Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kapliczki przydrożne,
co starą biedę pamiętają,
urosły,
na beskidzkie górki powyłaziły,
przycupnęły na wierzchowinach.
Łysej Górze przypięto
Srebrny Krzyż Milenijny.

Wielekroć zelowane małe fiaty
forsują serpentyny;
w zadbanych gumofilcach,
ścieżkami na skróty
gramolą się pielgrzymi
„pod Twą obronę”
zawsze pierwsi.

Wdowi grosz ledwie brzęknie na tacy.
W pieśni rozdroża
najgłośniej słychać znów:
– Racz nam wrócić Panie!

Syrena nie śpiewa
rdzą usta maluje

Opublikowano

powiem tyle- lubię Pana czytać i to coraz bardziej.
Odpowiada mi taka poetyka- mądre, piękne, atrakcyjnie a przy tym estetycznie podane treści.
pozdrawiam.

a końcówka proszę Pana G E N I A L N A
[sub]Tekst był edytowany przez Izabella_Sendor dnia 16-01-2004 20:39.[/sub]

Opublikowano

rzeczywiście kapliczek była cała masa. toczą się po wgórzach różnorakich masywów górskich ;]
niestety jednak, ten wiersz mi się podobna;]. bo to nie jeak zwykle tylko piękno pochylonych, drewnianych postaci, ale proza życia.
gratuluje Panu ubrania pomysłu w takie słowa.

dziuńka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Czy to tekst o tym, że najciemniej jest pod latarnią ! :) - a w tym przypadku pod świecą własnych myśli? Miaukot wabiący w stronę gwiazd to świetny przewodnik po tej nocnej wędrówce. Bliskie każdemu, kto choć raz poczuł się obco we własnym domu.
    • Czasem    Powstrzymuje się  Od gniewu    Czasem    Żyje jak chcę  Iluzją przeszłości    Gdzie czas zostawia  Ślad w mojej świadomości    I w moich snach 
    • @Proszalny   To, że pisałeś "co w duszy grało" bez planu - to nadaje tekstowi autentyczności. Ta niejednoznaczność (czy istnieli, czy są duchami) jest intrygująca i wzmacnia tekst. Twoja metafora latarni jako duszy, która gaśnie - bardzo mi się podoba. I tak, John nie jest stracony. Właśnie w tym, że walczy ze sobą, że próbuje rozpalić światło na nowo dla Lyanne, nawet gdy przez lata wygaszał je w sobie - tkwi jego odkupienie. Miłość go nie zbawia od razu, ale daje szansę. A to już dużo. Co do Poe - warto przeczytać "Upadek domu Usherów" i "Ligeja ". Zobaczysz, jak blisko jesteście w tej atmosferze nieuchronności i powracającej ukochanej. A morskie latarnie... tak, jest w nich coś hipnotycznego. Samotność, która może być zarówno więzieniem, jak i azylem.
    • @hollow man   To jeszcze nie zacząłeś?    Kryminał to świetna, prawie interaktywna zagadka logiczna. Przecież nie konsumuje się treści biernie- podświadomie (lub całkiem świadomie) wchodzi w rolę „detektywa z fotela”. Mózg musi nieustannie przetwarzać rozproszone informacje i budować z nich spójną całość. Jeśli autor podrzuca „fałszywy trop” , umysł musi nauczyć się odróżniać szum od istotnych sygnałów. I tak dalej, i tak dalej - tworzy odpowiednie połączenia neuronowe. :)  Zawsze chciałam zostać śledczą. :))) 
    • @Proszalny Szkoda, że nie przeczytałeś całości ,tego co napisałem.  Zbyt często rzucamy tylko okiem.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...