Andrzej Figowy Opublikowano 1 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Wchłaniał tablicę Mendelejewa. Tak mówiła, więc wchłaniał. Otworzył wykres tablicy, powycinał karteczki na wymiar, zrobił z nich skręty i palił. Duża Tablica- dużo skrętów... Rozkoszował się smakiem arsenu, ulotnością węglowodorów nienasyconych. Uwielbiał aldehyd. Papieros, skręt raczej, był tożsamy z naturalnym. Obłoczek dymu, który ogrzawszy płuca uchodził ustami, tworzył piękny, siwy nośnik dla wiązki światła. Swiatło zachowywało się niestosownie. Okryte dymem, sugerowało swój związek z czasem. Zwalniało swój bieg, przywoływało w głowie wspomnienia. Chrzęściło. Poruszało kiedyś jej rzęsami... Kiedyś robili to razem. Do czasu, aż rzucając nałóg, rzuciła także i jego. W tym momencie był tylko nieruchomą fotografią odbitą w Tu i Teraz. TAMTYM Tu i Teraz. Pochłaniając dym, pochłaniał raz jeszcze historię tamtego związku. Omiatał wzrokiem każdą drobinę dymu. Każdy jego bąbelek. O ile dym ma bąbelki... Były niepowtarzalne. Jak pojedyńcze śniegowe gwiazdki. Nigdy nie pali się tego samego papierosa, tak jak nigdy nie je się tej samej marchewki. Rozbijał wzrokiem dym na atomy. Wszystko jest materią. Wszystko jest energią. Wszystko jest myślą- zagęszczeniem myśli. Zatopił się w dymie. Koncentrował się na swych myślach, na jednej myśli. Powtarzał jej imię jak mantrę. Wyobraźnia podsuwała obraz. Oto wychodzi ze swego domu. Gna ją siła nałogu. Nigdy nie jest się wolnym... Drżą jej ręce, wsiada do taksówki, podaje adres, w trakcie jazdy poprawia makijaż, wchodzi po schodach jego domu. ... Dzwonek... -Cześć. Poczęstujesz mnie papierosem?- Ona. -Ty? -Jednego. Jak zawsze. Jak kiedyś...
Oxymoron Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Trzeba było uwazac na chemii. Wiesz co to są aldehydy???
Andrzej Figowy Opublikowano 2 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2006 Nooo... Ehm... Tego... Aldehydy??? To ich są dwa??? Nie. Ale Chemię owszem znam. Trenowała połykanie ognia i noży na ognisku w Rabce. Później wiązała Betony podwójnym wiązaniem chemicznym. Aż dymy szły z pióropuszy. 2X2? , 3po3, i obowiązek, do dziś mam w dłoni kształt jej podwiązek :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się