Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z wnętrza zapomnianych ksiąg
Z szelestu pożółkłych kart
Wydobywam skarb, zaginiony sens
Niedostępnych nikomu zdań

W kurhanach i grobach tych
Co życiem stworzyli mit
Odtwarzam starą baśń, czyste strofy sag
Nadziei bohaterstwa i zdrad

Co się stało pozostanie
Nie odpowie na pytanie
Starych woluminów szmer

Co się zdarzy i wydarzy
O czymkolwiek bym nie marzył
I tak znowu dalej będę sam

***************************





(było pierwotnie)
Z wnętrza zapomnianych ksiąg
Z szelestu pożółkłych kart
Wydobywam gwar, zaginiony sens
Niedopowiedzianych zdań

Z ciszy katedralnych stall
Chłonę ich wewnętrzny żar
Co pozwala trwać i na przekór stać
Nikczemności rzuconej w twarz

W kurhanach i grobach tych
Co z życia stworzyli mit
Powtarzam starą baśń, czyste strofy sag
Nadziei bohaterstwa i zdrad

Co się stało nie odstanie
Nie odpowie na pytanie
W deszczu napotkany klaun

Co się zdarzy i wydarzy
O czymkolwiek bym nie marzył
I tak znowu dalej będę sam

Opublikowano

moze tak:

Z wnętrza zapomnianych ksiąg
Z szelestu pożółkłych kart
Wydobywam gwar
zaginiony sens
Niedopowiedzianych zdań

Z ciszy katedralnych stall
Chłonę ich wewnętrzny żar
Co pozwala stać
i na przekór trwać
Nikczemności rzuconej w twarz

W kurhanach i grobach tych
Co z życia stworzyli mit
Powtarzam starą baśń,
czyste strofy sag
Nadziei bohaterstwa i zdrad

Co się stało nie odstanie
Nie odpowie na pytanie
W deszczu napotkany klaun

Co się zdarzy i wydarzy
O czymkolwiek bym nie marzył
I tak znowu dalej będę sam




Może rzeczywiście jest problem, bo rytmika jest skomplikowana, ale jak się rozbuja triolami na początku tych dłuższych zwrotek, to powinno pójść.... te krótsze to zwykły jazzowy swing....
i ten gwar, zbitka gwr jest ciężka.. cały czas szukam..... moża eyrzucić całkiem drugą....
hmm


(ostatni wers każdej dłuższej zwrotki to tremolo, hi hi...)
;o)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Różnica jest taka, że wmawiasz mi coś, o czym nawet nie pomyślałem, dając przykłady, że całuje mnie czarnoskóry koszykarz i co ja na to,  potem obrażasz mnie, atakujesz ad personam, nazywając dziadersem, teraz wmawiając mi to, co powiedział Lepper, o gwałcie na prostytutce. To jest chwyt erystyczny opisany dawno temu przez Schopenhauera.  Bardzo cię proszę, jeśli możesz, o zakończenie tej dyskusji, ponieważ nie chcę być dalej obrażany.   Dziękuje za zrozumienie. 
    • @Marek.zak1 Różnica jest między nami taka, że ja - po namyśle etycznym - łamię zasadę i wiem, że ją złamałem. Wtedy - jeśli przyjdą konsekwencje - nie udaję, że nie wiedziałem. I nie, nie udaję przez to lepszego czy świętszego niż jestem w rzeczywistości. Ty łamiesz zasadę, nad którą nie przeprowadzasz namysłu etycznego i jeszcze twierdzisz, że wszystko jest OK, tylko babom się w głowach przewróciło. To tak jak Andrzej Lepper był zdziwiony, że można prostytutkę zgwałcić.  I to jest ta różnica między nami. Może jednak powinniśmy zamknąć dzioby i posłuchać co kobiety o tym powiedzą. Co niniejszym uczynię.
    • @huzarc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie do końca tak. Rzeka nie jest czymś ostatecznym. Woda w niej ciągle płynie. Rzeka zawsze pozostaje żywa.  
    • @tie-break To bardzo dobry wiersz. Jest gęsty obrazami, a jednocześnie czytelny emocjonalnie, mimo pozornego zaplątania w symbolach i odniesieniach Niesie w sobie ton elegii i z zapisu doświadczenia granicznego, wokół niego krążą najważniejsze słowa -  most, ostatnie słowo,  cofnięty film, rozpadliny, rzeka bólu. To geografia ostateczności i miejsca bez powrotu. 
    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...