Anna Maria K. Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w miękką konstrukcję co na skale nie była utwierdzona brakło żyznych czarnoziemów a idea padła na kamień co nie miał korzenia i wśród cierni zagłuszona prychaniem kipiącego garnka z fasolką wspomnień regularnie wrze przeczuciem wojny domowej
Anna Maria K. Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Zainspirowane znanym surrealistycznym dziełem Dalego o frapującym tytule: "Miękka konstrukcja z gotowaną fasolką - przeczucie wojny domowej", 1936 http://www.reprodukcja.pl/obraz.php?o=12&m=5&a=7
Jaro Sław Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Konstrukcja ekstensyjna, osadzona na równoziarnistym piasku - będzie najbardziej odporna i na wichry i na trzesienia ziemi..... To tak żartem, a poważniej - pierwsza zwrotka trochę zbyt oczywiście nawiazuje do ewangelicznego pierwowzoru, jest prawie cytatem..... Proponuję jeszcze przyjrzeć się obrazowi, poczytać o wojnie domowej, wczuć się w psychike Hiszpana, Popatrzeć oczyma: frankisty, marokańczyka, republikanina, anarchisty, instruktora z rosji, stalinisty, ochotnika z brygad międzynarodowych, włocha, ochotnika z legionu Condor. Dopiero wtedy wrócić jeszcze do obrazu społeczeństwa tuż przed wybuchem, pomysleć nad inspiracją zabójstw politycznych, i dlaczego historia lubi sie powtarzać w krajach iberoamerykańskich (vide Argentyna, Chile, Salvador itd....), zapomnieć o "wyuczonej" konotacji Guerniki, bo jest nieco przez europejczyków zbanalizowana.... i jeszcze raz.... do pierwszej zwrotki.
justyna nawrocka Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 ciekawe jest urzeczowienie zjawiska w rzezcy powszedniej, ale dla mnie troche zbyt banalne,pozdrawiam
Anna Maria K. Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2006 Drogi Jaro Sławie, rozumiem Twoje zastrzeżenia co do pierwszej zwrotki i zgadzam się z nim, jednak mam wrażenie, że chyba nie do końca pojąłeś przesłania tekstu, bądź raczej ja nie potrafiłam tego zrealizować. Bazowałam niewątpliwie na pełnym tytule obrazu, przedstawiając w jakiś sposób każdy jego człon, jednak nie opisuję wcale wojny domowej w Hiszpanii. Wiersz należy do liryki osobistej i chociaż podmiot liryczny nie jest ujawniony, to nie chodziło mi o uniwersalne idee i okoliczności przewrotu Franca. Pozostawiam to historykom i krytykom sztuki. Próbowałam wydobyć z dzieła Dalego pierwiastki osobiste, stąd budowa domu na skale i fasolka wspomnień (subiektywizm!). W moim zamierzeniu mial to być tekst prosty, w dużym stopniu opierający się o Biblię i łączący ją dość paradoksalnie z surrealizmem i "wojną domową", która jednak miala mieć znaczenie metaforyczne. Jednak chyba będę musiała go przeredagować, jeśli nie jest on zrozumiały. Pomyślę i będę wdzięczna za wskazówki. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam.
Jaro Sław Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Nic nie musisz opisywać, Dali już to namalował..... tylko trzeba zgrabnie opisać...
Anna Maria K. Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Właśnie nie chodziło mi o opisanie tego, co namalował Dali, tylko sposobu, w jaki obraz kojarzy mi się z moim życiem i o subiektywne odczucia wobec mojej rzeczywistości.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się