Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zatańczmy ostatni raz
Póki księżyc daje światło

Jeden krok do przodu
Nie spuszczamy z siebie wzroku

Towarzyszy nam cisza
Słychać tylko serca

Raz... Dwa... Trzy...
Zaczynamy tracić rytm

Jeden krok do tyłu
Potknięcie... stłuczenie

Jeden krok do przodu
Posadzka robi się śliska
Próbujemy nie gubić wspólnego wzroku
Lecz nie możemy się utrzymać...

Opublikowano

latarnia jeszcze daje swiatlo
Wychodze po chleb do osiedlowego sklepu
Robie krok do przodu
Wdepnalem w psie odchody
Wlaze do sklepu i patrze w oczy sprzedawczyni
Towarzyszy nam halas
Slychac krajalnice do miesa
raz dwa trzy... trzy czterdziesci
jeden krok do tylu
zapomnialem portfela
O jednak mam
Jeden krok do przodu
Posadzka robi sie sliska pewnie przez odchody
chyba sie nie utrzyyymaaaaammmm
Padam jak razony piorunem
Krew zalewa biala szklista powierzchnie
Kurtyna zapada
--------
Nie podobalo mi sie. Jakies takie nazbyt opisowe. Nie czuje tego.
Mam nadzieje, ze nie obraziles sie za to co napisalem wyzej, ale takie skojarzenia wzbudzil we mnie Twoj wiersz :D
Pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez chmura dnia 29-12-2003 10:30.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez chmura dnia 29-12-2003 10:32.[/sub]

Opublikowano

To co napisałaś w ogóle nie jest spójne...

Obrażać się... -nie. Nawet Cię nie znam (a po tym co napisałaś możesz mieć nawet 14 lat).

Ale już nie liczę się z Twoim zdaniem.
[sub]Tekst był edytowany przez Sebastian_Pietrzak dnia 29-12-2003 11:57.[/sub]

Opublikowano

Tloche mi pan dodal tych lat plose pana :D
Ja juz nic nie pisze bo o wierszu nie mam wiecej do powiedzenia, a nie chcialbym zasmiecac tematu.
Pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez chmura dnia 29-12-2003 12:40.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Hahahahahahahahahahahahahahahahahaha
Nie moge...Dobry jestes chmura...Łony z Fiszem sie nasluchales za duzo:)Panie 3.40:)




Co do wiersza to mi czegos w nim brakuje.Totalnie brak rytmu i nie ma zadnej tajemnicy.Nic co by zaciewawialo czytelnika.Do tego totalna doslownosc..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Być może ludzkość jest gościem, a właściwie wygnańcem na planecie Ziemia, ale zachodzi pytanie: dlaczego? 
    • @Berenika97Przepięknie dobrane słowa białej / wolnej poezji... Przypuszczam, że zarówno por. Adam "Woyna" Haniewicz, jak i por. Konrad "Wir" Bartoszewski, jak i też inni Żołnierze Armii Krajowej będący pod ich rozkazami, spoglądają jakoś z niebiosów na Twój poetycki trud Bereniko97, tak wiernie oddający tamte, wojenne dni. Znam dużo więcej niuansów niż w samej książce. Cóż, ja po prostu tam z moją Babcią mieszkałem (do lat 3-ech), a potem praktycznie co lato tam przyjeżdżałem na całe wakacje... No i tak to było, że siedzieliśmy razem, ona (moja Babcia Anielcia) nad jakąś krzyżówką, albo coś szyła, ja sobie coś tam rysowałem, albo budowałem kościoły z takich drewnianych klocków, w tle leciało "Lato z radiem", a wnuczek pytał, pytał i wciąż Babcię pytał o historię jej i i jej Kolegów z Oddziału por."Woyny" i por."Wira" i nigdy nie miał dość żeby cierpliwie jej wysłuchać. No i tak chłonąłem te wszystkie opowieści (oczywiście nie od razu wszystkie usłyszałem, ale moja cierpliwość i ciekawość zostawała w miarę upływu czasu odpowiednio nagradzana). Niektóre na zawsze wrosły mi w pamięć, inne przypominam sobie czytając "Paprocie zakwitły krwią partyzantów", "Szpital 665" lub inne książki. Kiedyś zapytałem moją Babcię czy ona kiedykolwiek rozmawiała z porucznikiem "Woyną", na co ona mi odpowiedziała mniej/więcej tak:"(...) Wiesz wnuczku, my tam krawcowe, choć byliśmy przy samym sztabie zgrupowania to raczej nie zaczepialiśmy oficerów ani oni nas (to jakby było w pewnym sensie zabronione, w sensie kultury, w sensie takiego jakby "savuavir vivre"), ale pewnego razu kiedy por. "Woyna" patrzył jak my krawcowe pracujemy, podszedł bliżej mnie kiedy akurat szyłam mu kołnierzyk do białej koszuli (z materiału ze spadochronu) i w taki oto miły sposób skomentował moją pracę: "Nieźle to bijesz "Mała"... Nieźle to bijesz "Mała" - po czym uśmiechnął się z zadowoleniem i odszedł. Odebrałam to jako swoisty komplement i prawdziwą pochwałę od mojego dowódcy. (...)". Moja Babcia Anielcia Terlecka miała w Armii Krajowej pseudonim "Mała". Za to później w życiu (kiedy byłem dorosły, ale jeszcze nie doświadczony życiem i naiwny) często było tak, że jak nieopacznie nie w tym środowisku wspomniałem o mojej Babci, czy też ciotecznym Dziadku Bronku Barczyńskim (który był w oddziale "Wira" i brał czynny udział w "Bitwie pod Osuchami") to często drzwi do wielu możliwości, które potencjalnie stały dla mnie otworem, nagle okazywało się, że z niewiadomych wówczas dla mnie powodów są nagle zamknięte. Myślę, że podobnie mieli inni moi rówieśnicy z tzw. trzeciego pokolenia AK. Co by tam nie było, lub cokolwiek by mnie jeszcze spotkać miało, ja ZAWSZE będę dumny i z mojej Babci i z mojego ciotecznego Dziadka i z innych Prawdziwych Patriotów, którzy byli Żołnierzami Polskich Patriotycznych Formacji i do końca pozostali wierni przysiędze, którą wówczas składało się wobec Krzyża, Boga w Trójcy Jedynego i Przenajświętszej Panienki Maryi Panny. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Radosław piękne! 
    • @KOBIETA Zielone-wiosenne, pełne nadziei. Piwne- jesienne, brzemienne owocem. Naiwność, to ciekawość świata i gotowość kolejnego zadziwienia - cecha poetów płci obojga. Wszyscy i wszystkie - piszący wiersze -ujawniamy w sobie kobiecość, brzemienność wrażliwości... 
    • @violetta   U mnie to już chyba limit zakochań się wyczerpał.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...