Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tyle mówią, gdy nie trzeba mówić nic
Milczą, gdy wokoło gwar
Zawsze odchodzą trzymając się za ręce
Jakby trzymali w nich cały świat
Jakby jednym prostym gestem
Zapraszali w ciepło swoich przyszłych domów
Wszystkich wędrowców
Patrzących z okien autobusów.

  • 5 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak Poruszyłeś w tym wierszu bardzo interesującą kwestię, czy my, piszący, obojętne jak się nazwiemy, piszemy rzeczywiście o tym co chcemy, czy rzeczywiście my decydujemy i czy my wybieramy barwę naszej pisaniny. Temat wydaje mi się interesujący i pod ciekawe rozwinięcie, nie wydają mi się te sprawy oczywistymi. Widziałbym w tym raczej motyw pszczoły, która zbiera słowa z poletka, na które w ten czy inny sposób została skierowana. Tak raczej widziałbym in generali to zagadnienie. 
    • A w kuble boksyty, skobel, bukwa
    • @Annna2   wiersz zatrzymał                                  Spędziłem  nie dawno trzy dni w Bartoszycach na spotkaniu z miejscową przemiłą grupą poetów "Barcja". (niektórzy piszą wspaniale tzn tak jak lubię). Rano wyjeżdżając z domu był prawie upał a tam jak zawsze chłodny wiaterek.                                        Cały czas miałem zakodowane, że jestem na Warmii, a tu "kicha". Miejscowy przewodnik wyprowadził mnie z błędu. "Jest pan na Barcji albo w Prusach Południowych" i przedstawił historię która kończyła się na Fryderyku II, nie wspominając nawet że teren ten owszem należał do plemion Prusów w początkach państwa polskiego.                                             Dziś prawdziwych Prusów próżno tam szukać (mieszkańcy, to dzieci i wnuki przesiedlonych z terenów wschodnich - akcja Wisła). Postanowiłem samemu pochodzić po mieście.  Śliczny i niestety całkowicie zabetonowany rynek, piękny kościół, jedyna ocala brama. Ludzie przemili i życzliwi.  pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...