Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wiersz dedykowany

pomimo nadmiaru
słów tak mało o niej
wiesz – te pospieszne pociągi
istnieją. relacje z miasta a do z

szlag trafił nauki
ścisłe. tylko reakcje
chemiczne pomiędzy
niedopowiedzeniami zbudzisz
namiętność
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



buhahaha! cudo? wybacz, ale
nawet jesli dedykowane jest
to cudo to jest to UDO, nie, DNO.
to jest Twoje zdanie
mnie podoba się BARDZO i NAWET Ty tego nie zmienisz Jasiu

no ja wiem, ale
mnie nerwi taka
egzaltacja. tu nie
ma na czym oka
zawiesic:(
literki....

cmok

:)
Opublikowano

pomimo nadmiaru
słów tak mało o niej
wiesz – te pospieszne pociągi ------ z tymi pociągami to mi się niestety dwuznaczność pojawia taka przyziemna raczej

istnieją. relacje z miasta a do z ------ a to?

szlag trafił nauki --------- dzisiaj wszystko i wszystkich trafia szlag, popularne to dosyć
ścisłe. tylko reakcje
chemiczne pomiędzy
niedopowiedzeniami zbudzisz ----- ale dłuuuuuuuuugie te słowo
namiętność


chyba nie tak źle ale
jednak jakiś niedosyt

pozdr.

Opublikowano

A ja jestem szczęśliwy, bo za którymś tam razem wreszcie
zrozumiałem - mój upór został wynagrodzony, i już za to daję
plusa temu wierszowi, bo nie wszystkie mi się tym samym odwdzięczają:)
(w gruncie rzeczy jest dość łatwy, ale ja dostałem zaćmienia)
Poza tym po prostu jest dobry i z fajnym pomysłem. Pzdr:)

Opublikowano

Witojojojojcie....:)

hmmm dedykacja dotyczy szlaku centrum - centrum południowy zachód ;)
dzie wanno - ja wiem, że można bardziej enigmatycznie, ale spójrz - innym i tak już tu za ciasno
Stasiu - ano ano coś w tem typie /ty to cholera przeszpiegujesz, cmok/ - bardzo mi się twoja relacja podoba :)
do Ewusiek - ja na reakcjach się nie znam, kiedyś chciałam wysadzić szkołę w powietrze i od tamtej pory pani już mnie nie brała do doświadczeń co innego te....między nami jaskiniowcami :) dzięki dziewczyny za odwiedziny;

Confiteor - smaczkiem są dwuznaczności, gdybyś się bardziej wgryzł, poczułbyś przyprawy :)

pomimo nadmiaru
słów tak mało o niej
wiesz – te pospieszne pociągi ------ z tymi pociągami to mi się niestety dwuznaczność pojawia taka przyziemna raczej ----> czy tylko??

istnieją. relacje z miasta a do z ------ a to?--> a jak kończymy alfabet?

szlag trafił nauki --------- dzisiaj wszystko i wszystkich trafia szlag, popularne to dosyć ---> czy popularno-naukowe?
ścisłe. tylko reakcje
chemiczne pomiędzy
niedopowiedzeniami zbudzisz ----- ale dłuuuuuuuuugie te słowo --> długie są ciągi myślowe
namiętność

nasyciłam??

Bartoszu: miło mi bardzo, że wniosłam choć ciutkę szczęścia swym wierszydłem:))
le malku- buziołki, reszta...wiesz, jakoś wybrnę- qrturarnie:)
alleno, chanah - dzięki, że zostawiłyście ślad;
Olesiu - możesz go sobie brać - adresat ma swoją kopię :))

Panie kyo - a jakieś konkretniejsze zarzuty, bo to, że masło jest maślane to ja wiem:) - tylko dlaczego? pozdrawiam serdecznie/V.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      z tym zdaniem jest coś nie tak, proponuję zamiast staje się napisać jest, albo zamienić na cięższy. Bardzo dobry tekst.
    • @Migrena  dziękuję za raki odbiór. Pozdrawiam serdecznie.
    • @hollow man  Wiersz wręcz reporterski , brak metafor , sugestywny tytuł. Bez oceny. Mamy tu książkę i niedopitą herbatę, miękkie światło.  .Kobieta pozuje, leży swobodnie, patrzy z czułością.  Powstaje obraz. Pozdrawiam. 
    • Zegar wskazywał już późny wieczór, a w biurze było prawie pusto. Klawiatura komputera stukała w ciszy, wypełnionej tylko szumem klimatyzacji. Karolina siedziała przy biurku, zgarbiona, ze wzrokiem utkwionym w nieskończonej liście e-maili. Każdy nowy komunikat był jak kamień wrzucony do jej już przepełnionego kosza. Nadmiar obowiązków, terminów, nieodpowiedzianych telefonów – wszystko zlewało się w jeden gęsty, nieprzenikniony chaos, który zaciskał się wokół jej umysłu. Patrzyła na ekran, ale nie była w stanie przetworzyć żadnej z informacji. Dłońmi masowała czoło, próbując złapać oddech, ale powietrze wydawało się ciężkie, duszące, jakby każda myśl ważyła tonę. Czuła się, jakby była zatopiona w oceanie zadań, który wciąż się rozrastał, pochłaniając ją coraz bardziej. Wzrok jej błądził, zatrzymując się na półce z filiżankami do kawy, które teraz wydawały się zupełnie nieistotne. Dźwięk telefonu, który nagle zadzwonił, wytrącił ją z zamyślenia, ale tylko sprawił, że poczuła się jeszcze bardziej osamotniona w tym niekończącym się wyścigu. – Tak, Karolino, jeszcze jedno zadanie – powiedział głos w słuchawce. – Będzie trzeba to zrobić na wczoraj. W jej głowie tylko wzbierała cisza. Każdy kolejny dzień stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Przytłoczenie jest jak ciemna chmura wisząca nad głową, która nieustannie rośnie, aż w końcu zapełnia całą przestrzeń. To nie tylko brak czasu, ale nadmiar tego, co musimy zrobić – rzeczy, które wkradają się w nasz umysł, jak hałas, który nie pozwala usłyszeć własnych myśli. Zbyt wiele do zrobienia, za mało przestrzeni na oddech – każdy obowiązek staje się coraz bardziej ciężki, jak kamień na plecach, który zdaje się rosnąć z każdą godziną. Czasem przytłoczenie to nie tylko wielka lawina zadań, ale cichy proces, który wkrada się w naszą codzienność. Niezauważenie przestajemy oddychać pełną piersią. Zamiast żyć, zaczynamy tylko reagować, próbując dotrzymać kroku temu, co nieustannie nas goni. Tłumione emocje, zapomniane potrzeby – wszystko to staje się jednym wielkim ciężarem. Jednak przytłoczenie nie jest nieuniknione. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się nie do pokonania, może okazać się tylko falą, która w końcu opadnie, jeśli pozwolimy sobie na moment zatrzymania. Bo przytłoczenie nie jest końcem. To jedynie sygnał, że trzeba zwolnić, posłuchać siebie, oddzielić to, co naprawdę ważne, od tego, co jest tylko dodatkiem. W chwilach, gdy czujemy się przytłoczeni, nie musimy walczyć z ciężarem. Możemy go puścić, oddać to, co nie jest naszym, i znaleźć w sobie przestrzeń do oddychania. To w tej ciszy rodzi się spokój, który pozwala znowu zobaczyć, że życie nie jest serią niekończących się zadań, ale podróżą, w której to, co najważniejsze, może odbywać się w rytmie serca, a nie w tempie zegara.
    • w ostatnim zdaniu brakuje a miedzy tym, a tym (obietnicą?),  osobiście zrezygnowałbym ze zwrotu w pożyciu i z początku w całym zadaniu. Czyżby młode lata filmowego "Och Karol" ?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...