Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

naprawdę boli cię to, co wypisuje jakiś obcy człowiek????

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



trzeba
ale na pocieszenie powiem, że wcale to nie wymaga wiele wysiłku
takich okazów jest niewiele, więc nic nie bój, raczej ci się nie trafi:)
  • Odpowiedzi 69
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

jak to mowi moja babcia- widocznie tak miało być; nic nie dzieje się bez przyczyny; skoro się rozpadło, znaczy, że to nie było to; itp

ja się zgadzam z chłopakami co do tego widealizowania... jak się zakochujemy i są w chłopaku jakieś cechy, które nam się nie podobają, to ślepe i zakochane tłumaczymy sobie "że to nic, może się zmieni, to tak bardzo nie przezszkadza" a potem sie kłócimy i chcemy ich zmieniać :/ :P

nie mówię, Olesiu, że Ty tak zrobiłaś, ale takie mam ogólne spostrzeżenia :))

P.S. co dla kobiety jest dziwne, to dla faceta jest normalne i na odwrót, nie? ;))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





no w sumie ja tez przezywam ten okres lecz uwazam ze co ma byc to bedzie. milosc jezeli prawdziwa przetrwa jezeli nie trudno.

tak to spostrzegam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pamiętaj! nigdy nie proś o pocieszenie faceta! on nie rozumie bolącego serca... :P ;)) hłe hłe
dlaczego? ja uważam, że mikołaj zapodał naprawdę bardzo ciekawy pomysł:)))

zaczynam rozumieć nad czym tak naprawdę rozpaczasz...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No bo poeci nie są po to, by pisać na zawołanie:

Bo wiersze wolno pisać rzadko i niechętnie,
pod nieznośnym przymusem i tylko z nadzieją,
że dobre, nie złe duchy, mają w nas instrument.


Czesław Miłosz: "Ars poetica?"

Pozdrawiam życząc weselszych tematów,
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak
zbiera mi się na płacz przy słuchaniu muzyki i gdy w filmie umiera pies
ale w życiu jestem autentycznie wredny
a najbardziej lubię się pastwić nad naiwnymi dziewczynkami: na zmianę wyprowadzać je z błędu i wprowadzać
to największa rozkosz
parcelować umysł nietknięty przez myśl:D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nieprawda, ja tam wolę facetów z krwi i kości
im więcej wad tym lepiej
byleby tylko nie był zbyt dumny i pewny siebie
takim szpanerom: "co to nie ja" - mówię nie
i przede wszystkim, żeby wiedział, co to znaczy dystans do samego siebie
i musi mieć poczucie humoru
i też uważam że póki się kocha trzeba się starać
tylko trzeba być pewnym że ta druga strona też kocha, a konflikt jest tylko wynikiem pogubienia się
pozdrawiam

Miło słyszeć, że Pani woli inaczej, nie często spotykam takich :).
Właśnie, jeśli by ludzie byli mniej pogubieni, było by lepiej ;)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •     Zaczął duchowo przygotowywać się na skok stulecia, jego głowę wypełniły podniecające scenariusze, o tyle słodsze, o ile dyskretniejsze i głębiej pochowane gdzieś w dziecięcym światku. Karol postawił mur fabryki między sobą a światem dorosłym, tylko po to, żeby móc go własnoręcznie zburzyć, z pozdzieranymi knykciami, obscenicznie przywitać starszych w ich własnym salonie. Myśli te mąciły nastoletnią głowę - jedząc obiad, kończył powtarzać swój rozpoznawczy obchód, w szkolnej ławce szukał najłatwiejszego punktu wejścia (tam fabrykę odznaczał jedynie smukły komin, sterczący na planie osiedla jak kulfon radzieckiego urbanisty) .

          Kiedy przeczołgiwał się pod ogrodzeniem, na początku przenosząc na drugą stronę samą głowę, potem powoli wciągając tors, rozgrzewał wokół siebie przymrozek poranka, ostatecznie wypychając się w całości na drugą stronę falowanej blachy. Karol rozprostował nogi, otrzepał pył ze spodni, a wraz z nim, na placu powstała nowa siła - magnetyzm tego miejsca przestał zdawać się siłą przyciągającą tutaj chłopczyka, wsiąknął w niego samego, jego wibracje czuć można było w rozchodzącym się cieple, w lekkim, elektrycznym, brzęczeniu w uszach, w malutkich wibracjach każdej tkanki, możliwych do wyczucia przy wystarczającym skupieniu (pobudzone w tym momencie krążenie zdało się Karolowi czymś o wiele magiczniejszym), co wszystko składało się na poczucie młodzieńczego zrywu wcześniej jedenastolatkowi nieznanego. Prawie że najniższy w swojej klasie, uczeń piątej klasy szkoły podstawowej zdał się tutaj nadczłowiekiem, członkiem kasty wydzielonej zarówno od dzieci jak i dorosłych, wszystkich trwających w ohydnym bezruchu i bezwiedzy, jednych, pchanych ospale przez życie zwierzęcością, drugich, swoją metafizyką. Drugą siłą, która musiała opanować każdego Ubermenscha, był strach. Jawił się pod postacią lekkiego bólu czy nudności, gdzieś pomiędzy brzuchem a plecami, oznaczał dziwne zatwardzenie w gardle, i szybszy pęd myśli, w tym momencie zdających się jakby zwolnieniem śluz na długo wypełnianym zbiorniku dojrzałości. 

          Pierwszy krok osłupił Karola, jego powaga prowadziła jedynie do strachu - nie dlatego, że był to krok przełomowy, ale dlatego, że jego ciężki, zimowy but z hałasem dotłukł już wcześniej potłuczone szkło. Zaspany gołąb sfrunął gdzieś z wysoka. Post-sowiecki panoptykon wrócił jeszcze na chwilę do włamywacza, tym razem z parą oczu w każdym sąsiednim oknie, co teraz Karol uznał za niezasługujące na krztę jego uwagi. Następny krok był już wartki, jego impet był obietnicą następnego, a następny obietnicą dalszych i dalszych. Elewacja rosła i rosła, aż stanęła na wyciągnięcie ręki. Mały dziewięciolatek w biało-złotej albie instynktownie zadarł w tym momencie głowę do góry, a kościelna wieża, rozsypała się pod jego błyszczącymi bucikami na suchy, ceglany pył. W pobliżu rozległo się bicie dzwonów. Ósma rano. Jakby to był jego sygnał, Karol postawił pierwszą nogę w miejscu wyłamanego okna, i sam nie wiedząc kiedy, znalazł siebie w pustej, industrialnej hali.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...