Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pogoda zaskakuje swoją aurą,
bo gdy śnieg bielą kładzie miękki puch,
okrywajac wszystko, na co tylko spadnie,
gdzieś burza czarne chmury klebi już...

Siarczysty mróz ścina bezboleśnie łzy,
burza w oddali, jak kłębek nerwów,
ciska pioruny w gniewne tumany,
czyszcząc powietrze dla słonecznych dni...

Czujesz to wszystko,bo drży twe ciało
i mróz zmienia w kryształki twoje łzy,
wiatr targa włosy,zwiastując zmiany,
ogniste pioruny,po nich błogie sny...

Promienie słońca w swym blasku złotym,
mienić sie zaczną na twoich włosach
odcieniem bursztynów,a twoje oczy
barwą szmaragdów będą jak posag...

I szukać bedą w znajomych miejscach,
dłoni mych zimnych od samotności,
krwi żywej płynacej z rannego serca,
mych ust i zieleni oczu nagości...

Pogoda zaskakuje swoją aurą,
na decyzjach opiera sie życie,
w dłoni masz szpadę,więc o mnie walcz nią,
o świeżość chwil,w mych oczach odbicie...


...for Filip...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ciemność już nas nie skleja rozłazi się pod skórą zostawiłaś we mnie fantomy zamykam je bezimiennie dotyk gnije w pamięci odpada płatami nie ma ciebie woda w czajniku wrze a coś dalej się odrywa mięso nie przyjęło twojego odejścia twoje imię wbite głęboko migruje ciało obce naczynia pękają po cichu kiedyś byliśmy jednym ciężarem teraz rozpadamy się w dwie osobne przepaście dłonie zniknęły ale ucisk trwa zaciska się tam gdzie się kończyłaś jest otwór jałowy bo wszystko już wyciekło ciemność cieńsza teraz ale ostrzejsza przechodzi przeze mnie na wylot i nic się nie kończy zostaje w środku jak miejsce po przejściu i nagle nie było już nawet bólu tylko funkcja            
    • @Kwiatuszek   "Studentskiej" kosteczka - choćby w wyobraźni – Smakuje najlepiej w dowód przyjaźni. A zapach tej kawy, co w kubku się parzy, Uśmiech maluje na jego twarzy.
    • @Andrzej_Wojnowski   Piękny!  Ostatnia strofa zostanie w mojej pamięci!  Taniec, który nie gaśnie mimo że muzyka ucichła - piękna metafora na to, czego nie da się odłożyć, choć czas minął. Wiersz miłosny z prawdziwą melancholią - rytmiczny, z refrenem wspomnień. Bardzo mi się podoba. 
    • nadgryzam dzień pierwszy kęs o smaku deszczu zero pragnień zero cukru wdech i wydech potem mała kawa zabielona szybszym tempem marzenia gdzieś na kolejnej stronie we wstępie kilka uwag o życiu i raju zakochanym w Bogu   myśli mokną ulewa trwa wiosna wiosłuje łyżeczką   powiewają majowe flagi mijam samotne rowery mknące ku zielonym światłom
    • @Lapislazuli   Hipnoza jako metafora władzy nad drugim człowiekiem - wiersz bada tę granicę między fascynacją a zniewoleniem. „Na rozkazy jesteś mój" brzmi niepokojąco. Rytm - „tik tak", powtarzające się „w dół dół dół" wciąga czytelnika w trans. Sprytnie napisane. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...