Coolt Opublikowano 17 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 pnę się zielono po pierzastej drabinie pobłażliwie patrząc na zdrewniałych staruchów pobliskie źródełko wpływa na mój urok nie do odparcia bukowiny oddają zakazany owoc liść się przywiał zapisany świeżą żywicą przybywaj czekamy za borem z wieńcem laurowym no już korzenie nie zapuszczajcie się lewy prawy naprzód zaklinam was vamos nie słuchają nawet po hiszpańsku jak to myślałem że ja wszystko eh liście opadają muszę się wyszumieć16:04 16 czerwca 2006 czekając na mecz Holandia-Wybrzeże Kości Słoniowej
Oxyvia Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Świetne! Znowu bardzo mi się podoba! Czy musiałeś mi tak bezpardonowo przypomnieć, jak szybko mija młodość?... :o)
Coolt Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Ja mam zamiar zawsze się czuć młodo (duchem) bez zwględu na wiek, czego i Tobie życzę :) Cieszę się że wiersz się podoba. Jak widać proste skojarzenie fonetyczne (młody bóg - młody buk) może się przyczynić do powstania nienajgorszego tekstu :) Pozdrawiam ciepło Coolt
Espena_Sway Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 Coolcie, przyznaję, że treść kolejny raz mi leży, więc chyba zostaniesz moim kolejnym, obowiązkowym poetą na forum :). żeby nie zabrzmiało dupolizowato, to teraz wyłowię negatywy :P pobliskie źródełko wpływa na mój urok nie do odparcia bukowiny oddają swój zakazany owoc ---wydaje mi się, że w tej formie jest bardziej wieloznacznieno już korzenie ---wywalić 'no już' nie zapuszczajcie się lewy prawy naprzód zaklinam was vamos nie słuchają nawet po hiszpańskujak to myślałem że ja wszystko ----tutaj również usunęłabym wytłuszczone wyrazy, wprowadzają niepotrzebną potocznośćeh liście opadają muszę się wyszumieć zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Coolt Opublikowano 20 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 dzięki Espeno za słowa, te bardziej i mniej przychylne ;) swój rzeczywiście lepiej przerzucić, już poprawiam. Podkreślone wyrazy są potoczne, jak słusznie zauważyłaś, ale są również emocjonalne. Każdy młody buk jest impulsywny i wkurza się jak coś mu nie idzie, bo myśli że on wszystko (potrafi, może, należy mu się). Myślę że ta potoczność pasuje do młodego buka, który w tym momencie się poirytował i dobrze będzie jeśli da temu wyraz ;) Pozdrawiam ciepło Coolt
Espena_Sway Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rozumiem, ale tym samym wprowadziłeś podział w tym wierszu na trzy pierwsze /bardziej liryczne/ i trzy ostatnie - potoczne zwrotki - jeśli taki był zamiar, to okej. jednak proponowałabym ewentualnie jakoś spoić je razem, np wprowadzeniem owej potoczności w początkowej fazie wiersza. takie moje narzekanie ;) zdrówka Espenka :)
Coolt Opublikowano 22 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2006 Narzekaj sobie do woli Espenko, jeśli na temat to chętnie słucham :) Zgodnie z moim manifestem programowym, który za jakiś czas powstanie ;), piszę tak, aby zbliżać się do rzeczywistości, nawiązywać do niej i próbować ją oddać. Moje wiersze są niespójne, wewnętrznie porozbijane, niejednorodne, bo i tak postrzegam rzeczywistość. Dlatego też język potoczny jest jak najbardziej na miejscu. Pozdrawiam ciepło Coolt ps. niespójnym tekstem to dopiero jest vamos, jak masz ochotę, to rzuć okiem http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=42666#dol
Stefan_Rewiński Opublikowano 22 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2006 Tak, jestem za potocznym językiem, no i wyszumianiem się, tak po epikurejsku. Szum i strzelaj! Pozdrawiam, Stefan.
Iza Smolarek Opublikowano 22 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2006 Ja (przepraszam, nie czytałam powyższych recenzji) dałabym tak: zielono pnę się po pierzastej drabinie spoglądając przez soczyste palce na zdrewniałych pobliskie źródło tryska na mój urok nie do odparcia bukowiny śmiało oddają zakazany owoc liść przywiał się zapisany świeżą żywicą przybywaj czekamy za borem wieniec laurowy rośnie to już korzenie nie zapuszczajcie się zamawiam lewy prawy naprzód zaklinam was vamos nie słuchają nawet po hiszpańsku kiedy w cieniu tataraku myślę że i ja wszystko ... liście te szelestnice spadają w norkę przed telewizorem z czipsami ja też muszę się wyszumieć pees pierwszy ale czas i punkt iwdzenia nadal szaleje, więc do zmiany :) pees pozdrawiam bardzo :))
Coolt Opublikowano 23 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2006 Stefanie: a do kogo skrzelać? albo do której bramki? ;) Cześć Iza :) miło że wpadłaś źródło wpływa na urok, bo to takie bmw albo jaguar w świecie drzew. To lep na te kobiety, które lecą na kase. Twoja wersja choć ciekawa, pozostanie Twoją wersją ;) też Cię bardzo pozdrawiam Coolt
Oxyvia Opublikowano 23 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2006 Po kilku odczytaniach wiersz nie przestał mi się podobać, nie mniej uświadomiłam sobie, że słowo "vamos" w moim odczuciu brzmi tu nieco pretensjonalnie. Dlaczego po hiszpańsku do polskich korzeni? Bo jako tytuł innego wiersza VAMOS brzmi OK i myślę, że tam zostało ten wyraz użyty po to, aby było bardziej zawadiacko, przebojowo, temperamentnie, ze swadą. I ten tytuł spełnia swoje zadanie. Ale tu? - buk, korzenie, przytwierdzenie do ziemi, opadają liście... i dlaczego po hiszpańsku? No, drobiazg. I tak wiersz bardzo pasuje do mojego typu wrażliwości.
Coolt Opublikowano 23 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2006 Cześć Oxyvio: prawda jest taka że strasznie lubię to słowo, jeśli miałbym określić siebie jednym wyrazem, to właśnie vamos by wybrał. Mniej autobiograficzne wyjaśnienie znajduje się w samym wierszu: naprzód zaklinam was -> młody buk próbuje czego się da. Najpierw zwraca się w swoim ojczystym języku, jednak korzenie ani rusz, dlaczego próbuje inaczej (w innym języku),zaklina je, taką żartobliwą formą zaklęcia jest właśnie vamos. Jak się to później okazuje i tak wszystko na nic ;) Pozdrawiam ciepło Coolt
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak zwyczajnie, strzelaj!
Oxyvia Opublikowano 26 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiem, rozumiem, że chodzi o zaklinanie. Ja wolę zaklinanie po polsku, nasz język rodzimy jest wyjątkowo bogaty (chyba bogatszy od hiszpańskiego) i daje mnóstwo możliwości zaklinania, przeklinania, błagania, proszenia, grożenia... Ale jeśli Vamos jest wyrazem Twojego Ja, to używaj tego zaklęcia jak najczęściej i rośnij w jego mocy jak młody buk! Ja też pozdrawiam ciepło.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się