Malkal Opublikowano 7 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 Zapach piwa i kiełbasek tak chwycił mnie za serce, Że nowy dzień przywitałem przewieszony przez barierkę. Wyciągnąłem zmęczony obraz jeszcze półsennej rzeczywistości I nie zwlekając przetransportowałem mężny strumień W dół rynną, wzniecając tym samym małe sąsiedzkie Piekło w królestwie Chodnikowej Płyty. Mimo wszystko Poczułem zadowolenie. Z pomocą Noża Do Masła Zanieczyściłem dziewiczość Przedpokoju, lecz okazało się, Że jestem sam wśród ośmiu ścian i krzywego sufitu na Którym miały czelność paść się wczorajsze, niekoniecznie Czyste myśli. Rzuciłem butem do komnaty obok. Okazała się równie niespełniona co ja i Przedpokój, Ale nie pozwoliłem by ogarnęła nas obła melancholia. Doświadczenie Trzech Nocy podpowiedziało mi gdzie Może znajdować się To. Na biało-białych kafelkach Kuchennego parkietu zagrałem w klasy. Dziś II B niestety Musiała iść do krowy, ale w nagrodę mogli pomacać jej kropki. Kiedy i tych się pozbyłem, droga stała otworem. Bardzo Szerokim otworem. Wręcz Otworem. Ot, Wór otworzyłem I wypełzły z niego moje dwa półsenne marzenia. Zapach piwa i kiełbasek znowu chwycił mnie za serce...
Espena_Sway Opublikowano 7 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 qrcze, przyznaję, że tekst mnie czymś ujął. fajna story, tylko miejscami dopieścić i trochę formę doszlifować. wrócę tu jeszcze później i na spokojnie pokombinuję zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Jego Alter Ego Opublikowano 7 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 no zgadzam się z Espenką,ale coś w tym jest (wolę nie wiedzieć co).Wiersz trochę w stylu Ot Anki jesli czytałeś,taki nawet "prozowy" powiew czuć:))) podoba mi się,uśmiechnęłam się, więc dzięki:) Taki na mój dzisiejszy leniwy nastrój.Pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 7 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 *** Zapach piwa i kiełbasek tak mnie chwycił, że nowy dzień przywitałem, przewieszony przez barierkę. Wyciągnąłem obraz półsennej jeszcze rzeczywistości i nie zwlekając, przetransportowałem mężny strumień rynną, wzniecając małe, sąsiedzkie piekło w królestwie chodnikowej płyty. Poczułem zadowolenie. Z pomocą noża zanieczyściłem dziewiczość przedpokoju. Sam wśród ośmiu ścian i krzywego sufitu na którym, pasły się wczorajsze, niekoniecznie czyste myśli. Rzuciłem butem do komnat obok. Okazały się równie niespełnione, jak ja i przedpokój. Nie mogłem pozwolić, by ogarnęła nas obła melancholia. Doświadczenie trzech nocy podpowiedziało mi gdzie to się może znajdować. Na biało-białych kafelkach kuchennego parkietu zagrałem w klasy. Dziś II B, niestety musiała iść do krowy, ale w nagrodę mogli pomacać jej kropki. Kiedy i tych się pozbyłem, droga stała otworem. Bardzo szerokim otworem. Ot, wór otworzyłem i wypełzły z niego dwa półsenne marzenia. Zapach piwa i kiełbasek znowu mnie chwycił. *** uff, machnięte :). tekst jest interesujący, tylko forma miejscami kulała. wprowadziłam podział na strofy, bo zwyczajnie lepiej się taki wiersz czyta i na niego patrzy. kilka zwrotów, usunęłam. Zapach piwa i kiełbasek tak chwycił mnie za serce - po jakiego, tutaj potrzebne to serce, w mojej propozycji, jest bez tego nieszczęsnego wyrazu, i dzięki temu robi się wieloznacznie. pytanie, za co chwycił ten zapach piwka i kiełbasek, bo do wyboru jest wiele części ciała ;) * kurcze, zajmując się tym tekstem, zauważyłam coś, co nie daje mi spokoju. dlaczego niektóre wyraz w środku zdań są napisane dużą literą ? dlatego też, poprawiłam na małe zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Stanisław Kamykowski Opublikowano 7 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 mnie chwyciło jedynie, że pan/pani znalazł kogoś komu się to podoba jeśli ten tekst (proza, bo czy poezją mamy nazywać niesmaczne opowiadanie, tylko dlatego, że ktoś nacisnął parę razy enter i na poczatku wersów dał dużą literę?) ma to "coś", to tym "czymś" są nieudolne (moim bardzo subiektywnym zdaniem) próby zaskoczenia czytelnika zwrotami typu "biało-białe", "Piekło w królestwie Chodnikowej Płyty" czy "w nagrodę mogli pomacać jej kropki", to coś mnie mdli-jakbyś pisał/a to po zjedzeniu tych kiełbasek cierpiąc na niestrawność...
gabriel p. Opublikowano 7 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 ja powiem tak...ja zobaczyłem to się przestraszyłem. jak przeczytałem to się przekonałem. i teraz mam chandrę na grilla. a tak na poważnie to ten wiersz ma coś w sobie. przeczytałem ze trzy razy i mam chęć na jeszcze. taki siakiś bezład porządku i lekko stream of conciousness (nie wiem jak to na polski przełożyć - strumień mysli?). podoba mi się jak cholera !!! pozdrawiam
Malkal Opublikowano 8 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 [quote]Zapach piwa i kiełbasek tak chwycił mnie za serce - po jakiego, tutaj potrzebne to serce, Z uwagi na kontekst powstania tego tworu, serce było niezbędne. :P [quote]dlaczego niektóre wyraz w środku zdań są napisane dużą literą ? Ponieważ to swego rodzaju nazwy. :P [quote](moim bardzo subiektywnym zdaniem) Dlatego nie będę nawet próbował się bronić przed żadnymi zarzutami. De gustibus non disputandum. [quote]ktoś nacisnął parę razy enter i na poczatku wersów dał dużą literę Jakby pan/pani zgadł/zgadła. :P
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się