Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy już zginą marzenia
i tylko echem się staną,
poszukam w ogrodzie cienia,
posłucham ptaków nad ranem.
Położę się gdzieś na trawie,
na niebie policzę chmury,
nie będę myśleć już prawie
o czasie przeszłym, ponurym.

Sprawy codzienne i proste
zastąpią mi świat daleki.
Te ciernie, co w sercu ostre,
wypłuczę dziś nurtem rzeki.
I wejdę do wody śmiało,
bez lęku, nawet z uśmiechem.
Bo dziś się już dokonało.
A jutro niech będzie echem.

Lecz leżąc tu tak na trawie
i patrząc w błękit daleki,
choć blisko jestem już prawie,
to nie chcę wejść do tej rzeki.
A smutek w końcu przeminie,
zagubi się pośród myśli,
w mgle niepamięci rozpłynie,
jak gdyby się tylko przyśnił.

Opublikowano

Napisz dlaczego zła sylabizacja, rozumiem, że liczyłeś te sylaby. Gdzie znalazłeś bład?
Wiersz nie jest pisany pod rym i nie wiem skąd taki wniosek.
Pisząc komentarz dobrze jest uzasadnić jakiś zarzut, w przeciwnym wypadku nic nie znaczy.
Chyba, że na tym forum nie ma zwyczaju zastanawiania się nad wierszami nowych osób.
Można im pisać komentarze bez czytania tekstu. Wiesz chociaż o czym jest?
Nie musi się podobać, ale wtedy można napisać np. wolę inne wiersze a nie wysyłać na warsztaty.
Co to jest Z. To pewnie jakieś portalowe określenie i nie znam go. Bardzo proszę o wyjaśnienie.

Opublikowano

proszę wybaczyć, ale jest to komentarz, który zamieściłam pod Pani komentarzem do mojego wiersza, więc może się w pełni nie odnosić do Pani powyższego kometarza.

[quote] ???
Szanowna Pani.
przydałoby się trochę samokrytyki.
Pani utwór nie jest dziełem sztuki.
tekst, który skomentowałam jest prosty i nie wymagający zbyt dużo myślenia, co Pani sugeruje.
przeliczyłam sylaby - faktycznie, zgadza się. wcześniej tego nie robiłam, przeczytałam na głos, coś nie grało z zestrojami akentowymi, ale Pani odpowiedź na mój komentarz sprawiła, że przeczytałam utwór raz jeszcze. wcześniej nie grała mi druga strofa. wydawało mi się, że właśnie padła sylabizacja, po kolejnym przeczytaniu zwracam honor i potwierdzam, że liczba sylab się zgadza. rytmika została zachowana. jednak nadal twierdzę, że treść jest błaha, prosta, wtórna. pragnę też zaznaczyć, że poezja rymowana (sylabiki, sylabotoniki nawet toniki) jest najbardziej wymagająca dla autora - bo wymaga najwięcej inwencji, pomysłu. nietrudno jest napisać utwór taki jak powyższy. zastosowała Pani chwyty, które są aż nadto widoczne w poezji rymowanej (i nie tylko). proponuję zapoznać się z twórczością messalina nagietki. zrozumie Pani o co mi chodzi.
proszę, nie znając mnie, nie zaliczać do osób, które swoje frustracje i problemy wyładowują nękając biedne duszyczki zamieszczające na tym portalu.



pozdrawiam serdecznie, p.
Opublikowano

"Co to jest Z. To pewnie jakieś portalowe określenie i nie znam go. Bardzo proszę o wyjaśnienie."

Joasiu jest to dział dla wprawnych poetów, czyli osób dobrze władających piórem, obok - dział P dla początkujących i poniżej - W jako warsztat, dla osób, które chcą pomocy bardziej wprawionych.
pozdrawiam i radzę przemyśleć

Opublikowano

Do papeer_doll
Zastanawiam się skąd ta agresja. Mój komentarz nie był agresywny i starałam się aby był szczery. Samokrytyki mi nie brak, o to proszę się nie martwić. To przecież Pan napisał komentarz z zarzutami niczym nie popartymi i w dodatku niesprawiedliwy, dlatego mogłam przypuszczać, że bez zastanowienia.
Rozczaruję Pana. Wiersze Nagietka znam lepiej niż się Panu wydaje i jest on jednym z moich ulubionych autorów. Sugeruje Pan , że powinnam go naśladować ??? Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem Jeśli bym miała naśladować kogokolwiek, to nie widzę sensu takiego pisania. Pan naśladuje kogoś ? Nic Pan nie napisał o wierszu. Czy znowu nie zastanowił się pan nad jego treścią? Chwyty poetyckie - a cóż to takiego i gdzie je Pan dostrzegł. To nie jest wiersz o niczym i chwytów żadnych w nim nie ma. Jest pisany prostym językiem, a powinien Pan wiedzieć, że w ten sposób, zwłaszcza w wierszach z rymami, jest trudno coś pisać, mimo pozoru prostoty. Chwyty poetyckie chyba polegają właśnie na tym, aby naginać treść do rymów, albo stosować poetyckie zwroty, które nic nie znaczą. Ja jestem w stanie wytłumaczyć się z każdego wersu, w przeciwieństwie do Pana i treści Pana komentarza. Powtarzam, wiersz nie musi się podobać. Gusta mamy różne na szczęście i to w rozumieniu poezji wydaje mi się bardzo istotne. Dlatego jeśli się kogoś zacznie mierzyć swoją miarą trzeba się najpierw zastanowić czy jest odpowiednia.
Pozdrawiam i mimo wszystko dziękuję za komentarz

Do BeenieM
Dziękuję za wyjaśnienie.

Opublikowano

echhh.
proszę wziąć moje komentarze za niebyłe. nie mam zamiaru tłumaczyć się z każdej wypowiedzi.
proszę przeczytać je jeszcze raz i wyciągnąć wnioski. nie jestem też panem - najwidoczniej to nie ja czytam niedokładnie. w każdym moim komentarzu zawarta jest uwaga do tekstu Pani. proszę tylko się zagłębić. nie wiem też skąd pomysł z agresją :/

najwidoczniej nie tylko ja czegoś tu nie rozumiem.

pozdrawiam serdecznie, p.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Te nieprzyjemności, jak rozumiem, są spowodowane tym, że umieściłam wiersz na tym forum, a nie warsztatowym, czy dla początkujących ??
Ciekawy sposób oceny.
Na forum warsztatowym zamieszczę oczywiście pokornie wiersz następny :)
Za opinię dziękuję.
Opublikowano

po pierwsze: naprawdę brak Ci samokrytyki.
po drugie: jest to ogólnie przyjęte, że debiutanci DEBIUTUJĄ na forum dla początkujących.
po trzecie: opłaca sie słuchać tych, co mają co najmniej trzy cyfrowe komentarze.

Z to sacrum;)
W jest dla Twojego (jak i każdego) dobra
najlepiej pisz po prostu do P

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jednego nie rozumiem. Jeśli to forum to sacrum, może powinna być jakaś blokada dla osób, które się dopiero zalogowały. Może powinien być jakiś inny sposób umieszczania tu wierszy, nie poprzez zwykłe wklejenie, a poprzez wybór przez administrację, czy samych uczestników. Przeczytałam regulamin, ale nie pamiętam aby było tam coś o tym napisane.
Co znaczy słowo debiutant - debiutant na tym forum, czy debiutant w ogóle? Jeśli na tym forum to też powinno być o tym w regulaminie. Oczywiście popełniłam gafę , przepraszam, ale nie celowo przecież.
Po to zamieszcza się wiersze na forum, aby usłyszeć o nich opinię i swój także zamieściłam w tym celu. Ale jeśli oznaką braku samokrytyki jest to, że bronię się przed niesłusznym zarzutem, to takiej opinii też nie rozumiem.
Poza tym cały czas wszyscy atakują mnie. Opinie o wierszu były dwie - jedna niesłuszna i do pomyłki się komentatorka przyznała, druga dotycząca mojego talentu. Gratuluję przenikliwości.
Pani Regino zapewniam , że nigdy nikomu nie napisałam komentarza "od papy"
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za miłe przyjęcie.
Opublikowano

nie podoba mi się, ja juz gdzies wspominałem zeby jeden dział na poezję zrobić, bo tu wprawinie władających piórem to zbytnio nie widać, brak słów poprostu, jakie niektórzy ludzie mają mniemanie o sobie

Opublikowano

no z tym talentem to nie przesadzajmy. nie wydaje mi się, żebyśmy mogli to akurat oceniać.
może być problem z oczytaniem czy z pomysłem, ale nie z talentem, bo to można powiedzieć tylko patrząc w lustro.

no.

to zdrowia, p.

Opublikowano

Z czy D - czy tu gniot czy tam, ja tam żadnej różnicy działowej, chociaż akurat tutaj sobie trzeba robic jaja - własnie przez to, że ktos sobie wklei wierszyczek i uważa to za dzieło. Co gorsze - wisi to jako "poezja współczesna"...
A zresztą gdyby tak człowiek musiał każdemu tłumaczyc - co źle i co niedobrze, to by chyba zwariował w końcu. Samo słowo "debiut" już zobowiązuje - debiutuje się raczej z przemyślanym utworem (bo o ogólnym oczytaniu, czytaniu czy przeczytaniu nie wspomnę)
I chwała ogrowi za to, że to nie jest przedszkole, tylko forum poetyckie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Peper_doll
Proszę przeczytać.(?) :)))) Jeśli chodzi o mój (hehe) talent, to się rozwija mam nadzieję. Jeśli chodzi o samoocenę to różnie z nią bywa, ale raczej nie jest uzależniona od osób, o których wiem niewiele. Co wcale nie znaczy, że nie liczę się ze zdaniem czytelników (wręcz przeciwnie), ale tylko jeśli mówią o czymś co dotyczy tekstu, a nie stosunków panujących na forum.
Pozdrawiam
Ps.
Oczywiście nie dotyczyło to Pani komentarza, każdy może się pomylić , ważne aby się przyznał do błędu i za to dziękuję, choć jak zrozumiałam wiersz się nie podobał :))

M.Krzywak
Nic się nie uważa i za dzieło też nie.
Wklejam wiesz i czekam na opinię. Nie podoba się. Nie musi. Przeżyję jestem dużą dziewczynką. Tłumaczyć (?) jak do tej pory nikt nie miał nawet takiego zamiaru . Natomiast większość wpisów to opinia o mnie. Pańska także.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jednego nie rozumiem. Jeśli to forum to sacrum, może powinna być jakaś blokada dla osób, które się dopiero zalogowały. Może powinien być jakiś inny sposób umieszczania tu wierszy, nie poprzez zwykłe wklejenie, a poprzez wybór przez administrację, czy samych uczestników. Przeczytałam regulamin, ale nie pamiętam aby było tam coś o tym napisane.
Co znaczy słowo debiutant - debiutant na tym forum, czy debiutant w ogóle? Jeśli na tym forum to też powinno być o tym w regulaminie. Oczywiście popełniłam gafę , przepraszam, ale nie celowo przecież.
Po to zamieszcza się wiersze na forum, aby usłyszeć o nich opinię i swój także zamieściłam w tym celu. Ale jeśli oznaką braku samokrytyki jest to, że bronię się przed niesłusznym zarzutem, to takiej opinii też nie rozumiem.
Poza tym cały czas wszyscy atakują mnie. Opinie o wierszu były dwie - jedna niesłuszna i do pomyłki się komentatorka przyznała, druga dotycząca mojego talentu. Gratuluję przenikliwości.
Pani Regino zapewniam , że nigdy nikomu nie napisałam komentarza "od papy"
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za miłe przyjęcie.

nie wyczułaś malutkiej ironii przy "sacrum"?
z tego, co zauważyłam, większości stałych bywalców nie przeszkadza sposób umieszczania wierszy ani dość długi czas na wklejenie kolejnego utwou.
zdarza się, że to właśnie admin przenosi wiersze do Z.
nikt Cię nie atakuje, tylko wyjaśnia niektóre rzeczy.
KAŻDY MA PRAWO do wydania swojej SUBIEKTYWNEJ opinii.
brak Ci samokrytyki jeśli stwierdzasz, że zarzuty są niesłuszne - dla osoby, która je wydała są słuszne jak najbardziej.
Opublikowano

Olesia Apropos napisała:
"brak Ci samokrytyki jeśli stwierdzasz, że zarzuty są niesłuszne - dla osoby, która je wydała są słuszne jak najbardziej."

Słowo "niesłuszne" dotyczyło pierwszego komentarza, jeśli przeczytasz dalszą dyskusję to zrozumiesz o co chodziło.
Zarzutu braku samokrytyki nie rozumiem. Nigdzie nie napisałam, że wiersz jest doskonały, albo, że nikt nie ma prawa wyrazić swojego zdania na jego temat. Mylisz chyba brak samokrytyki z prawem do obrony. Uważasz, że autor nie ma takiego prawa ?? Tego jeszcze bardziej nie rozumiem. Zwłaszcza, że nikt o wierszu nie próbował dyskutować, dyskusja dotyczy mojej osoby i sacrum jakiemu to forum podlega, a które złamałam podobno.
Może błędem było zamieszczenie wiersza na tym forum, ale o tym też już pisałam.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...