Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakiż to gród wpół wieku dla Boga zamknięty,
Wedle zacnej historii z narodu wyklęty,
Wśród gruzu cmentarzyska zatraca przeszłości,
Nie bacząc w wychowaniu na swe potomności,
Wszak w nauce zawarta przeszłych epok miara
I z niej jednej wpływa dla przyszłości wiara,
A tu gdziem stanął wpośród tylko wstyd dla ludzi,
Gdy w walce z duchem czasu obumarłych budzi,
W nieświadomości miejsca, człowiek nierozumny,
Ze swej pracy w ułudzie naczczo w sobie dumny,
Obracając mogiły w ruiny nad zwidę,
Nad - "Petito Principi", nad - "Idem Per Idem".

Któż by mógł się połaszczyć na tych mogił kopy,
Wszakże żadna nie wzrosła na miarę kanopy,
A już w bieg obwiązane na mosiężnej linii,
W szarpnięciu maszynerii, bruzd w potrzasku zryły,
Jakby to burłak jaki będąc śmierci katem,
Chciał sholować na wody zatopiony statek,
Czując kantarydynę w obumarłych tkankach
- Circuluc Vitiosus" - czyli błędna ansa,
Nikt nie święcił wyczynów, bo nie znalazł skarbów,
Co by można było wznieść w strofy dytyrambu,
Stanąwszy więc wśród gruzu - uszczerbku pomników
Myślę - co jeszcze może Homo Sovieticus ... ?

Opublikowano

kontynuuję temat Nowogródka - nikt nic nie napisał, więc sam wprowadzę państwa w :
1. 13 lat temu przypadkiem wylądowałem w mieście LIDA znajdującym się jeszcze wtedy w sekcji Białoruskiej Republiki .....
2. to co zobaczyłem przeraziłoby chyba każdego - cmentarz polski wywrócony, przemielony ... brak słów
3. długo za mną chodziło by napisać coś o tym
4. napisałem
5. czekam co o wierszu sądzicie

pozdr. W_A_R

Opublikowano

Nic nie sądzę, ponieważ wcale nie jesteśmy lepsi od Białorusinów. Znam cmentarz niemiecki sprzed II wojny, który już cmentarzem nie jest. Wszystko zostało rozkradzine a groby rozkopane. Właściwie znam dwa takie cmentarze. Bardzo blisko siebie.
Forma wiersza nie dla mnie, więc co mam powiedzieć?

Opublikowano

Nie zniechęcaj sie Witoldzie,albowiem świat wkracza w erę trzeciej fali,gdzie każda sztuka będzie posiadła własne (choc czasem wąkie)grono odbiorców.
Dlatego nie przestawaj pisać.Pisz, co czujesz.
I życze abys był jednak poeta doecenionym za życia.
pozdrawiam
ania

p.s wiersz poważny i dojrzały moim zdaniem.

Opublikowano

"...Wszakże żadna nie wzrosła na miarę kanopy,
A już w bieg obwiązane na mosiężnej linii,
W szarpnięciu maszynerii, bruzd w potrzasku zryły,
Jakby to burłak jaki będąc śmierci katem,
Chciał sholować na wody zatopiony statek, ..."

Witoldzie i prawdziwe to, i smutne. Widziałam niemieckie i żydowskie nagrobki, zupełnie tak samo potraktowane. My też Homo Sovieticus... cóż do ulubionych; nie w przeszłości magiczny czar... lecz ku przyszłości???

Pozdrawiam serdecznie Kasia

Opublikowano

1. myślę, że jeśli ktoś myśli o nowej fali - to już go zmiotło (to tylko sugestia)
2. myślę, że jeżeli ktoś tylko bawi się wierszem, ten już zgubił się w zabawie
3. myślę, że podjąłem ważny temat - większość wierszy traktuje o miłości albo o pijaństwie - będę pisał dalej swoją drogą - choć smutno i smutno dalej
pozdr. W_A_R

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no Panie Oyey - myślałem że coś jednak - choćby doładowanie - jakoś omijasz temat - myślę, że albo to dla Ciebie zapoważne albo co ... - kondensacja to zła rzecz - mikro w mikro - jeśli poeta upycha w wiersz to nic dobrego - ja przyjąłem sobie formę długiej wypowiedzi - czytałem conieco Twoje wiersze - są lepsze gorsze ale nigdy nie napisałbym że coś mnie nudzi
pozdr. W_A_R

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...