Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a ja się nie wstydzę, głosowałem na tego na kogo głosowałem i się cieszę, że mamy takiego prezydenta jakiego mamy, bo on wygrał i już... każdy z nas (oczywiście powyżej 18 lat) ma dokładnie takie samo prawo decydować o tym kto siedzi w parlamencie czy na stołku prezydenta, więc po co marudzić

jeśli ktoś chce coś zmienić to na jesień mamy wybory samorządowe, proszę iść do urn i zacząć naprawiać to co się nie podoba, a jak jest aż tak bardzo źle i wy wiecie jak to naprawić to wystartujcie w wyborach

Yasiek- w tygodniu poprzedzającym wybory parlamentarne PiS wyprzedziło PO w sondażach i analogiczna sytuacja miała miejsce przed druga turą prezydenckich

  • Odpowiedzi 58
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

zobaczymy jakCi yasioo nie bedzie wstyd jak twój syn bedzie zapierdalał na lekcje patriotyzmu, który jest dla ciebie taki głupi. hmm tak, mzoe wyjedziesz z kraju. a moze stracisz nogi i nie. gadasz głupoty zeby cos tak komus chyba pokazac

Opublikowano

mam pytanie ale mam nadzieje że nikt sie nie urazi?
ile osob z tych ktorzy tak strasznie wsytdzą się kaczynskich ma jakiekolwiek pojecie o polityce poza tym wyrobionym przez tvn-fakty i mtv??
bo jakoś to dziwnie brzmi - takie "wstydze się" albo "co sie w tym kraju dzieje" .. tak jakby sie działo od wczoraj...
jeszcze rozumiem że mozna sie czpeiac wychowania patriotycznego w szkolach, ale ciekawe juz jest że żadna z tych strasznie wstydzących się (zwlaszcza przed naszymi lepszymi bracmi z usa) osob nie była w takim szoku po wprowadzeniu 2giej godziny religi do publicznych szkoł - wtedy jakos nikt nie pisknął, a co by sie działo w mediach gdyby teraz to wprowadzono??
naprawde nie macie głuopiego wrazenia że jestescie stadem baranów gnanym przez kilku ludzi z telewizji i jeszcz kilku innym którym sie to oplaca?

skoro was nigdy polityka nie interesowala, to nie zajmujcie sie nią tylko dlatego że na interii albo innym radiuZet powiedzieli że teraz to jest tak samo trendy jak pigulki antykoncpecyjne, glosne rozmowy w tramwaju o seksie i parady homoseksualistów...

bo to naprawde śmieszne i straszne jak kolejna osobka pisze tekst typu "Tak .... mi jest wstyd za naszego prezydenta - nawet w Stanach śmieją się z niego i z nas"

Opublikowano

ja mam dupie całą to polityke. a wstyd mi jest tylko dlatego ze mama mi zabroni wyjsc i kopac smietniki. ale to co gadasz klaudiusz to głupoty i nie wiem po co ten post. jak wstyd to wstyd, nie trzeba siedziec w dupie u kanczyskiego i wszystko wiedziec.

musze sie znać? mi jest wstyd za jego morde i zone?
starczy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja byłam oburzona. moja klasa napisała podanie do dyrekcji i mieliśmy tylko jedna godz. religii a zamiast drugiej filozofię. :)))))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


i to jest piękny przykład że można coś wiecej niż powtarzać regułki zasłyszane w mtv :))
no i fajna klasa i fajna dyrekcja

co niez zmienia faktu że to całe narodowe oburzenie wyglada jednak jak kolejna medialna akcja typu "płaczemy po WTC/papieżu" albo "wspólnie przeciwstawiamy się sylikonowym cyckom dody" - ot żeby było o czym gadać na nudnych spotkaniach towarzyskich (albo na forum :)) )
a to oburzenie na rzadzocych i sytuacje w kraju rzeczywiscie ma mniej wiecej takie podstawy jak napisał Tera - bo mu sie ryj kaczynskiego nie podoba :))
w przyszłych wyborach mam nadizeje zaglosujesz na beckhama :))
Opublikowano

Ludzie przecież ten człowiek – prezydent, ma tytuł naukowy w końcu jest doktorem habilitowanym (bo profesorem to tylko uczelnianym chyba, że sobie teraz sam nada belwederskiego) więc jak by nie było jest polskim intelektualistą, ale na Boga jeśli tak mają wyglądać polscy intelektualiści to ja dziękuje, ten człowiek nie umie się ubrać, to mu krawat wystaje, to rozporka nie zapnie, wysłowić się nie umie, mówi nie wyraźnie robi wiele błędów, w dodatku jakoś dziwnie mlaska między wypowiadanymi słowami, przed ważnym spotkaniem międzynarodowym dostaje sra.... znaczy rozwolnienia i nie jedzie wystawiając sobie i niestety nam odpowiednią opinie na świecie. Jakiegoś dziennikarzynę co napisał o nim i jego bracie obraźliwy co by nie było artykuł, w mało poczytnej i mało nakładowej gazecie, chce ścigać międzynarodowym listem gończym, o czym już piszą duże niemieckie dzienniki. Ten człowiek bardziej nadaje się na sołtysa jakiejś zapyziałej wioski (choć i tego nie jestem pewny) niż Prezydenta tak dużego państwa. Przykro mi ale nie mogę powiedzieć o tym panu, że jest moim prezydentem, bo prezydenci mogą być gorsi lub lepsi ale on przynosi wstyd mojej ojczyźnie.
P.S. Wracając do inteligencji jeśli tak ma wyglądać polski inteligent, intelektualista no to proszę państwa chyba zacznę namawiać ludzi aby nie kończyli studiów bo jak widać na załączonym obrazku po prostu nie warto.

Opublikowano

tak -trzeba sie absolutnie zgodzić - co to za inteligent z TAKĄ mordą, sokrates też przecież był tępym wijskim imbecylem - z takim ryjem!! nie mówiąc już o napoleonie, któy przeciez zapłacił za reklame w podrecznikach do historii, bo jakżeby taki konus mógł sokolwiek w życiu osiągnąć :))
jedyne czego sie polacy wstydzic powinni to siebie - wtej dyskusji ładnie to wyszło - wszyscy narzekają jaki to straszy prezydent a jak przyjdzie co do czego to jedyne co umieją powiedzieć to to że jest brzydki albo mlaska... brawo - więcej takich ludzi, to moze któryś zostanie prezydentem :)
ps. rozumiem że wyzej wymieniei najchetnie połaczyliby wybory prezydenckie z wyborami Miss? - tamte wszytskie ładne, wszystkie płynnie mówią a co najwazniejsze wszystkie chcą walczyc o pokój i dobrobyt na świecie :))

żednada :/

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, ze ktoś kończy studia, wcale nie znaczy, że jest inteligentny, albo chociażby mądry. niestety. osobiście już się z tym pogodziłam, choć czasem nadal boli (lub zaskakuje).



ale wiesz co, już mi się po prostu odechciewa robienia czegokolwiek i pewnie innym też. dlatego chętnie zagłosuję na jakiegoś przystojniaka :)))) (ktoś kandyduje?:P)

pozdr. a
Opublikowano

Klaudiusz a Ty jestes antymtv cokolwiek nie powiedzą. Stary przesadzasz. Mi za niego wstyd bo jest brzydki jak noc listopadowa. Czy ja mówie ze to zły prezydent i podaje taki argument. Nie - mówie ze mi wstyd. Rozumiesz? Czy jeszcze zczyms wyjedziesz

Opublikowano

Nie wiem co kto wcześniej pisał, ja napiszę swoje.

Jeśli nie jesteśmy patriotami - to uczmy się nimi być. A jeśli jesteśmy, to takie lekcje w niczym nie zaszkodzą. Religia na maturze? Ci, którzy protestują i tak nie będą jej zdawać, więc dlaczego jest to dla nich niewygodne? Ja nie narzekam na obecność na maturze niemieckiego czy łaciny, mimo, że za oboma językami nie przepadam. A dlaczego akurat religia katolicka? Może dlatego, że 95% społeczeństwa jest (statystycznie) właśnie tego wyznania.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Niestety nie zarzucam tylko panu Prezydentowi, ze mlaska albo ze ma fizys jakie ma, mówiąc że przynosi wstyd Polsce ma mu dużo więcej do zarzucenia, a wspomniana już nieobecność na szczycie, a wspomniane również zachowanie po artykule w niemieckiej bulwarówce. A jak się zachowywał nasz włodarz podczas wizyty Benedykta, ustawianie papieża do zdjęcia to było po prostu komiczne. Fajnie też wygląda jak podczas jakiś spotkań z wysłannikami innych rządów, kiedy oni coś do niego mówią, ten się uśmiecha a i tak wszyscy wiedzą, że nic z tego co mówią nie rozumie bo nasz prezydent nie zna ani jednego języka obcego a i z ojczystym sobie nie radzi, a to, że brat pana Prezydenta wielki patriota nie zna hymnu własnego kraju to co prawda nie jest jego wina ale mógłby mu napisać prawidłową wersje, jest w dzienniku ustaw i tak jeszcze trochę by się tego znalazło...
A co do Sokratesa, to się w grobie przewraca po takim porównaniu, bo on nie był doktorem habilitowanym posługujący się, moim zdaniem nie słusznie, tytułem profesora, ale wychował zastępy wielkich filozofów na czele z Platonem z którego czerpało wielu późniejszych i na podstawie, którego filozofii po części zbudowana jest nasza kultura, z pana Kaczyńskiego kto czerpie...?
Napoleon przynajmniej podbił pół Europy i co ważne dla nas, dał nam jakąś namiastkę wolności i nie tylko jest w podręcznikach do historii ale także we wspomnianym już wcześnie naszym hymnie państwowym.
A nasz włodarz...?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Na Boga ale co to za przedmiot religia?! Co będziemy badać kto bardziej kocha Boga a kto mniej. Czym innym jest religioznawstwo ale tu już nie wystarczy znać katechizm kościoła katolickiego, tu już potrzebna jest wiedza o chrześcijaństwie, o jego podstawach, o filozofii, historii, bo to w końcu jest nauka taka jak matematyka czy wspomniana łacina. Natomiast na lekcjach religii uczy się przeważnie modlitw, sprawdza się zeszyt i odpowiada się na pytanie: „czy byłeś w niedziele na mszy” i z tego ma być matura??
A co do tych 95% to chyba chodzi o chrześcijan, bo katolików to aż tylu nie ma w naszym kraju a i te 95% chrześcijan jest lekko przesadzone. Mniejsza jednak z tym, nie sztuka w końcu powiedzieć, że się jest katolikiem założę się, że co najmniej 20% deklarujących wiarę nie ma pojęcia jakie imię nosi Bóg, a to daje do myślenia...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


LOL
już widze pytania na maturze :D

1.jak na imie ma bóg
a)tadeusz
b)george
c)pani bozia
d)bóg jest niezbadany, rzuć na tace

2. jakiej płci jest bóg
a)k
b)m
c)homoseksualista
d)bóg jest niezbadany rzuć na tace

/przynajmniej nikt by nie narzekal ze tak malo ludzi zdaje mature :D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale (jak to mowila moja była) -człowieczku - mnie chodzi o to żebyś nie wstydził się wtedy kiedy Ci w telewizji powiedzą że powinieneś sie wstydzić tylko żebyś powiedzial skad ten nagły wstyd... bo skoro wstydzisz sie za obecnego prezydenta to znaczy że doskonale znasz poprzednich i z nich byles dumny (bo jesli nie to wtedy musialbys narzekać na "naszych prezydentów" - że CIĄGLE kicha a kaczka nie lepsza, a Ty narzekasz tylko na kaczynskiego -znaczy że dostrzegasz kontrast) 2. skoro wstydzisz sie za jego zachwoanie na arenie miedzynarodowej - tzn. ze doskonale sie w niej orientujesz i tu znowu zdziwnie bo nie wiem jakim cudem wstydzisz sie naszego prezydenta przed amerykanami którzy mają buscha (zbrodniarz, klamca i toatlny idiota, ktory dostal urzad po ojcu i koneksjach - tak w porownaniu z nim to rzeczywiscie trzeba sie wstydzic przejezyczenia kaczynskiego w hymnie)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to ja przeciez nie do Ciebie pisze - skoro uwazasz ze nie powinien byc prezydentem, ewentualnie wstydzisz sie go przed braćmi z usa bo jest brzydki to przeciez masz pelne prawo do takiego odczucia i pisania o tym...
ja "wyjechalem" tylko do tych co atakuja go jako złego prezydenta nie umiejac potem powiedziec nic ponad to że jest "brzydki"
papież też był brzydki i seplenił - a co gorsza odwołał sporo spotkan bo dostał sraczki albo innego parkinsona -a jakoś gdyby ktoś tak napsiał to spaaliliby go żywcem na stosie... i jakos nikt by nie mowil że to "podrzedny niemiecki brukowiec" i że nie ma sie o co fochować...
ta obłuda mnie od zawsze śmieszy i juz zawsze sie z niej bede smial...
Ty piszesz wprost i szczerze wiec nie do Ciebie wyjeżdżam - też go nie lubie i uważam że jest strasznie smieszny
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Do której klasy podstawówki chodzisz, że tak wyglądają twoje lekcje religii?

w mojej podstawówce tak było. później już tak sobie nie pogrywali, bo wiedzieli, że przestaniemy chodzić. w ogóle te lekcje były żenujące, bo kolesie, którzy co tydzień pędzili do kościoła wrzucali siostrze tak, że już nie wiedziała gdzie się schować.tak wygląda w Polsce poszanowanie religii. i "reformy"- typu wprowadzenie religii na maturze tego nie zmienią. coś jest chyba nie tak. zboczyliśmy z tematu - a propos.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Cylinder zastygł w bezruchu 

      a tuba zamilkła.

      Tym razem nawet igła fonografu 

      zdawała się nie mieć ochoty 

      wracać na powierzchnię cylindra 

      po raz setny tej przeklętej nocy.

      Obiecałem,

      że pomogę w poszukiwaniach,

      lecz po tym czego się tu dowiedziałem 

      i po tym co usłyszałem i zobaczyłem,

      stwierdzam jasno, 

      choć z dozą 

      naprawdę przejmującej rozpaczy,

      że mój nieodżałowany ojciec,

      został pochłonięty w odmęty, 

      bezdennej paszczy szaleństwa.

      Po czym uleciał w kompletny niebyt,

      bagiennych wrzosowisk

      północnej Szkocji.

      Przeszukano cały dom

      od piwnicy po strych.

      Wszystkie pozostałe obejścia i budynki.

      Studnie, staw

      a nawet rozkopano

      przydomowy ogródek

      ze wspaniałymi krzewami piwonii

      o które tak dbał.

      Bardziej niż o jedyne dziecko.

      Wszystko zaczęło się 

      gdy byłem jeszcze dzieckiem.

      Ojciec był 

      szanowanym profesorem archeologii 

      na uniwersytecie oksfordzkim.

      Był najlepszy w swoim fachu

      i dzięki temu pozostawał w kontakcie

      z najtęższymi umysłami

      z całego świata.

       

       

      Pamiętam doskonale zimowy poranek,

      jakieś piętnaście lat wstecz.

      Zakładałem szkolny mundurek 

      i z teczką w prawej dłoni 

      zmierzałem ku drzwiom domu.

      Ojciec szedł za mną.

      Trzymał mnie delikatnie za ramię,

      tłumaczył mi że jeśli 

      nie zakończy 

      zaplanowanego wykładu na czas 

      to odbierze mnie ze szkoły 

      nasza sąsiadka panna Stevenson.

      A jeśli wszystko zakończy się 

      zgodnie z planem 

      to obiecuję zabrać mnie

      potem na łyżwy.

       

       

      Nic nie poszło zgodnie z planem.

      Otworzyłem drzwi i o mało co 

      nie zderzyłem się w nich 

      z ponurym, wysokim 

      i dość postawnym jegomościem 

      w szarym, długim,

      dwurzędowym płaszczu 

      o prostym kroju.

      Jego fason

      nie był typowym dla wyspiarza

      a raczej obywatela zbuntowanej kolonii.

      Dziwny gość

      otarł mnie ledwie wzrokiem 

      zza przyciemnianych, wąskich szkieł

      i zwrócił się do mojego ojca.

      Bardzo przepraszam

      za tak nagłe najście 

      ale na uniwersytecie powiedziano mi,

      że jest Pan

      jeszcze w domu panie Fodden

      a sprawa z którą przychodzę nie cierpi już zwłoki ponad to co nadłożyłem starając się dostarczyć Panu interesujące dokumenty, zapis z fonografu oraz przedziwny szczątek metalu, który

      z pewnością pana zainteresuję.

       

       

      Wyjął z płaszcza niewielkie opakowane szarym papierem zawiniątko

      i wręczył je ojcu.

      Nazywam się Peter Noyes 

      i jestem zastępcą profesora Clarka 

      na uniwersytecie Miscatonic w Arkham.

      Myślę, że to Panu wiele wyjaśnia.

      Profesor liczy na Pana pomoc

      w tej sprawie.

      Jeśli tak w istocie będzie 

      czekam na Pana 

      w dniu jutrzejszym w południe 

      na nabrzeżu numer dwa,

      celem odbycia podróży

      najpierw do Bostonu 

      a potem do Arkham.

      Proszę pamiętać, 

      że nie ma czasu do stracenia.

      Gwiazda czy też planeta,

      powoli pojawia się 

      w naszych snach nieprawdaż?

      Nie czekając na odpowiedź,

      odwrócił się na pięcie i szybko

      znikł za zakrętem skrzyżowania.

      Ojciec nie tłumacząc niczego zaprowadził mnie do pani Stevenson

      i nakazał jej 

      by zajęła się mną przez jakiś czas 

      bo czeka go długi

      i pilny wyjazd do Bostonu.

       

       

      Zostałem u niej długie lata.

      A ojciec wrócił podobno kilka lat temu.

      Nikt nie wiedział skąd ani po co.

      Uważano go za zmarłego.

      Zaginął gdzieś w lasach Nowej Anglii 

      razem z tym całym

      Noyesem i Clarkiem.

      Nadal gdzieś w szufladzie biurka 

      mam jego nekrolog

      z jednej z gazet z Arkham.

      Żył ale przypłacił to szaleństwem.

      Nie widziałem go już nigdy później.

      A teraz zaginął po raz wtóry.

      Podobno planeta 

      znów nawiedzała go w snach.

       

       

      Odebrałem telefon z policji 

      i obiecałem przybyć na miejsce 

      by jakkolwiek pomóc śledczym.

      Bo sami nie rozumieli 

      w środek jak wielkiego szaleństwa 

      przyszło im wpaść i brnąć

      dzięki zostawionym wszędzie przez ojca dokumentom i zapiskom.

      Już ich pierwsze pytanie zdawało się idiotycznie niedorzeczne.

      Czy mówi mi coś nazwa Yuggoth?

      To miasteczko, osada czy może 

      jakaś kodowa nazwa 

      jakiejś świątyni czy wykopalisk?

      Znaleźli pamiętnik ojca,

      gdzie ta nazwa pojawia się ciągle.

      Ten krótki wpis ołówkiem 

      sprzed wielu tygodni.

      Wreszcie odezwali się do mnie

      Ci z Yuggoth.

      Będą czekać w oktawę święta 

      ojca Yog-Sottotha przy ołtarzu na wzgórzach.

      Zabiorą mnie znowu…

      Brzmiało to jak żart.

      Lecz jedno było pewne.

      Mój ojciec nigdy nie był skory do żartów.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...