Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spotkałam raz człowieka, który pomógł mi
zrozumiec sens mego życia.
Spotkałam raz człowieka, który pomógł mi
zrozumiec dlaczego...
Spotkałam raz człowieka, dzięki któremu
pojęłam co dla mnie ważne.
Spotkałam raz człowieka, który ukazał mi
jak wiele błędów w życiu
człowiek popełnia nieświadomie.
Spotkałam raz człowieka, który wskazał mi
drogę do zrozumienia rzeczy,
których nie mogłam i nie chciałam zrozumieć.
Spotkałam raz człowieka
i chcę mu powidzieć:
Dziękuję...

Opublikowano

Dzięki tym powtórzeniom ten wiersz ma swój własny klimat. Podoba mi się to, choć to one przyciągają moja uwagę, nie całość wiersza. Tak czy inaczej ponownie go czytając juz rozumiem jego sens i naprawde bardzo mi się podoba

Opublikowano

Pelman, powtórzenia może i nie są poprawne, jeśli chodzi o język polski, ale wyrażają to, że ta jedna osoba, pomogła mi w tylu rzeczach. A najważniejsze jest to, że jej to mogłam powiedzieć i że ona (on) o tym wie. Ale dziękuję za komentarz. Będzie mniej powtórzeń;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tu sie ocenia wiersze a nie osoby panie Tomku..Co mam napisac jesli setny raz widze to samo?Az juz rece opadaja.Podobne wiersze- podobne komentarze..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zlap czytelnika za gardlo- za oczy to skorzystamy na tym wszyscy, ja bym to na przyklad dodala do prozy, podzial na wersy moglby byc widze dowolny, zdanie za zdaniem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W głębokim borze, gdzie księżyc drży, Stoi ołtarz, a na nim sny. Pierwsze z luster — Prawdy blask, Odsłania rany, co krył twój czas. Gdy w jego taflę spojrzysz w noc, Zobaczysz winy, co niosą moc.   Drugie z luster — Wiedzy cień, Szepcze zaklęcia, prowadzi w sen. Pokaże prawdy, których świat strzegł, Lecz zabierze serce, odbierze bieg. Kto w nim mądrości szuka do dna, Ten własną duszę za wiedzę da.   Trzecie lustro jak zimny szlak, Pokaże przyszłość, pokaże strach. Zobaczysz drogi, których nie zmienisz, Choć serce krzyczy, choć ból się mieni. Kto los odczyta w milczących szkłach, Ten już na zawsze zostanie w snach.   Czwartym lustrem jest próżny blask, Co złudnym światłem otula nas. Pokaże piękno, co nie jest twoje, Obieca władzę, marzenia swoje. Lecz kto mu uległ, przepadł na dnie — Bo próżność więzi, trzyma we mgle.   Piąte lustro to magii śpiew, Wciąga jak otchłań, pochłania krew. W jego odbiciu krążą czary, Stare demony, zaklęte mary. Kto magią władać zapragnie sam, Ten staje się cieniem na tysiąc lat.   Pięć luster mocy strzeże stary świat, Jedno da siłę, inne wciągnie w mrok i jad. Prawda, Wiedza, Los i próżny blask, A Magia kusi, zabiera czas. Wędrowcze — uważaj, gdy wzrok w nie ślesz, Bo w lustrach zobaczysz to, czego chcesz.     To mroczna, epicka opowieść inspirowana słowiańską mitologią i gotycką estetyką.    
    • @Berenika97 Dziękuję, Bereniko. Naprawdę ciekawe rzeczy zaczynają być widoczne, gdy ustawić kamerę z innej perspektywy niż ta umieszczona tylko we własnej głowie.
    • Dziękowała mu nieustannie za to, że po prostu jest. On tymczasem myślał, jak pięknie wyglądałyby kobiety z jej nieśmiałych wierszy, w organzach mgły o piątej rano. Szukał śladu najmniejszego ruchu wśród ufnie uśmiechniętych wrzosów, mijanych codziennie po spacerze uzdrowiskowymi uliczkami. Nie wiedział jeszcze, że to ona stanie się językiem, w którym wybuchnie i będzie trwał jego świat. Długie godziny dnia nurkowały w fioletowym upale. Wtedy na nieskazitelnym niebie wypatrywał choćby jednej drobnej chmurki, obietnicy zmian sięgających głębiej w przestrzeń niż twarze wymyślane bez końca. A ona, wśród setek rozproszeń, czasem gniewna, czasem rozmarzona, czekała na słowa, jak na deszcz i zmoknięte ptaki.   sierpień 2025 r.
    • @Leszczym   Dobra ironia i trafna metafora relacji jako „transakcji”, z ciekawym odwróceniem w finale. Pozdrawiam
    • @Rafael Marius ulubiona nasza piosenka :) tańczymy :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...