Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uderz!
niech ręka twoja dotknie Jego twarzy
zmęczonej
zalanej krwawymi łzami

dalej, wymierz cios!
dlaczego jeszcze się wzbraniasz
dlaczego stoisz i patrzysz
przecież nie wzbrania się
ten
którego na rozkaz Piłata biczowali
i
którego dla uciechy pustej cierniem koronowali

uderzaj!
przecież masz siłę
jesteś młody i zdrowy -
zupełnie taki
jakim On był
przed wyrokiem
- a teraz spójrz -
ledwie żywy dźwiga swój krzyż
zmierzając na szczyt Golgoty
nie szczędzą mu razów
uderz i ty!
On się nie obroni
nie może
sprzeciwić się woli Bożej

dlaczego stoisz obok
i
nie bijesz?
czego się boisz?
kary
przekleństwa
wyrzutów sumienia
a
może tego
co
woła do ciebie z głębi twojego jestestwa
co
kiełkuje jak ziarno wrzucone wiosną w glebę

a ty czujesz, że
to nie jest zwykły lęk - strach - wręcz przerażenie
spowodowane widokiem okrucieństwa
- każdy by się przestraszył...

ty jednak zaczynasz dochodzić do wniosku, że
to nie to
więc co w takim razie?
błądzi ten, który nie pyta
- ty zapytałeś
- odpowiedź wkrótce znajdzie cię sama
a gdy przyjdzie
twoim oczom ukarze się droga
inna niż wszystkie
na chodnikach będą stać ludzie i patrzyć
a ty
pójdziesz prosto
i przestaniesz być obojętny
nie, nie uderzysz!
zaczniesz bronić!
zaczniesz wierzyć!



dedykowane M.W. i J.P.II
gdyby nie oni tkwiłabym w ciemności do dziś

Karolina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • U mend, o, rum urodnemu
    • @Posem - @Konrad Koper - dzięki - 
    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
    • Młody lis, rankiem w kurniku, Robił kurce fiku-miku. Miała mu za złe, Bo zrobił pauzę. A on potrzebował siku …
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...