M._Krzywak Opublikowano 25 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Odbiły się kule od ciała, odbiły, białe kafelki powitały dzieciątko, maski doktorów, sprawców dobrego i złego... zdarli ze mnie skórę i zrosła się skóra, wybili pałkami zęby i odrosły zęby, połamali butami kości i zrosły się kości, pod maską tlenową razem z aniołem czekałem na przyjście matki, która nie chciała pokochać, która nie mogła być jeszcze, kiedy powstawałem z martwych. pod jarzącym się światłem spalone powieki, gorąco - czerwone białka tętnią bólem i obrazem, wyprana pieluszka niewinna i śpioszki które pragną ciepła nóżątek, zanim odepną elektrody podłubią skalpelem w żołądku. I miałem pieska, pieska bez skóry, zapomnieli widocznie o nim, tam płakał przez trzy dni, tak płakał, jak ten ich bóg, całowałem to mięso, to mięso żywe, które kochałem pierwsza istota. spalili mózg i stał się mózg nowego początku
M._Krzywak Opublikowano 25 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Jako, że ten tekst ma już kilka lat, jestem ciekawy tylko, czy powinien znaleźc sie w koszu. Zatem krótkie "tak" wystarczy w podjęciu decyzji :)
zak stanisława Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Michale dostrzegam wiele podobieństwa do mojego odtatniego, z tą różnicą że twój 0d początku o zyciu do kończ, mój tylko do końca, coś niepokojącego jest w tym wiersz, chyba te próby wydobycia zycia na siłę powiem ci- może być, niektóre wersy do wymiany,= I miałem pieska, tam coś szwankuje, albo mnie się tylko tak zdaje pozdrawiam -czekaj na innych ES
le_mal Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Mam wrażenie,że gdzieś to czytałam.
M._Krzywak Opublikowano 25 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To namiar proszę, kiedyś go wydawałem - nie tylko w internecie :)
M._Krzywak Opublikowano 25 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Obawiam się, że już nie potrafie w tym nic zmienic. Po prostu wygrzebałem wierszysko ze staroci i tak się zastanowiłem, czy warto go tutaj puścic...
le_mal Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Myślałam,że od Ciebie Michał dowiem się?
M._Krzywak Opublikowano 25 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Już wszystko wiesz, ale ciiiiiii......... :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2006 Czytałem parę razy. Nie wiem. Pozdrawiam, Stefan.
Jaro Sław Opublikowano 29 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2006 Wybacz, nie widzę jasnego sensu albo możnaby to pchnąć w kierunu przemocy domowej, dzieci ofiar bestroski dorosłych (znęcanie, pożary) i nowonarodzenie (mogłoby nawet zostać to grzebanie skalpelem z zółądku), albo w kierunku jakiegoś prania mózgu, tylko co mogło by byc przyczyną, betroska, kultura, brak jasności w kierukach i metodach wychowawczych. Tak to jest kupa emocji, coś ze szpitala, coś z domu wariatów (lot nad kukułczym) ale brak jekiejś konkretyzującej osi.... Jak zacząłem czytać, to już miałem nadzieje, że ktoś dobre ujął te tragedie, co się dzieciom zdarają, ale pod koniec złapałem, że to chyba nie o tym, więc o czym? ale dobrze pisane, więc "coś" można z tym zrobić......
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się