Roman Bezet Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rany, gdzie wy się tego wszystkiego uczycie?!!! Chyba nie... w szkole? :| ale się porobiło, to ja już nic nie wiem ;) dyg
pathe Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rany, gdzie wy się tego wszystkiego uczycie?!!! Chyba nie... w szkole? :| ale się porobiło, to ja już nic nie wiem ;) dyg info w ramach obowiązkowych wykładów;)
EWA_SOCHA Opublikowano 22 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 ja za długo nie będę się rozwodzila, sie nie znam, ale tego "boga" to z duzej poproszę, bo on od przykazań i jeśli już musisz mieć w ustach ten smak, a on sobie pija ten sok, to choć Ten na górze będzie nietknięty (za dużo tego soczku - też nie dobrze i nie o smak mi chodzi- to tak z chemicznego...) no i może jeszcze nie podoba mi się, że tak gładko, niemal na jednym wydechu te "pierdol się", smaki i Boga wymieniasz... dla mnie to jest wulgarne pozdrawiam eva
EWA_SOCHA Opublikowano 23 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 jednej rzeczy nie rozumiem, pisząc taki wiersz , chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że czytelnika możesz urazić? bo tu nie chodzi o tą pointę, która swoją drogą nie jest zła, ale w połączeniu z całą resztą wiersz staje się niesmaczny, wylgarny (a do tego kilka osób z całą pewnością będzie miało Ci za złe szarpanie Bogiem), a Ty piszesz, że tak miało być. Po przeczytaniu tego wiersza mam wrażenie, że na siłe starasz się być kontrowersyjna. Dobra poezja na tym raczej nie powstanie i tylko dlatego, że nie liczysz się ze zdaniem ewentualnego czytelnika. Może jednak się mylę i ludzię lubią wplecionego Boga w smak penisa... pozdrawiam eva
Olesia Apropos Opublikowano 23 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 nie muszę chceieć być kontrowersyjna - po prostu jestem kiedy mam ochotę bóg napisany z małej właśnie z szacunku dla Boga, żeby nie stałl obok penisa i spermy w końcu, skąd wiesz o jakiego boga chodzi peelece? ktoś już wspominał, że może o szatana, może o greckiego boga miłości? no fakt, potem wymieniam chrześcijańskie przykazania i to może wskazywać na to, że to Ten Bóg w każdym razie to nie On i dlatego występuje jako bóg a nawet, jeśli ktoś będzie miła mi za złe - tzn że nie zbyt dosłownie bierze każdy wiersz i wcale nie musi czytać ani tym bardziej być ochniętym czy achniętym może być zniesmaczony - to też jakaś reakcja - cel większości z nas (wzbudzanie emocji, nieważne jakich) osiągnięty gdybym musiała martwić się o gusta wszystkich "moich ewentualnych czytelników", to myślę, że nie napisałabym niczego serdecznie pozdrawiam/olena
Olesia Apropos Opublikowano 23 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i prosze nie odnosić wiersza bezpośrednio do mnie, bo tak ja mogę uznać, że czuję sie urazona (chociaż się nie czuję:P) na przyszłość jednak pamiętaj: peelke ma w ustach ten smak, a on sobie pije ten sok... i basta!
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 23 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z elle, vogue, tudzież cosmopolitan Romanie, z pisemek - czytaj i ucz się, bo to sama prawda i niezbędnik. Olesiu, naprawdę masz na imię Olena? Piękne imię.
Jego Alter Ego Opublikowano 23 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 Ech Olka,widzisz,wystarczy napisać wprost i faceci już och i ach, prostaki:))))a jak zawoalisz to feeee,z resztą,jak ktoś się lubu p... to nie ma rady na takiego,,,tudzież taką:) buziaczki ps.wiersz ok,ale to jeszcze nie to co nas czeka..wyobrażasz sobie już to oburzenie?ten ban?cmok!
Olesia Apropos Opublikowano 23 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z elle, vogue, tudzież cosmopolitan Romanie, z pisemek - czytaj i ucz się, bo to sama prawda i niezbędnik. Olesiu, naprawdę masz na imię Olena? Piękne imię. jak cała ja
Olesia Apropos Opublikowano 24 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Martysiu, myślę, że razem możemy zdziałać wiele:D
EWA_SOCHA Opublikowano 24 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 Olesiu, to co pisałam było bardzo subiektywnym zdaniem - nie lubie wulgaryzmów w poezji, ale z drugiej strony... wczoraj zobaczyłem kilka rzeczy, które troche zmieniły moje podejście (i tu zdziwienie, że mogę zmienić zdanie - nie krową na pastwisku jeszcze jestem). Bo to co napisałaś, w porównaniu do codzienności - nie jest wulgarne... niestety. Ja trochę się pozbieram, a ty pisz Olesiu, może tylko wiecej piękna wplataj... bo czasem tego potrzebujemy (a przynajmniej ja). pozdrawiam eva
Olesia Apropos Opublikowano 24 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 Ewo, wulgaryzmy w moich wierszach nie są sobie dla samych wulgaryzmów... i mam nadzieję, że już zauważyłaś to teraz taki czas, że piszę tak a nie inaczej, ale mam też wierszydła pełne ciepełka i słodkości - zobacz, zapraszam:)
Sceptic Opublikowano 24 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 Ja w poezji do świętoszków nie należę, często używam wulgaryzmów i też miałem spikerkę z resztką porannej spermy na ustach w jednym wierszu, ale moim zdaniem, Olesiu, w tym utworze z nimi przedobrzyłaś. Jesteś zła i w tym wierszu to czuć, a emocje są w poezji - oczywiście moim zdaniem - złym doradcą. Calm down. Bezet: sok ananasowy to ja wiem z biologii. I to z poziomu podstawowego!
Olesia Apropos Opublikowano 24 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 myślę, że troche przesadzacie, jakby wiersz składał się z samych przekleństw;) a tu jest tylko jedno malutkie "nie pierdol":)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się