Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyszła.
Sama nie pamiętam, kiedy.
Stanęła obok, lub przed
Z resztą nie wiem.
Przybrała postać mężczyzny.
A może to w ogóle nie była ona?!
Patrzyła na mnie i uśmiechała się.
A może to tylko złudzenie?
Czy ona istnieje?
Chyba tak.
Ale nie jest jak linia prosta-
By ją pojąć
Jeśli w ogóle istnieje,
To jest krzywa i połamana
w milionach miejsc.

Opublikowano

Przyszła. Sama nie pamiętam, kiedy.
Stanęła obok, lub przed, zresztą - nie wiem.
Przybrała postać mężczyzny.
A może to w ogóle nie była ona?
Patrzyła na mnie i uśmiechała się.
A może to tylko złudzenie?
Czy ona istnieje? Chyba tak.
Ale nie jest jak linia prosta - by ją pojąć
jeśli w ogóle istnieje, to jest krzywa
i połamana w milionach miejsc.


Tak wygląda wiersz po moich poprawkach w wersyfikacji i wykryciu jednego błędu ortograficznego.
Mój pomysł na tytuł to po prostu "Przyszła". Będzie dobry, in my point of view.

Pzdr, Gaspar.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzieki, wczoraj wpadłem na pomysł jak mogę ten wiersz stworzyć bardziej rytmicznym, mam nadzieje że druga wersja bardziej ci się spodoba
    • @Mel666 I ostatnie słowo - Substancja. Jedno słowo jako cała zwrotka. To może być wszystko: substancja chemiczna, narkotyk, budulec, esencja. Po rozebraniu siebie na ścięgna i tłuszcz, zostaje pytanie: co jest tą substancją, która trzyma to wszystko razem? Dusza? Trauma? Upór?
    • @Mel666 ja je celowo dodałam;) taka mała nadinterpretacja;)
    • Ciało powietrze wdycha przeponą.  Nie płucami: wydech przynosi spokój.  Spokój mych myśli rośnie z kilometrami. Na początku serce wciąż bije rozszalałe.   Potem ustala sobie własne rytmiczne bicie. Piekące uda wprowadzają koła dalej w życie.   Kadencja jest zachowana, a moc z góry ustalona. Prędkość jest wyłącznie wypadkową samej drogi i czasu.   Nieistotna, niemal zbędna, jest tylko wynikiem przemieszczenia. Patrzę na koło przede mną, a ten obrót staje się jednostajny.   Najważniejsze jest tu zachowanie równego dystansu między nami. Bo koło przemierza drogę, lecz sens podróży nadal jest nierozpoznany.       *Po konsultacjach z @Charismafilos oraz godziny liczenia sylab na palcach, mały eksperyment liryczny
    • @wiedźma Siostro, świetny odczyt. Jedyna różnica jest w tym, że na końcu straciłam " ja" @LessLove to nie tylko to. Obie mamy ta samą wrażliwość. Siostry nie krwi, ale duszy:)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...