macia miszka Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Wukułem kiedyś chłopca ze skały, piersi miał potężne i jędrne, nogi niczym pnie drzew młodych, ramiona rozłożyste jak konary baobabu, lecz twarz nadal nie miała pełni wyrazu, ciosałem więc policzki by były bardziej ostre oczy jak śmierć puste tkwiły w nim nadal, szeptałem więc do ucha dźwięki uczucia co karmi me serce może to zbudzi chłopca ze skały, na nic to, na nic pocałunek na ustach, którym tchu brakło, chłopiec twarde miał ciało i twarde miał serce, wabił mnie wzrokiem ten jego dystans, wciąż powracałem do swojej oazy by zbudzić chłopca, który swoim milczeniem moją duszę obnażył.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się