Bartosz Wojciechowski Opublikowano 22 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A ja: dzięki za podtrzymanie na duchu:) Było mi bardzo miło, że wstąpiła pani kolejny już raz i to z dobrym słowem od progu:) Pzdr!
le_mal Opublikowano 22 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2006 Bartku ,gratulacje:)))))))))) pozdrawiam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 22 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Każdy inaczej odbiera, czy to nie jest naturalne? :) Podobnie by zapewne było z rzeczonymi niewidomymi. Co do czepiania - takie "czepianie" to dla mnie, a zwłaszcza dla tekstu, prawdziwa pieszczota ;))) Kłaniam się niziutko.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 22 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i zbieram ten wianuszek, wieszczony przez Ewę... Pani będzie centralnym kwiatkiem :) Dziękuję, pozdrawiam!
Piast Opublikowano 22 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2006 O, kurdę, jeszcze raz, albo nie raz, jutro przeczytam i coś napiszę, bo po pierwszym jestem pod wrażeniem... O, kurdę... Jutro na trzeźwo całkiem muszę coś znaleźć, bo dzisiaj nic nie znalazłem, aby się czepić... Ale to może ta późna pora... Pozdro Piast
Sunny Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 A więc piszesz wiersze? Nawet ciekawe nie wiem komu ten zadydekowałeś ale jest dobry nawet nie wiem dlaczego ale gdyby nie było rymu to i tak moża byłoby przeczytać nie jeden raz :) Pozdro. Sunny Syn Sabały lubi górskie wspinaczki :) gdy słowne maczki idą z nim pod górę pierwszą już zapomniał czy zamkną na parkingu furę dzwoni na telefon w samochodzie a on jest chyba na chodzie! zbiega najostrzejszym stokiem biegnie potokiem - - - łaką kolorową i zieloną przeskakuje barana i owcę nieogoloną ... przez wycieczkę sie przebija uzył do tego swojego *kija a gdy do parkingu dobiega myslami miedzy autami wybiega samochodami otoczony zauważa że nie z tego zbocza zbiegł albo zapomniał gdzie zaparkował ... :) Wiersz podobał mi się synowi Sabały napewno też :) * kija - w m.góral. cipaga :) (z gr. badyl, cz. patyczek, ...)
Sunny Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 A bo zapomniałbym - dziękue za odwiedziny i zapeaszam do innych moich wierszy... Jeśli będziesz czytał jeszcze te wpisy to mógłbyś powiedziec mi jak można usunąć niechciane wiersze ze swojego profilu???
M._Krzywak Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale postacie występują dwie, zaznaczam:) Tekst dostał cetyfikat jakości i stempelek ze znakiem "Q"? No i jest super, dzięki:) Pzdr! Nie wiem co to za znak jakości :) Jednak spokojnie przeczytałem sobie na świeżo o poranku i zdania nie zmieniam. Ostatnio ktoś mądry rzekl mi tak - nie patrz na wiersze tak, jakbyś ty je napisał i miał racje. Ale tutaj nie ma co się czepiac - utwór udany, jak wspomniałem wczoraj i się nie pomyliłem.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poszukaj, Piaście, poszukaj... mam dużą, opartą na dość solidnych podstawach, nadzieję, że po raz pierwszy poprawnie policzyłem wszystkie sylaby - przynajmniej tego braku mi nie zarzucisz :)))
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z ciebie Sunny, jak widzę, niebezpieczny człowiek. No ale dzięki za odwiedziny i rymnięcie obuchem w łeb;) Pzdr! Acha, o tych "niechcianych wierszach" to już w prywatnych ci wyślę. Pa.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale postacie występują dwie, zaznaczam:) Tekst dostał cetyfikat jakości i stempelek ze znakiem "Q"? No i jest super, dzięki:) Pzdr! Nie wiem co to za znak jakości :) Jednak spokojnie przeczytałem sobie na świeżo o poranku i zdania nie zmieniam. Ostatnio ktoś mądry rzekl mi tak - nie patrz na wiersze tak, jakbyś ty je napisał i miał racje. Ale tutaj nie ma co się czepiac - utwór udany, jak wspomniałem wczoraj i się nie pomyliłem. Dzięki za kolejne odwiedziny, sprawiły nam (mnie i wierszowi) ogromną przyjemność. Pzdr! :)
le_mal Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i zbieram ten wianuszek, wieszczony przez Ewę... Pani będzie centralnym kwiatkiem :) Dziękuję, pozdrawiam! Bartku,już płonę,już zakwitam..! ... nie pani..:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i zbieram ten wianuszek, wieszczony przez Ewę... Pani będzie centralnym kwiatkiem :) Dziękuję, pozdrawiam! Bartku,już płonę,już zakwitam..! ... nie pani..:) ops, przepraszam... Damo, Królowo... ;)))
bona Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 bardzo dobry wiersz, takie lubię pozdrawiam :)
le_mal Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bartku,już płonę,już zakwitam..! ... nie pani..:) ops, przepraszam... Damo, Królowo... ;))) Bartusiu!przeko-marowujesz się:))))))))
kyo Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 niezly wiersz, bardz dobry warsztat i swietnie sie czyta ma rytm i wszystko by uznac ze to kawal dobrej poezji! Gratuluje. Pozdrowki :)
Piast Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Z coraz większym zaciekawieniem czytam ten wiersz i muszę powiedzieć (za poprzednikami już także), że jest to kawał bardzo dobrej poezji. Regularny 13-zgłoskowiec, bardzo rytmiczny, ze średniówką bezbłędną po 7 sylabie - jak "Pan Tadeusz". Bardzo dobry warsztat, Bartoszu, i ten twój specyficzny klimat, którego nie ma nikt na tym forum. Szukałem czegoś, by sie przyczepić, jak to ja, ale nie ze złośliwością, o nie, ale tak dla zasady :), i muszę stwierdzić, że ... nie znalazłem. Wiersz przedni, bardzo oryginalny, aż mnie podkusiło, żeby go przerobić i dla "zabawy" zrobiłem z niego sonet. A niech tam, przecież przez komputer mnie nie łupniesz... Rozetrzyj synku w palcach to górskie powietrze i jak ziele zerwane z upalnej polany - powąchaj pot żywicy wymieszany z deszczem, igliwie twarde, gęste, słońca ciepłe plamy. Posłuchaj jak się strumień z kamieniami szarpie, i wiatru w stogach jodeł, i krzyku sokoła; odgłosów nabierz w dłonie jakby w małą czarkę, zwilż usta i odpowiedz: słyszysz kto to woła? Te góry są jak zęby starej, tępej piły - spękana rdzą porostów, zimna turni blacha; zgubioną przy wyrębie lasy wnet pokryły, lecz nadal pośród dolin czuć tartaków zapach. - Ktoś bajkę opowiada, od wieków ją snuje, a że jest taka piękna - wciąż słów nie znajduje... Ale druga sprawa - co powiedzą fachowcy, jak to zobaczą... Pozdrawiam Piast
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 bona Miło mi panią gościć po raz pierwszy, polecam się na przyszłość, może uda mi się jeszcze raz coś dobrego sklecić:)Lemalko, no po prostu się rozpłynąłem - Bartusiu :Dkyo świetnie czytać komplementy od kogoś, komu - jakby się mogło wydawać - tylko białe w głowie:) Dzięki!Piaście, że też ci się chciało:))) Nie mam do ciebie zdrowia :D Ani słów, by wyrazić podziękowanie. W gruncie rzeczy pewnie bym zawłaszczył od razu owoc twojej pracy, gdyby nie dwa dość istotne dla mnie fakty. Otóż po pierwsze, musisz przyznać, że w nowej wersji dwa ostatnie wersy są praktycznie wyrwane z kontekstu, musiałbym je pozmieniać - a na razie najzwyczajniej mi się nie chce:) Po drugie: być może nie zachowałem kanonów wewnętrznych (przyznam, że jestem jak zwykle niedouczony), ale wersyfikacyjnie ten wiersz jest sonetem, sonetem angielskim. Przynajmniej miał nim być :))) Jeszcze raz głęboki ukłon, mój dług wobec ciebie narasta lawinowo... Pzdr!
Piast Opublikowano 23 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 I nie zmieniaj tych wersów, choćby ci się chciało... Jak dla mnie dwa ostatnie wersy wcale nie są wyrwane z kontekstu, ale to dla mnie! Wiersz kunsztowny bardzo i ja go sobie tak odczytuję, a plus ogromny stawiam... Zdaje mi się, że ZNALAZŁEM!!! Interpunkcja! Trzeba chyba dodać przecinki - Rozetrzyj, synku, w palcach to górskie powietrze Posłuchaj, jak się strumień z kamieniami szarpie, ale niech wypowiedzą się mądrzejsi, czy faktycznie trzeba dodać, bo mi się zdaje, że trza... Pozdrawiam niniejszym serdecznie Piast
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2006 Jak ja cię zaraz przecinkiem... ! :) Hehe, właściwie to chyba masz rację:) Popatrzę na to jeszcze chwilę i pewnie zmienię. Dzięki, zaliczyłeś honorowe trafienie:) ps. pomyślałem i się rozmyśliłem - wybacz. Te zdania są w trybie rozkazującym, użycie przecinków by je tak jakby "spowolniło" (choć piszę to bardziej dlatego, że mam takie wrażenie:) Ale i tak zapewne masz rację... no nie wiem, pożyjom - uwidim.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się