Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 „Najbardziej zdumiewającą cechą człowieka jest jego nieustanne dążenie wyżej, głębiej, dalej.” - J.F. Kennedydalej ...wówczas sternik bukszprytem przebił ogon Akwariusa (a monstra z czarnych głębin żyć miały tylko w baśniach), jak harpunem go trafił – wizg mi zaklął w uszach; srebrną krwią stwór broczył, jej ślad wśród fal w dal jaśniał. Choć łajbą zatrząsł krótko jakby cios pod żebra, próbę tę przetrwała - wiatr znów na rejach śpiewał stawiając nasze żagle. Koszykiem lin i drewna kurs na krawędź oceanu, gdzie w kosmos się przelewa!
EWA_SOCHA Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 czy ja coś przegapiłam??? jakie III???? ;>
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Ano był po drodze "II". Jakby co, to serdecznie zapraszam:) I tutaj również - dopiero stanęłaś w progu;)
Piast Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 O rety... Inny niż pierwszy, inny, niż drugi - muszę przetrawić... Tak baśniowo... Piast
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Bartoszu - klasa z wyższej półeczki. Tym razem czuje niedosyt - za mało !!! Pozdrawiam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piaście, jeśli jest co, to posmakuj też troszkę przed strawieniem;)
EWA_SOCHA Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 :)) podoba się!!!!! bardzo:) piękne zakończenie:) a wers "wówczas sternik bukszprytem przebił ogon akwariusa" - do teatralnej na ćwiczonka jęzora:))) teraz II :) biegnę:) pozdrawiam:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fiu, za coś takiego to masz u mnie Michale 13 pifko tego wieczora, serio (a jeśli nie zdążymy wypić za twoje zdrowie dziś, to jutro na klina jak znalazł:) Co do ilości, to bałem się, że przy tym ciut przyciężkim momentami języku wiersz stanie się po prostu zbyt przytłaczający dla czytelnika i niestrawny (vide: Piast:))) Dzięki za tak miły wpis, pzdr!
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moim typem "łamiszczęki" był wers 4, ale ten też jest tylko dla twardzieli:) Kłaniam się! :)
Fagot Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Nie czytałem poprzednich części i po przeczytaniu tej strasznie żałuje :-) Wspaniały utwór, wędruje do ulubionych :-) Pozdrawiam
Stanisław Kamykowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 pamiętasz moje zastrzeżenia (tzn. że mam takie, bo nie napisałem o co właściwie chodzi), więc tak-wydaje mi się, że II jest trochę inna od I i III, dlatego najlepiej pilnować ich jako całości-trzymaj (pokazuj i rób co chcesz) je razem, ale jako trzy osobne wiersze, ponieważ wówczas są najwięcej warte-pamiętam historię z filiżankami: każda miała swoją wartość, ale razem stanowiły kolekcję, która była bezcenna pozdrwiam:-)
Gość Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 "kurs na krawędź oceanu, gdzie w kosmos się przelewa!" - coś dla mnie:) podoba się i pomysł ciekawy. pozdr
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nic straconego, wystarczy klik do archiwum:) Bardzo dziękuję za tak gorące przyjęcie, oddaję bez wahania. Pzdr!
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiście, że pamiętałem i czekałem z niepokojem. Ale widzę, że te "zastrzeżenia" tylko mi radości przyspożyły. Ogromny komplement, dzięki. Pozdrawiam, rozpływam się w błogości:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się, że i dla pani coś miałem:) Dziękuję za dobre słowo, pzdr!
M._Krzywak Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fiu, za coś takiego to masz u mnie Michale 13 pifko tego wieczora, serio (a jeśli nie zdążymy wypić za twoje zdrowie dziś, to jutro na klina jak znalazł:) Co do ilości, to bałem się, że przy tym ciut przyciężkim momentami języku wiersz stanie się po prostu zbyt przytłaczający dla czytelnika i niestrawny (vide: Piast:))) Dzięki za tak miły wpis, pzdr! Nie miły, a prawdziwy, miłym to już mi się odechciało byc, zostaje krytykiem ot tak - dla siebie.. A że odwalasz ostatnio kawał dobrej, poetyckiej roboty, to już nie moja wina... P.s. - nie daje się już namówic :)
Letnia sukienka Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Bartosz, bardzo dobry warsztat. ale ja przemęczona jestem bo zamiast łajbą przeczytałam jebnął ;) a wizg gwizd. siemaneczko lusia
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 15 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Heh, obydwa pasują, ot np. Choć jebnął, zatrząsł krótko jakby cios pod żebra Muszę się poważnie zastanowić:) Dzięx za odwiedziny i poprawienie i tak już dobrego humoru:)
Chanah Letkowska Opublikowano 15 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2006 Wiersz bardzo, bardzo sie podoba. Cudnie zlozyles ten "zapach" wedrowki i walki do calosci.. Ostatnim wersem mnie zaczarowales.. Pozdarwiam,Chanah.
Nata_Kruk Opublikowano 16 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 :)... jak pięknie można o żeglowaniu. Grzechem by było cokolwiek tu zmieniać, mając perełki słowne w zapisie i ... diament w dłoni. Wiersz wart "kradzieży"..;)... nikt nie patrzy..?.. to zabieram i zmykam..:)) Z pozdrowieniem, życzę miłej niedzieli..:) PS Wszyscy trzej astronauci są wyjątkowo "przystojni"..:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się