Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Na podbój cnót niewieścich on za młodych lat chciał ruszyć by jak sławetny Don Kichot o błony kopię kruszyć. I wybrał się w szeroki świat miłosne tocząc boje gdzie podczas romantycznych uczt niejedną miał dziewoję. Lecz szybko prysł o cnocie mit, a młodzian zawiedziony u żadnej z pokonanych pań dziewiczej nie tknął błony. Zwiesiwszy smutną głowę w bok powrócił w domu progi, skapcaniał a z nim jego broń co dynda mu u nogi. A ja jedynie powiem wam, że z cudem to graniczy gdy panna mówi „Miły mój bierz wianek mój dziewiczy”
Miłka Maj Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Mówiłaś, żeś dziewcą była -gdzie ona - czyżby ci się zmyła? Ależ była w mej pamięci spytaj Zenka - on potwierdzi
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Zapytałem Zenobiusza lecz on tylko się obrusza po czym smętnie mówi że: - stary o tym to ja śnię.
Waldemar Talar Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Zenek potwierdził ,tak cnote miała bo bardzo bardzo głośno krzyczała choc niesłyszał by coś pękało gdy wsadzał w nią swoje ciało.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 I uwierzył, że cnotliwa? Często krzyk zasłoną bywa!
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ona od czasu pewnego nogę unosi gdy słucha jego
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Uniesiona noga? po co i na kogo? choć to tylko dwuwiersz a jak zabrzmiał srogo.
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 he he uniesiona noga bo tam błona z ucha podnosi nogę wtedy kiedy musi słuchać
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 A nie można było wstawić syntentyka lub też bardziej trwałą chociażby z lastryka? Bo choć to nie błona tylko twarda ściana to i tak by była pewnie przebijana.
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 miała jedna z syntetyka i do dzisiaj z błoną bryka
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Wziął wiertarkę udarową i przez błonę lastrykową przewierciwszy trzy otwory wlazł (niecały) do komory. I w komorze tej buszował a gdy całą spenetrował to wycofał się i legł taki to był sprawy bieg.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Wziął wiertarkę udarową i przez błonę lastrykową przewierciwszy trzy otwory wlazł (niecały) do komory. I w komorze tej buszował a gdy całą spenetrował to wycofał się i legł taki to był sprawy bieg.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Wziął wiertarkę udarową i przez błonę lastrykową przewierciwszy trzy otwory wlazł (niecały) do komory. I w komorze tej buszował a gdy całą spenetrował to wycofał się i legł taki to był sprawy bieg.
Waldemar Talar Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Tak na czyjeś cnocie zbudowano śmiechu krocie. pozdrawiam Waldemar
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 Jednak cnota to jest cnota i gdy najdzie mnie ochota choćby z piekła to dostanę, choćbym nawet pakt z szatanem miał podpisać, to uczynię i zabiorę ją dziewczynie.
czarna Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 rób co chcesz dziewczyno bez cnoty wszyscy cię pominą a przecież cnota jest raz dana i nie odrasta znów nad ranem więc już do tego piekłą nie leź i weź w ramiona..no weź!
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chętnie wziął bym Cię w ramiona lecz nie dla mnie przeznaczona jest ta miła i figlarna, którą wszyscy zwą tu czarna. Kiedy indziej, w innym świecie może oddasz się poecie, może będziesz z nim brzemienna lecz narazie jest gehenna.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trzeba było pertraktować, a nie mięknąć, ustępować, trzeba było stać okoniem kiedy on szarżował koniem. Trzeba było użyć rąk zanim pod nóż poszedł pąk, lecz Ty pewnie sama chciałaś, i na tacy mu podałaś.
czarna Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kolejny raz odrzuconam przez Henryka niech on po świecie z innymi bryka ja się usuwam w chaszczy listowie nie będe już mu mruczeć przy głowie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Chcesz to będę Ciebie szukał, pójdę nawet i w te chaszcze, lecz jak znajdę to bądź pewna, że olejkiem swym namaszczę.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się