Anna Maria K. Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Widzę oczami drugiego obiegu portret z uśmiechniętą parą. On z fletem w dłoni, wydaje z siebie nuty – co wykwitają ponad granicę między pstrokatym płótnem a światem – moim, nie moim? Ona z drażniącą czułością muska ustami jego rozwiane muzyką włosy. Gdybym tylko miała paznokcie długie wystarczająco – rzuciłabym się w ramy i wydrapała choć cień koloru. Nie mam, nawet odwagi tyle co brudu za wiadomym pochodzeniem żałoby, spiłowałam je milczeniem. Wargi wydęte rozwagą... więc żyjcie długo i szczęśliwie!
egzegeta Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 nie powiem nic odnośnie do strony "technicznej", bom początkujący ale treść mnie ujęła; bardzo mi się podoba, choć wydźwięk smutny pozdrawiam serdecznie
Anna Maria K. Opublikowano 20 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Cieszę się, że treść ujęła. W tym względzie nie ma początkujących ;) pzdr.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 I znów malarstwo - stworzyłaś ciekawy obraz:) Udane, niebanalne podejście do tematu portretów w poezji. Wiersz ma u mnie uznanie, choć ja nie powtarzałbym jednak "paznokci" w 6 strofce. ps. czy na prawdę rzuciłabyś się? Pozdrawiam ciepło! :)
Anna Maria K. Opublikowano 20 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 No właśnie proszę o pomoc Bartoszu i ktokolwiek, kto będzie na tyle łaskawy! Mi również nie odpowiada to powtórzenie paznokci? Jak z tego wybrnąć? :> Chciałam nawiązać do potocznego powiedzenia o żałobie i brudzie za paznokciem, więc bez wielce wielmoznego paznokcia się nie obędzie. Jakaś sugestia, pomysł? Byłabym wdzięczna do końca życia :D P.S. Gdybym miała długie paznokcie i więcej odwagi niż brudu za nimi (wolna interpretacja :>) Ale nie mam, więc i tak się nie przekonamy ;) pzdr. wzajemnie
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Dumam i dumam, ale nie znam tego porzekadła, a bez tego chyba nic nie pomogę. Czy możesz je napisać w pełnej formie?
Anna Maria K. Opublikowano 20 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Ehh to chyba nie takie skomplikowane, moze źle sie wysłowiłam ;) Mieć czegoś tyle (w sensie: mało) jak brudu za paznokciem, np. mam odwagi tyle, co brudu za paznokciem. A z drugiej strony mówi sie też "żałoba" o brudzie za paznokciem. Zamieszałam? :) Coż za paznokciowa wymiana zdań... Zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy nie wpleść gdzieś "szpona", by uniknąć powtórzenia. Będzie za bardzo drapieżnie? ;P pzdr.
zak stanisława Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Nie mam, nawet odwagi tyle co brudu za wiadomym pochodzeniem żałoby, spiłowałam je milczeniem. pro-pozycja, he he pozdrawiam aannoemko
Anna Maria K. Opublikowano 20 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 hmmm może być i tak, Stasiu :) Nurtujące, muszę to chwilę przetrawić. Chyba spróbuję z taką formą w P, zobaczymy co będzie. Wielkie dzięki za pomoc, pzdr późną, majową porą! :]
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Tak, tak, właśnie o czymś takim myślałem, bo przecież to jasne, że peelka wciąż jeszcze o paznokciach - już za pierwszym przeczytaniem to mi się właśnie rzuciło w oczy:) Spróbuj w P, powinno być nieźle. Papap
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się