Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a slyszales pan o indywidualizmie ?

dwie pierwsze strofy nie bede inne - poniewaz ja je napisalem...a w zwyczaju nie mam, jesli juz o tym mowa, wiersza poprawiac by idealnym mial byc...
a zreszta wcale mi sie nie wydaje, by panska propozycja byla lepsza ;-)
z pozdrowieniem :-)
~bap

PS a ten czas - jak juz sam pan zauwazyles, to rzecz wielce filozoficzna...

Opublikowano

A po co niby należy poprawiać? Po to, by spodobały się tym samym?
Do poprawiania trzeba dojrzeć. Taka jest prawda

moim zdaniem wiersze powinny być zapisem naszych odczuc a jeśli ktos w danym momencie w dany sposób wyraża swój obecny stan tzn że własnie tak czuje i "o to mu chodzi" dlaczego więc ktos mówi że lepiej byloby tak bądz inaczej? skoro jest tak to tak musiałobyć i z pewnością taki czy inny zapis jest równiez odzwierciedleniem nastroju w jakim poeta tworzył swoje dzieło.Nawiązując jeszcze do tego dojrzewania to możemy dorosnąć do krytyki wiersza a nie jego przekształcania a to są, tak mi sie przynajmniej wydaje, lekko odbiegające od siebie stwierdzenia :) takie jest moje zdanie :) dziękuję dowidzenia...:) pozdrawiam

Opublikowano

Oto co napisał Pan Tadeusz Hutkowski pod swoim wierszem:

"Jestem tu między innymi po to , żeby się uczyć .Uważam , że ta malutka kosmetyka nie zmieniła klimatu , który chciałem przekazać a nawet widzę ,że wyszła wierszowi na plus.
Nie wstydzę się tego , że się czegoś uczę ,choć młody już nie jestem.
Wiersz jest w dalszym ciągu mój.Zresztą jestem tu ogólnie postrzegany jako "początkujący poeta" i wszystko co jeszcze wyślę ,będę kierował do tego właśnie działu "P " , tym bardziej wolno mi naprawiać , poprawiać, zmieniać .
Dziwnie brzmi dla mnie Pani wypowiedź , uważa Pani , że ten wiersz już nie jest mój?...
Często poprawiam sam swoje dawniej napisane .
Wyczuwam , jeśli ktoś chce mnie wyśmiać , lub upokorzyć i wyczuwam gdy próbuje pomóc.W wypadku lekkiej kosmetyki tego wiersza czułem chęć pomocy osoby krytykującej.
Pani krytykę odbieram na smutno..."

W tym widzę dojrzałość, a nie samouwielbienie, tak ostatnio modne wśród młodych "poetów", którzy nie wiem po co publikują, powinni raczej spać ze swoimi wierszami z lustrem na suficie, żeby zawsze siebie widzieli - orgazm pewno murowany i to jednoczesny
Jeśli chodzi o ten wiersz, jakoś do mnie nie dociera
[sub]Tekst był edytowany przez Tommy Jantarek dnia 19-12-2003 01:07.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Tommy Jantarek dnia 19-12-2003 01:08.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa EEEE tam :), to nie lekceważenie , ale żarcik :), narzekamy i wpadamy w e(uforię) - kolejny żarcik, ale tak naprawdę zastanawiam się czy chodzi tu o etykę? czy żal i pretensję razem wzięte. Tak, nie, raczej siak przykładaj do ucha i oka, a nie nimi :))) żarty żartami, pewnie napiszesz coś więcej jak cię trochę rozgoryczę :) pozdr.  
    • @Alicja_Wysocka Ten dom to wolność.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...