Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Przyszła wiosna, jak bum cyk-cyk. A „bum” to bum po prostu, a „cyk-cyk” to pierwszy świerszcz. I poszedłbym na most i rzuciłbym się z mostu w rzeki chłodny wir i pieśń. Cieplej jest. Z dnia na dzień. I myśli trudno zebrać tak że hej. Łatwiej tobołek - i poszedłbym jeszcze raz na świata kraj jeszcze raz odnaleźć raj, tam i z powrotem. Kiedy przyjdziesz ty? Ja zaczekam.
Olesia Apropos Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 bardzo mi się podobają trzy pierwsze wersy:)
jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 poprzedniczka trafiła - pierwsze 3 wersy są równoważne całej /zbędnej/ reszcie, i po wierszu! chyba że chodzi o piosenkę; piosenka owszem; J.S.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Hm... tego, no... :) Może rzeczywiście mają państwo rację. W sumie fakt - to jest wierszowana obudowa jednej wiosennej myśli. Cóż, wrzuciłem, a nóż mogło się spodobać... Piosenka pan mówi, panie Jacku? Jak "piosenka owszem", to może być i piosenka:) Ale mam wrażenie, że pan się nabija. Pzdr!
jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Nie! sztuka pisania piosenek, nastrojowych, lekkich, to też sztuka; zamierająca, bo ci co umieją - się wstydzą; a ci co nie umieją - dobrze na swych bzdurach zarabiają; dlatego co ambitniejsi sięgają po wiersze, choć to trudne, i śpiewają, po prostu! J.S.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chce mi pan powiedzieć, że dostanę plusika, ale dopiero wtedy, kiedy nauczę się grać na gitarze? Ok, spróbuję - dla plusika od pana jestem gotów podjąć takie wyzwanie:) A tak w ogóle to chyba bardzo miłe co pan napisał, dziękuję:)
EWA_SOCHA Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a może tak nauczyć sie śpiewać, jak cos - ja zagram - pytanie czy będzie pan śpiewał, jak panu zagram... ;) a i jeszcze coś "Kiedy przyjdziesz ty? Ja zaczekam." i poszła ;)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Ależ oczywiście, że z przyjemnością będę śpiewał, jak mi pani zagra... pod warunkiem, że nie będzie mi pani grać na nosie - to wydatnie przeszkadza przy śpiewaniu:) "i poszła" - och, zabolało (że tak powiem melodramatycznie;)
pathe Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 puenta tania.reszta też poniżej możliwości autora więc nie będę wychwalać, choć przecież nie mówię, że "gniot". macham łapką miło.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 A ja odmachuję uśmiechem. Cóż, może kiedyś idąc za radą JS zrobię z tego przyśpiewkę. A wtedy zatytułuję ją "Puenta tania". O tak! To ma nawet coś wspólnego z tańcem:)
niesłodzona Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 z refrenem bum-cyk-cyk bum-cyk-cyk;) faktycznie wiersz wymaga cięć:) pozdrawiam
EWA_SOCHA Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 :)))) jeszcze tamburynek i pan Bartosz zostanie wydelegowany z forum na zabawy weselne z przyśpiewkami (tu trzeba skonsultować się z panem Sokołowskim w temacie gwary) ;) rozkosznie:D i tak rozkręcamy pierwszy interes;)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Panny w tany, w wirowania, pląsy, pąsy, całowania, boty rwą się do tupania - dyć to jest przyśpiewka tania! Od gąsiorka do zapiecka tańczą chłopiec i dziewecka - sapie niczym prochu becka ta chałupa mazowiecka! Łodiridi u-cha! Tamburynek, tudzież inne instrumenty i stroje można wypożyczyć. Kto jeszcze wchodzi w ten biznes? :)))
EWA_SOCHA Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 nie bede tańcyła bo zem nie wypiła nie bede śpiwała bo zem nie pospała łodiridiridi-łodiridiridi-łodiridiridi-u-cha! to ja poproszę kieckę ciętą z koła i jakąś gryfną zapaśnicę - instrumentów nijakich nie chce - trzymać sie bede pod bocki!
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Ino lepiej już załóz slafrocek kiwnij sie laluś z bocka na bocek ciemno wkoło, to pszyszła nocka no i koniec, no i toćka. Weselisko się udało, jutro w łeb bedzie bolało:)
pathe Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 ja dziś na weselisku tańcuję to spiwkę wyrpóbuję:D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się