztuce
którą wystawił los w teatrze złudzeń
kpiąc i drwiąc sobie ze mnie
jak tak żałośnie trwam w tej iluzji
niczym Don Kichot walczący z wiatrakami
tak ja- ten wrażliwy głupiec

obudziłam się, wstając w rzeczywistość
bez poczucia czasu i miejsca
z niewyobrażalnym kacem dudniącym
w skroniach skażoną krwią

nie wiedziałam, co śniło mi się
a co było prawdą
jak długo trwało, gdzie miało początek
a gdzie się kończyło

patrzyłam na swoje brudne dłonie
i na przekrwione oczy
czułam, i czuję do tej pory
ból, ten okropny, lecz nie głowy
i wciąż mam w ustach smak tamtego wina
smak ten zgubny słodko-gorzki


powraca czasem w snach tamten czas
w snach znów los ze mnie szydzi
przypominając ów tragi-komiczny spektakl
i tę rolę, którą tak nieszczęśnie
a z takim oddaniem musiałam odegrać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Tak, słońce gra tutaj pierwsze skrzypce:) @vioara stelelor przyroda rzeczywiście pełni kojącą funkcję w życiu człowieka. Zabiegani  niestety nie wszyscy to dostrzegamy...
    • @KOBIETA nie wszystko muszę :)
    • @vioara stelelor Sroka jest prawdziwa! Dzięki za wpis, fajnie, że wiersz skłania do zadawania takich fajnych pytań. Sam się napisał, więc niech się sam tłumaczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawe. Chciałam opisać przeżywanie każdego dziś w perspektywie przyszłości, kiedy na minione dni można już popatrzeć jako na osobiste osiągnięcie. Wyobraź sobie na przykład alkoholika wychodzącego z nałogu, który odhacza kolejne dni bez picia, a potem ogląda się za siebie i konstatuje, że wytrwał w postanowieniu na przykład już przez cały miesiąc. Ale masz rację, zwracając uwagę na to, że ten naszyjnik dni składa się ze zbieranych w całość teraźniejszości, posiadających bardzo dużą wagę :)
    • @APM Tytuł jest rzeczywiście rewelacyjny, łączący poprzez zabawę słowną dwie rzeczywistości: - metapoetycką; - świat natury.   Obie te rzeczywistości stają się w przestrzeni wiersza wzajemnymi lustrami, połączonymi jednym wspólnym mianownikiem - energią i mocą tworzenia.   Ciekawe w tym wszystkim pozostaje pytanie - czy sroka istnieje naprawdę, czy została, jak u Szymborskiej - napisana. Czy mamy tu do czynienia z równoległością światów i ich niezależnością? Czy też jeden zawiera się w drugim? Czy to obserwacja przyrody prowadzi do poszukiwania paralel i analogii, czy też to one są punktem wyjścia do stworzenia konkretnego obrazu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...